Ja Morant wygrywa plebiscyt na najlepszego debiutanta roku. Aż 99 ze 100 dziennikarzy wskazało, że rozgrywający Memphis Grizzlies powinien zając pierwsze miejsce w plebiscycie. Morant zwyciężył z ogromną przewagą nad drugim Kendrickiem Nunnem z Miami Heat oraz trzecim Zionem Williamsonem z New Orleans Pelicans.


Wybrany z numerem 2 zeszłorocznego draftu Morant otrzymał aż 498 punktów. Wychowanek uniwersytetu Murray State wyprzedził Kendricka Nunna, który zebrał 204 punkty oraz wybranego z numerem 1 w drafcie 2019 Ziona Williamsona. Skrzydłowy Nowego Orleanu otrzymał tylko jeden głos na pierwsze miejsce, a w sumie zebrał zaledwie 140 punktów.

To zwycięstwo to dla mnie błogosławieństwo” – powiedział Morant w programie TNT „Inside The NBA”. „Jestem zaszczycony. Każdego dnia wkładałem mnóstwo wysiłku w swoją pracę. To była trudna podróż, jednak koniec końców opłaciło się”.


21-latek był głównym faworytem do zdobycia nagrody, gdyż jego największy rywal Zion Williamson z powodu kontuzji opuścił większość sezonu regularnego. Fakt ten nie przeszkodził jednemu z głosujących wskazać Ziona na pierwszym miejscu. Takie wskazanie wydaje się dość krzywdzące dla Moranta, który przez cały sezon prezentował wysoką formę.

Nieco urażony Morant zwrócić się również do osoby, która postawiła na Williamsona. „…chcę podziękować tej osobie za dodatkową motywację…jeśli ktokolwiek wie, kim jest ta osoba, niech da mi o tym znać”.

Wychowanek Murray State już w pierwszym sezonie okazał się wyjątkowo cennym nabytkiem dla Grizzlies. W 67 meczach notował średnio 17,8 punktów, 7,3 asyst i 3,9 zbiórek na mecz. Rzucał ze skutecznością 47,7% z pola i 33,5% z obwodu. Morant stał się z marszu dyrygentem drużyny i po dość niemrawych kilku latach pomógł w końcu Niedźwiadkom poznać smak zwycięstw.



Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments