Po sprowadzeniu Giannisa Antetokounmpo Miami Heat liczyli, że uda się im także zakontraktować LeBrona Jamesa. Ostatecznie tak się nie stało i zespół z Florydy musi szukać innych wzmocnień. „Miami Herald” donosi, że priorytetem władz klubu ma być ściągnięcie Klaya Thompsona. Na ich radarze jest także dwóch innych weteranów.
Miami Heat byli wymieniani w gronie kilku faworytów do ściągnięcia LeBrona Jamesa po tym, jak skrzydłowy oznajmił, że nie zamierza zostać w Los Angeles Lakers na kolejny sezon. Po trwającym kilka tygodni zastanawianiu się skrzydłowy wybrał ostatecznie Philadelphia 76ers. To sprawia, że pozostałe drużyny, które chciały go u siebie, w tym Heat, muszą szukać innych wzmocnień, które pozwolą im się bić o jak najwyższe cele.
Sprowadzając tego lata Giannisa Antetokounmpo, Heat pokazali, że chcą włączyć się w walkę o mistrzostwo NBA. Muszą jednak obudować Greka odpowiednimi zawodnikami. Sam Bam Adebayo, który pozostał w klubie, to zdecydowanie za mało. Heat szukają weteranów, którzy mogliby zapewnić więcej opcji w ofensywie.
Jak informuje Barry Jackson z „Miami Herald”, priorytetem Heat jest sprowadzenie Klaya Thompsona, który jest graczem Dallas Mavericks. Dziennikarz zauważa, że władze klubu są zainteresowane także Bradleyem Bealem, ale Thompson znajduje się wyżej na liście. Oprócz tego Heat rozmawiali także z DeMarem DeRozanem, który ma być zainteresowany, ale jednocześnie mieć kilka innych opcji na stole.
Kontrakt Thompsona obowiązuje do końca przyszłego sezonu i gwarantuje obrońcy ponad 17 mln dol. Heat nie byliby w stanie przejąć pełnego kontraktu Thompsona — do przekroczenia pierwszego progu apron brakuje im 10,4 mln dol. Jednocześnie Marc Stein informuje, że Mavericks woleliby wymienić swojego zawodnika, niż dogadywać z nim wykupienie kontraktu.
Sytuacja Beala i DeRozana jest znacznie łatwiejsza. Obaj są niezastrzeżonymi wolnymi agentami. Pierwszy odrzucił opcję zawodnika w swoim kontrakcie z Los Angeles Clippers, drugi kilkanaście dni temu uzgodnił z Sacramento Kings warunki wykupienia umowy. Ta dwójka, ze względu na swoją sytuację, przyciąga jednak znacznie większe zainteresowanie innych klubów niż Thompson.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










