James Harden, choć był związany z Houston Rockets kontraktem, postanowił podpisać przedłużenie już tego lata. Adrian Wojnarowski z The Vertical donosi, że gwiazda drużyny z Teksasu uzgodniła warunki 4-letniego przedłużenia.


James Harden w swojej nowej 4-letniej umowie z Houston Rockets zarobi 118 milionów dolarów. To oznacza, że zawodnik na rynek wolnych agentów może trafić dopiero w 2020 roku. W umowie została jednak zawarta opcja zawodnika na ostatni rok, więc prawdopodobnie gracz przetestuje rynek w 2019.

Rockets ogłosili nowy kontrakt Hardena w trakcie konferencji, podczas której przedstawiali Ryana Andersona, Erica Gordona i Nene – graczy podpisanych na nowe umowy. Najwyraźniej ekipa z Houston chciała scementować i potwierdzić, że Harden będzie ich niepodważalnym liderem, wokół którego będą budować drużynę. – Czuję, że Houston to mój nowy dom. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości – komentował umowę Harden.

W poprzedniej umowie Hardena pozostawały dwa lata. Do tych dwóch, Rockets dołożyli kolejne dwa czyniąc z kontraktu gracza 4-letnie porozumienie. W nowej odsłonie zespołu, Harden będzie pracował dla Mike’a D’Antoniego, którego preferowany styl prowadzenia ofensywy powinien liderowi Rakiet dobrze pasować. – Budujemy nowy kręgosłup tej ekipy z Jamesem jako jego podstawową częścią – mówił generalny menadżer – Daryl Morey.

Za kolejne dwa sezony Harden otrzymałby niecałe 35 milionów dolarów. W nowej umowie zespół dołożył mu 10 i 11 milionów do pierwszego i drugiego roku. Natomiast za trzeci i czwarty zawodnik dostanie odpowiednio 30,4 miliona oraz 32,7 miliona. Dla gracza – żyć nie umierać w Houston.

Drużyna i jej lider mają za sobą trudny sezon i porażkę w pierwszej rundzie play-offów z Golden State Warriors. W 82 meczach poprzednich rozgrywek zasadniczych, Harden notował średnio 29 punktów, 6,1 zbiórki, 7,5 asysty i 1,7 przechwytu trafiając 43,9 FG% oraz 35,9 3PT%.

Liga letnia: Ponitka nie zagrał






9 KOMENTARZE

  1. Prawda jest taka, że Broda to ofensywna maszyna jednak bardzo samolubna, plus jest beznadziejny w obronie. Broda i Nowy trener może pomoże w zdobywaniu +100 punktów na mecz ale też żaden nie pomoże w zdobywaniu przez przeciwników mniej niż 100 🙁 Dla mnie osobiście broda nie może być liderem w drużynie. Pasowało mi jak wcodził z ławki jako dodatkowy bodziec ale na lidera to on się nie nadaje

    • przesadzasz…nie każdy lider musi być Jamesem czy Leonardem….są liderzy jak Lillard czy jak Kemba Walker…jest taki jaki jest ale z ławką to przesadzasz…oczywiste że Houston mistrzostwa nie zdobędą ale liderem jest…chyba że chodzi o bycie super liderem,to inna sprawa.

  2. Czepiliście się tego Hardena jak by Durant czy Curry ( a szczególnie ten drugi ) byli nie wiadomo jakimi demonami obrony. Takie filmiki na YT jak z Hardenem można na luzie zmontować ze wszystkim zawodnikami ligi.

    • Obejrzałem kila meczów houston w tym sezonie i jedno mogę powiedzieć – on nie jest słabym defensorem, on po prostu nie broni w ogóle. W momencie, gdy piłkę ma przeciwnik harden wygląda jakby zapominał, co robi na boisku. Będąc zawodnikiem tej klasy, wypadałoby, żeby jednak coś w tej obronie robić, tym bardziej jeśli zarabia się tyle kasy.

  3. Niestety ale budowane druzy wokół hardena to walka max o playoffy. Harden moze być tylko dodatkiem do jakiegoś lidera a nie samolubna jedyna gwiazdą.

  4. A ja tam go lubię bez względu na to jaki jest w obronie, zresztą oglądałem mecze w których pilnował choćby LBJ’a to walczył, nie chcę go bronić ale spójrzcie tylko kto grał w Houston w poprzednim sezonie, jak dla mnie to grał tylko Harden i nikt więcej, widziałem mecze w których podawał i dzielił się piłką a jego koledzy pudlowali na potęgę, Czy w tym sezonie będzie miał wsparcie od kogoś innego zobaczymy, myślę że Nene powalczy a to już dużo,

    • Ten Szwajcar, Clint Capela miał niekiedy przebłyski. To młody chłopak z potencjałem, myślę, że się jeszcze rozwinie i rockets będą mieli z niego sporo pożytku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here