San Antonio Spurs w sałbym stylu zakończyli udany dla siebie sezon i przegrali w pięciu spotkaniach z New York Knicks w Finałach NBA. Jeszcze w trakcie serii niektórzy eksperci zastanawiali się, czy Dylan Harper już teraz powinien odgrywać w zespole większą rolę. Na konferencji po ostatnim meczu rozgrywek Devin Vassell przyznał, że pierwszoroczniak nie był zadowolony z czasu, który spędzał na parkiecie.
Dylan Harper przebił oczekiwania wszystkich kibiców i ekspertów NBA. Sposób, w jaki już w pierwszym sezonie został jednym z najwazniejszych zawodników San Antonio Spurs, jest niezwykle rzadko spotykany. Drugi wybór draftu z poprzedniego roku nie wymiętkł także w Finałach i pokazał, że przed nim świetlana przyszłość. Niektórzy zastanawiali się, czy młody rozgrywający już teraz nie powinien był pełnić w zespole większej, bardziej znaczącej roli.
Zastanawiał się nad tym także sam zawodnik, który najwidoczniej czuje, że już teraz jest lepszy od niektórych kolegów z drużyny. Na konferencji po piątym spotkaniu Devin Vaseell w ciepłych słowach wypowiedział się o Harperze, twierdząc, że jest on „rodzącą się gwiazdą” NBA. Jednocześnie Vassell dodał, że pierwszoroczniak był „niezadowolony z czasu, który spędzał na parkiecie oraz z różnych ról, w których musiał się odnajdować.
I choć Harper wielokrotnie w zakończonych właśnie play-offach pokazywał, że może wziąć na swoje barki odpowiedzialność za wynik, to ostatecznie w najważniejszych momentach spotkania trener Mitch Johnson wielokrotnie decydował się na inne rozwiązania personalne. Harper w sezonie zasadniczym osiągał średnio 11,8 punktu, 3,4 zbiórki i 3,9 asysty, spedzając średnio na parkiecie prawie 23 minuty. W play-offach grał jeszcze lepiej – dość powiedzieć, że w Finałach osiągał średnio 18 punktów i był drugim najlepiej punktującym Spurs.
Słowa Vassella mogą sugerować, że Harper nie będzie chciał pogodzić się z rolą zmiennika De’Aarona Foxa w kolejnym seznie. Szczegolnie po tym, jak podstawowy rozgrywający znalazł się na świeczniku po złych występach w Finałach. Latem Spurs mogą poszukać opcji, która pozwoli im oddać Foxa i znaleźć więcej miejsca dla Harpera w rotacji. Inną opcją może być wymiana Harpera, ale biorąc pod uwagę, jaki ma potencjał, jest to mało prawdopodobne.
Od przyszłego sezonu będzie obowiązywać nowa, maksymalna umowa, którą Fox podpisał w zeszłym roku ze Spurs. W przyszłym sezonie zarobi 49 mln dol., a w rozgrywkach 2029/2030 już 61 mln dol.
Mecz numer 5 finału NBA obejrzycie na YouTube z polskim komentarzem:
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!










