Za nami halloweenowe spotkania. Memphis Grizzlies pozostają jedyną niepokonaną drużyną w NBA. W sobotnich meczach błysnęli Victor Wembanyama, który zdobył 43 punkty dla San Antonio Spurs, oraz Tyrese Maxey, autor 38 punktów w zwycięstwie Philadelphii 76ers. Houston Rockets przerwali natomiast zwycięską passę Oklahomy City Thunder.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Utah Jazz – Portland Trail Blazers 90:112
STATYSTYKI NA PROBASKET
- Portland Trail Blazers w pierwszej kwarcie zaliczyli serię 17-0, która trwała sześć minut. Po pierwszej połowie prowadzili 59:42, a w trzeciej kwarcie ich przewaga urosła do 26 punktów.
- Portland zdominowało walkę na tablicach, wygrywając zbiórki 48:37. Defensywa zespołu ograniczyła zaś skuteczność gospodarzy do zaledwie 37,1 proc.
- Najwięcej punktów dla PTB zdobył Deni Avdija (24). Szczególnie skuteczny był w pierwszej połowie, kiedy zdobył 19 punktów i trafił 10 z 11 rzutów wolnych. Damian Lillard dołożył 22 punkty, a po 14 punktów uzbierali Toumani Camara, Scoot Henderson i Jrue Holiday.
- Dla Utah Jazz to już czwarta porażka z rzędu. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Darryn Peterson (16). Lauri Markkanen zakończył spotkanie z 13 punktami, z czego trafił zaledwie 3 z 14 rzutów z gry. Keyonte George zdobył tylko osiem punktów.
Charlotte Hornets – Philadelphia 76ers 104:109
STATYSTYKI NA PROBASKET
- Goście musieli całkiem mocno napracować się na wygraną, ponieważ jeszcze przed rozpoczęciem czwartej kwarty przegrywali sześcioma punktami. O losach spotkania przesądziła końcówka, w której Sixers zaliczyli serię 15-3.
- Najlepszym zawodnikiem Philadelphia 76ers był Tyrese Maxey. Zdobył 38 punktów, trafiając 13 z 23 rzutów z gry, w tym cztery trójki. Dołożył także cztery zbiórki, cztery asysty i dwa przechwyty.
- Anfernee Simons zakończył spotkanie z 19 punktami, a Jaylen Brown z 16 punktami. VJ Edgecombe zdobył 10 punktów, w tym zaliczył celny rzut za trzy w końcówce, który pomógł przypieczętować zwycięstwo gości.
- Philadelphia prowadziła do przerwy 57:54, ale Charlotte Hornets odwrócili sytuację w trzeciej kwarcie. Przed ostatnią odsłoną gospodarze wygrywali 83:77 i byli blisko sprawienia niespodzianki. W decydujących Maxey poprowadził drużynę do zwycięstwa. Na 1 minutę i 22 sekundy przed końcem doprowadził do remisu rzutem wolnym, a chwilę później wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
- Jeśli chodzi o Charlotte, to ich najskuteczniejszym zawodnikiem był Grayson Allen, który zdobył 27 punktów (9 z 12 rzutów z gry). Brandon Miller dołożył 24 punkty, a Naz Reid zakończył mecz z 14 punktami i pięcioma zbiórkami.
New Orleans Pelicans – Atlanta Hawks 121:99
STATYSTYKI NA PROBASKET
- New Orleans Pelicans od początku kontrolowali przebieg rywalizacji. Pierwszą kwartę wygrali aż 35:18, a do przerwy prowadzili 63:48. Po zmianie stron gospodarze nadal wykorzystywali słabości obrony Atlanty, systematycznie powiększając przewagę. Hawks mieli ogromne problemy ze skutecznością. Trafili zaledwie 35 z 91 rzutów z gry, co przełożyło się na 38 proc. skuteczności. Jeszcze gorzej wyglądały ich statystyki zza łuku. Z 46 prób za trzy punkty wpadło tylko osiem, czyli 17 proc.
- Najwięcej punktów dla Atlanty Hawks zdobył CJ McCollum (14). Po 13 punktów uzbierali Jalen Johnson i Asa Newell. Johnson dołożył do tego siedem zbiórek i cztery asysty. Kinsgston Flemings zakończył mecz z 12 punktami, sześcioma asystami i czterema przechwytami.
- Pelicans zdobyli aż 66 punktów w polu trzech sekund i wygrali walkę na tablicach 49:36. Gospodarze trafiali z imponującą, 57-procentową skutecznością z gry.
- Najskuteczniejszy w zwycięskim zespole był Saddiq Bey, autor 25 punktów. Jeremiah Fears dołożył 20 punktów i siedem asyst, a Zion Williamson oraz Trey Murphy III zakończyli spotkanie z 15 punktami.
Memphis Grizzlies – Sacramento Kings 136:105
STATYSTYKI NA PROBASKET
- Memphis Grizzlies pozostają niepokonani w NBA! Koszykarze z Memphis odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu. Do wygranej nad Sacramento Kings poprowadzili ich Cameron Boozer i Isaiah Stewart, którzy zdobyli odpowiednio 27 i 24 punkty. Grizzlies (6-0) są obecnie jedyną niepokonaną drużyną w lidze.
- Spotkanie z Sacramento Kings nie od początku było jednostronne. Memphis prowadziło do przerwy 66:55, a gospodarze utrzymywali się w grze głównie dzięki świetnej dyspozycji Darusa Acuffa Jr., który dobył w pierwszej połowie 21 punktów. Po zmianie stron Grizzlies całkowicie przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. W pewnym momencie przewaga gospodarzy wzrosła do 34 punktów.
- Najskuteczniejszy w zwycięskim zespole był Cameron Boozer, który zakończył mecz z dorobkiem 27 punktów i dziewięciu zbiórek. Isaiah Stewart dołożył 24 punkty, a GG Jackson zdobył 21 i trafił przy tym wszystkie pięć rzutów za trzy punkty. Cam Spencer zanotował 10 punktów i 13 asyst.
- Darus Acuff Jr.ostatecznie zdobył 38 punktów. De’Andre Hunter zakończył mecz z 19 punktami, a Domantas Sabonis i Zach LaVine uzbierali po 11. Sabonis dołożył również 14 zbiórek i osiem asyst.
Milwaukee Bucks – Cleveland Cavaliers 111:136
STATYSTYKI NA PROBASKET
- Cleveland Cavaliers szybko otrząsnęli się po czwartkowej porażce z Atlantą Hawks, która przerwała ich serię trzech zwycięstw. Początek spotkania z Milwaukee Bucks był jednak wyrównany. Po pierwszej kwarcie Bucks prowadzili 25:24. Wszystko zmieniło się w drugiej odsłonie, w której gospodarze zdobyli 48 punktów, tracąc zaledwie 21. Do przerwy Cleveland wygrywało już 72:46.
- Cavaliers utrzymywali znakomitą skuteczność również po zmianie stron. W trzeciej kwarcie dorzucili kolejne 37 punktów, a ich przewaga w pewnym momencie urosła do 34 punktów. Granicę 100 zdobytych punktów przekroczyli już na początku drugiej połowy.
- Najskuteczniejszy w Cleveland był Evan Mobley, który trafił 11 z 16 rzutów z gry. Jarrett Allen zakończył spotkanie z 25 punktami i 11 zbiórkami, trafiając przy tym 12 z 16 prób. Donovan Mitchell dołożył 15 punktów, a James Harden zanotował 13 punktów i siedem asyst.
- Wśród gości najlepiej zaprezentował się Kel’el Ware, autor 19 punktów. Tyler Herro zdobył 15, a Kyle Kuzma oraz debiutanci Nate Ament i Brayden Burries zakończyli mecz z 14 punktami każdy.
San Antonio Spurs – Minnesota Timberwolves 121:111
STATYSTYKI NA PROBASKET
- Victor Wembanyama zdobył aż 43 punkty, a jego zespół pokonał Minnesotę Timberwolves. Pełno tu było zwrotów akcji i emocji! De’Aaron Fox i Dylan Harper dołożyli odpowiednio 22 i 25 punktów i również przyczynili się do tego szalonego zwycięstwa.
- Wemby był zdecydowanie najważniejszą postacią spotkania. Po trzech kwartach miał już na koncie 36 punktów. San Antonio Spurs rozpoczęli zaś mecz bardzo dobrze i szybko objęli prowadzenie 11:1. Minnesota odpowiedziała na to serią 11-0 i jeszcze w pierwszej kwarcie przejęła inicjatywę. Gospodarze ostatecznie zakończyli tę część spotkania z prowadzeniem 34:28.
- W drugiej odsłonie San Antonio Spurs miało poważny problem z ofensywą. Przez pięć minut nie potrafiło zdobyć punktów, a do przerwy goście prowadzili 61:60.
- Po zmianie stron Spurs odzyskali skuteczność i ponownie wyszli na prowadzenie. Przed ostatnią kwartą wygrywali 93:88. W czwartej odsłonie ich przewaga wzrosła nawet do dwucyfrowej liczby punktów, jednak przez błędy i dekoncentrację SAS Minnesota wróciła do gry, choć ostatecznie uległa Spurs.
- Po stronie Timberwolves dobre spotkanie rozegrali Ayo Dosunmu i Jaden McDaniels.
Houston Rockets – Oklahoma City Thunder 119:98
STATYSTYKI NA PROBASKET
- Houston Rockets od początku prezentowali się bardzo dobrze w ofensywie, a szczególnie skuteczni byli zza linii trzech punktów. Trafili 18 z 41 prób, osiągając przy tym 46-procentową skuteczność z gry. Jabari Smith Jr. zakończył spotkanie z dorobkiem 30 punktów i dziewięciu zbiórek, trafiając przy tym sześć rzutów za trzy punkty. Marcus Smart dołożył do tego 24 punkty.
- Kluczowa dla losów spotkania okazała się druga kwarta. Houston prowadziło 37:30, gdy rozpoczęło serię 18-4, która pozwoliła odskoczyć rywalom na 21 punktów. Oklahoma City Thunder próbowała zmniejszyć straty przed przerwą i ostatecznie schodziła do szatni przy wyniku 51:62. Po zmianie stron Rockets ponownie mocno zaatakowali. Otworzyli trzecią kwartę serią 8-0, a po trafieniu Smitha za trzy punkty ich przewaga wzrosła do 19 punktów. Gospodarze nie pozwolili już rywalom na powrót i przez resztę spotkania prowadzenie Houston nie spadło poniżej 12 punktów.
- Alperen Sengun zdobył 16 punktów, zebrał dziewięć piłek i zanotował 10 asyst, ocierając się o triple-double. Kevin Durant zakończył spotkanie z 14 punktami.
- Najskuteczniejszym zawodnikiem Thunder był Shai Gilgeous-Alexander, autor 26 punktów. Po 11 punktów zdobyli Kenrich Williams i Bennett Stirtz. Oklahoma City trafiła 44 proc. rzutów z gry i zaledwie 10 z 32 prób za trzy.










