Washington Wizards na początku sezonu regularnego będą zmuszeni poprosić Marcina Gortata o nieco więcej pracy. Ian Mahinmi, który miał być solidną drugą opcją na pozycję numer pięć, jest po operacji kolana i nie zdąży na pierwszą część sezonu swojej drużyny.


Sztab medyczny Washington Wizards nie miał wątpliwości co do decyzji o operacji. Zespół nie chciał narażać zawodnika na poważniejszą kontuzję już w trakcie sezonu regularnego. Ian Mahinmi latem tego roku podpisał z Czarodziejami 4-letnią umowę za 64 miliony dolarów. W rotacji Scotta Brooksa miał być tym, który dostarczy silną defensywę z ławki rezerwowych, gdy oddech będzie łapał wszechstronniejszy w ataku Marcin Gortat. Jednak w pierwszych tygodniach sezonu drużyna z DC oprze się przede wszystkim na produktywności Polaka.

Zespół w oficjalnej informacji przekazał, że u Mahinmiego zdiagnozowano częściowo zerwaną łąkotkę, dlatego operacja była konieczna, by zabezpieczyć kolano i zminimalizować ryzyko pogorszenia się urazu. Sztab medyczny drużyny mówi o 4/6 tygodniach przerwy. W najgorszym wypadku Francuz wróci w okolicach grudnia i to bardziej prawdopodobna data. Wszelkie problemy związane z kolanami wymagają dużej przezorności. Wizards na tym etapie nie mają potrzeby przyspieszania rehabilitacji rezerwowego wysokiego.

Kontuzji 29-latek nabawił się w czwartkowym meczu z Philadelphią 76ers. Bez Mahinmiego, Brooks w podkoszowej rotacji dysponuje Gortatem, Markieffem Morrisem, Andrew Nicholsonem i Jasonem Smithem. Jedną z kluczowych kwestii w założeniach nowego trenera była poprawa defensywnej efektywności drużyny. Właśnie z tego powodu Wizards w ręce Mahinmiego oddali tyle dolarów. Mając 29 lat zawodnik jest w najlepszym okresie swojej kariery. Poprzedni sezon był dla niego przełomowy. Notował 9,3 punktu, 7,1 zbiórki i 1,1 bloku w 71 meczach dla Indiany Pacers.

fot. Mark Runyon | http://basketballschedule.net/

Kevin Garnett – człowiek, który zmienił NBA


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments