Miami Heat wygrali dwa mecze z rzędu, a potem pozwolili Los Angeles Lakers zdobyć 79 punktów do przerwy. Po porażce 117:138 Giannis Antetokounmpo powiedział wprost, że zawodnicy Heat wciąż nie ufają sobie w obronie. Przed meczem z Clippers mają bilans 2-5, choć Erik Spoelstra zdążył już pokazać, jak może wyglądać atak z Giannisem, Bamem Adebayo i Klayem Thompsonem.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Spoelstra znalazł sposób, żeby uruchomić obu wysokich
W pierwszym wygranym meczu sezonu, 129:117 z Atlanta Hawks, Heat aż 57 razy zagrali pick-and-roll. Jak wyliczył Couper Moorhead z klubowego serwisu, ich wcześniejszy rekord w tym sezonie wynosił 35. W końcówce Antetokounmpo i Adebayo regularnie stawiali zasłony Davionowi Mitchellowi i Pelle Larssonowi. Kiedy obrona wychodziła wysoko do zawodnika z piłką, obaj wysocy mogli dostać podanie w środku i zaatakować, zanim rywale zdążyli wrócić pod kosz. Skończyli z 24 punktami każdy.
Dwa dni później, przeciwko Indiana Pacers, Adebayo zdobył 27 punktów, Antetokounmpo zanotował triple-double, a Thompson trafił siedem z 12 trójek. I tu widać, po co Heat jest Klay. Kiedy Giannis rusza do obręczy, obrońca stojący najbliżej może zejść do pomocy. Jeśli kryje Thompsona, jeden krok w stronę kosza może wystarczyć, żeby zostawić mu czystą trójkę.
Giannis i Adebayo mówią o tym samym
Przeciwko Lakers Thompson też trafiał. Zdobył 19 punktów i wykorzystał cztery z siedmiu prób za trzy, a Giannis miał 30 punktów, 12 zbiórek i siedem asyst. Tyle że po drugiej stronie Luka Doncić zdobył 42 punkty i rozdał 13 asyst, a Lakers trafili 57,3 proc. rzutów z gry. Po siedmiu meczach Heat tracą średnio 123,9 punktu, co daje im czwarty najgorszy wynik w NBA.
– W tej chwili nie ufamy sobie nawzajem. Brakuje nam tego dodatkowego wysiłku – powiedział po meczu Antetokounmpo, cytowany przez Field Level Media. Adebayo zwrócił uwagę na konkret. Kiedy pojawia się zmęczenie, zawodnicy przestają ze sobą rozmawiać i wracają stare błędy.
W nocy z 4 na 5 listopada o 4:30 polskiego czasu Heat zagrają z Clippers, którzy przegrali sześć meczów z rzędu. Warto spojrzeć na ich pierwsze zasłony dla Dariusa Garlanda. Kto wyjdzie do zawodnika z piłką, kto przejmie rywala schodzącego pod kosz i czy po podaniu na obwód ktoś zdąży jeszcze do strzelca? W takich akcjach najlepiej widać, o czym mówią liderzy Heat.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie?









