Anthony Edwards wciąż czeka na swój pierwszy występ w Finałach NBA i realną walkę o mistrzowski pierścień, ale już teraz należy do grona zdecydowanie najlepszych zawodników ligi. W ostatnim czasie kilku dziennikarzy informowało o jego możliwej chęci zmiany klubowej przynależności. Na reakcje otoczenia 24-latka nie musieliśmy długo czekać.


Mamy link do ukrytej wyprzedaży w oficjalnym sklepie NIKE – sprawdź: https://tidd.ly/3TqrX4W


Anthony Edwards stał się już jedną z twarzy NBA i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miał spuścić z tonu. Choć zmiany w Minnesota Timberwolves mogą budzić pewne wątpliwości, to przedwczesne zakończenie sezonu wywołane było m.in. problemami ze zdrowiem, więc cały czas nie należy ich do końca skreślać.

Stosunkowo komfortowa sytuacja 24-latka nie powstrzymała dziennikarzy przed doniesieniami na temat jego niepewnej przyszłości. Według Briana Windhorsta i Tima MacMahona z ESPN co najmniej kilka zespołów monitoruje sytuację Edwardsa w obliczu transferu Juliusa Randle’a.

— Nie deklaruję niczego z niewątpliwym przekonaniem, poza tym, że kilku zainteresowanych wyczekuje Anta jako potencjalnie kolejnej gwiazdy, która będzie dostępna na rynku transferowym […] Albo kolejną gwiazdą, która będzie domagała się wystawienia na rynek — powiedział MacMahon, któremu wtórował Windhorst.

Dziennikarze informowali, że pomiędzy Randlem a Edwardsem nie układało się już najlepiej. Chodzi prawdopodobnie o rozczarowujące zakończenie sezonu, bo przecież w serii przeciwko San Antonio Spurs Julius Randle nie wypadł najlepiej.

— To fascynujące, bo jeżeli zapytałbyś, kto po Giannise będzie następny, powiedzielibyśmy, że Ant, a to, iż wymiana [Randle’a] miała miejsce dokładnie w tym samym momencie, co transfer Giannisa, jest fascynujące. […] Ant jest naprawdę sfrustrowany podwojeniami, odkąd wymienili Townsa — dodał Windhorst.

Na odpowiedź świty zawodnika nie musieliśmy jednak długo czekać. W nocy draftu media społecznościowe obiegły informacje dementujące możliwość transferu Edwardsa. Źródło bliskie jego grupy miało poinformować, że zawodnik uważa swoją obecną sytuację za „idealną”.

Źródła Star Tribune, na które powołuje się Chris Hine, sugerują, że w plotkach prezentowanych przez Windrhorsta i MacMahona nie ma nawet grama prawdy. Edwards, podobnie jak Chet Holmgren z Oklahoma City Thunder, nie będzie dostępny dla zespołów poszukujących znaczących wzmocnień.

Edwards chce wygrywać w Mineneapolis, choć bez wątpienia kluczowe są dla niego również zarobki. Na jego kontrakcie pozostają jeszcze trzy lata i to właśnie Timberwolves będą w stanie zaoferować mu najbardziej lukratywną prolongatę, o ile ten dołoży do swojego dorobku kolejną nominację do jednego z zespołów All-NBA.

Jakikolwiek transfer zniweluje jego maksymalne możliwe zarobki, tak jak miało to miejsce w przypadku Luki Doncicia po przenosinach  do Los Angeles Lakers. Jeziorowcy nie są bowiem w stanie zaoferować mu tak dużo, jak jeszcze do niedawna mogli zrobić to Dallas Mavericks.


Mamy link do ukrytej wyprzedaży w oficjalnym sklepie NIKE – sprawdź: https://tidd.ly/3TqrX4W

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany