Skrzydłowy Charlotte Hornets – Gordon Hayward – doznał skręcenia prawej stopy i przejdzie ponowne badania za cztery tygodnie. Takie informacje przekazał w oficjalnym komunikacie klub z Karoliny Północnej. Hayward nabawił się kontuzji w drugiej kwarcie piątkowego meczu z Indiana Pacers.

Hayward osiąga w tym sezonie średnie na poziomie 19.6 punktu i 5.9 zbiórki. Ekipa Szerszeni zajmują aktualnie czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej z bilansem 25-23. 32-latek jest drugim najlepszym strzelcem Hornets.

Hayward opuści przynajmniej cztery tygodnie. Jest to drugi stopień skręcenia, co oznacza, że do odzyskania pełnej sprawności potrzebować będzie pięciu tygodni. Później jeszcze czeka go powrót do optymalnej formy meczowej. Dodatkowym problemem może być fakt, że skrzydłowy odnosił już podobne kontuzji w przeszłości, w tym w zeszłym sezonie. Istnieje uzasadnione ryzyko, że nie zagra do końca sezonu regularnego.

Hornets grają fantastyczny sezon, ale teraz prze nimi trudne kilka tygodni. Z gry wypadł już wcześniej LaMelo Ball, a do kolegi z drużyny szybko dołączyli Hayward i Malik Monk. Ten ostatni opuści jednak tylko dwa tygodnie. Choć przy tak napiętym kalendarzu to i tak sporo. Do tego momentu Szerszenie nieźle radzili sobie z kontuzją swojego podstawowego rozgrywającego, ale drugi tak duży cios może sprawić, że podopieczni Jamesa Borrego zaczną spadać w tabeli.

Nie wydaje się jednak, aby Szerszenie mieli wypaść poza miejsca gwarantujące udział w play-in. Wtedy też powinni wrócić Ball i Hayward, jeśli oczywiście weźmiemy pod uwagę optymistyczny scenariusz. Hayward wyglądał w tym sezonie bardzo dobrze, trafiając trójki na najlepszym procencie w karierze (wyrównanie rekordu) oraz grając bardzo efektywną koszykówkę. Hornets będzie brakować jego umiejętności kreowania rzutu po koźle, która umożliwiała graczom takim jak Terry Rozier skuteczny ruch bez piłki.




ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here