Zgodnie z przypuszczeniami, to Devin Booker zastąpi kontuzjowanego Damiana Lillarda w drużynie LeBrona Jamesa. Liga musiała wybrać gracza z zachodniej konferencji, a gwiazda Phoenix Suns bez wątpienia była najpoważniejszym kandydatem.


Jak informowaliśmy wcześniej, Damian Lillard nabawił się kontuzji pachwiny i czeka go przerwa. Trudno powiedzieć, jak długa, ale gwiazda Portland Trail Blazers musiała zrezygnować z udziału w konkursie trójek i meczu gwiazd. To oznaczało konieczność wyznaczenia następcy, co nie było dla ligi szczególnym wyzwaniem. Devin Booker wydawał się jedynym słusznym wyborem.

W ten sposób Booker po pięciu latach oczekiwania w końcu znalazł drogę do Meczu Gwiazd. Suns w tym sezonie nie walczą z czołówką, ale Booker prezentuje naprawdę dobrą formę. W 52 dotąd rozegranych meczach notował na swoje konto średnio 26,4 punktu, 6,3 asysty i 4,6 zbiórki trafiając na skuteczności 49,6% z gry i 35,8% z dystansu. Warto wspomnieć, że Booker zastąpi Lillarda również w konkursie trójek.

Mecz Gwiazd nie ma podziału na wschód i zachód, ale zawodnicy do drużyn, które kompletowali kapitanowie – LeBron James i Giannis Antetokounmpo, byli wybierani we własnych konferencjach, dlatego Lillarda nie mógł zastąpić Bradley Beal. Potrzebny był gracz z ekipy reprezentującej lewą stronę mapy. W ten sposób Booker zasilił drużynę LeBrona Jamesa. Co ciekawe – Lillard choć nie zagra i nie weźmie udziału w konkursie, to nadal planuje wystąpić na scenie ze swoim rapowym kawałkiem podczas sobotnich konkursów.

NBA: Za co wyleciał Bobby Portis? Dziwna decyzja sędziów



Subscribe
Powiadom o
18 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Rudeboy
Rudeboy
14 lutego 2020 06:32

Największy płaczek za jednego z bardziej zimnokrwistych skur….. Szkoda kontuzji Lillarda, all star będzie jeszcze bardziej soft. Ciekawe czy bedzie krzyczał że to mecz gwiazd więc nie podwajamy.

Cryboy
Cryboy
14 lutego 2020 14:30
Odpowiedz  Rudeboy

Jakbyś kiedyś usłyszał wielkie bum gdzieś w swoim pobliżu, to badź pewien, że właśnie eksplodowałeś z ogromu tej swojej nadętości, bufonowatości i zimnokrwistości. A może po prostu złóż do NBA swoje c.v. żebyś zastąpił Silvera na stanowisku komisarza, skoro takiś ogarnięty i wiesz lepiej.

Sheed
Sheed
14 lutego 2020 08:46

Gracze z drużyn plasujących się grubo poniżej kreski oznaczającej awans do PlayOffs nie powinni być brani pod uwagę przy wyborze do tego meczu. Fred VanVleet czy Jamal Murray bardziej zasłużyli.

Jaro
Jaro
14 lutego 2020 10:24
Odpowiedz  Sheed

Ta, tylko jest mały problem, chyba VanVleet to nie ta konferencja. A powiedz dlaczego Murray bardziej zasłużył, bo gra w lepszym zespole? Czy jesteś fanem Denver? Bo jeśli chodzi o boiskowe poczynania to to Booker go bije.

cormac
cormac
14 lutego 2020 10:44
Odpowiedz  Jaro

też bym bardziej wolał Murraya, co by nie mówić postać nr 2 czołowej drużyny konferencji. Booker ma bardzo dobry sezon ale gra w cieniasach. Tak czy inaczej weekend gwiazd uratowany – Dame będzie rapował….

Sheed
Sheed
14 lutego 2020 11:00
Odpowiedz  Jaro

@Jaro – Dlaczego Murray, a nie Booker? Ano dlatego, że bilans zespołu Murraya (38-17) jest trochę lepszy niż drużyny Bookera (22-33).
W koszykówce (jak w każdym sporcie) najważniejsze są zwycięstwa i to one powinny być głównym kryterium wyboru. Jaki z ciebie gwiazdor, skoro przegrywasz? Nic do Bookera nie mam, ale zanim zacznie on myśleć o sobie jak o gwieździe niech wygra chociaż jedną serię PlayOffs.
PS.
A VanVleet powinien być za Younga. Argumentacja jak wyżej.

Jaro
Jaro
14 lutego 2020 12:00
Odpowiedz  Sheed

Ale nie można patrzeć tylko z perspektywy jakosci zespołu, bo wiadomo, że mając lepszy zespół zawodnik ma, nie oszukujmy się, łatwiej, większa szansa że partner wykorzysta Twoje podanie, większą szansa że wykreuje Ci lepsza pozycje, dlatego tym bardziej powinno szanować się gości, którzy ciągną słabsze zespoły.

Sheed
Sheed
14 lutego 2020 12:37
Odpowiedz  Jaro

Ciągnie grę – tu się zgadzam. Jednak z tego ciągnięcia nie wynika NIC, poza pustym nabijaniem statystyk. Booker gra już 5 sezon w lidze. Liczba zwycięstw jego zespołu w każdym z sezonów (23, 24, 21, 19, 22 obecnie) wygląda jak żart. Czy o liderze takiej zbieraniny parodystów (bo do miana drużyny to im daleko) można mówić jak o gwieździe? Nie – w tej chwili to nie jest gracz na poziomie AllStar.

Jaro
Jaro
14 lutego 2020 13:35
Odpowiedz  Sheed

Dokładnie tak jak napisałeś, w drużynie parodystow, dopiero w tym roku zaczęło to tam jako tako wyglądać. Skoro gra z parodystmi, to jak ma wciągnąć zespół do play-off? Gra w all star, to też układy, znajomości, fani…Konczac temat,
Skoro stwierdzili komisyjnie, że mu się należy to nie nam o tym decydować, zresztą nawet chyba Pop stwierdził, że mu się należy gra w all star game.
Może inaczej na to patrzymy, ale miło zawsze podyskutować.
Pozdrawiam

Sheed
Sheed
14 lutego 2020 14:19
Odpowiedz  Jaro

Kiedyś Garnett powiedział ciekawe zdanie o Kobe i Shaq’u. Coś w stylu: patrzyłem na tych gości i wiedziałem, że byli wyżej. Dopiero zdobycie mistrzostwa to zmieniło. Albo Jordan: 72-10 jest niczym bez mistrzostwa. Tak więc zwycięstwa i jeszcze raz zwycięstwa, a indywidualne wyróżnienia przyjdą same. Booker niech najpierw odmieni Suns, a wtedy wybór do takiego meczu będzie oczywisty. Na razie zasłynął on fotką z kartką 70 po przegranym spotkaniu, w sezonie z bilansem 24-58, także tego…. 70 fajnie wygląda, ale ja zwracam uwagę na inne rzeczy, stąd, przynajmniej w mojej opinii, inni na miano AllStara zasługują bardziej. Tak czy inaczej… Czytaj więcej »

Blasiacco
Blasiacco
14 lutego 2020 15:53
Odpowiedz  Sheed

Gdyby All-Star wybierać tylko z lepszych drużyn … to chyba to miałoby jednak trochę mniejszy sens. Rozumiem, że przy porównywalnych umiejętnościach – czynnik zwycięstw drużyny jest istotny, ale bez przesady nie powinien to być czynnik najważniejszy.
Gdybyś wziął statystyki Bookera – to nie jest to tylko nabijanie statystyk. On jest bardzo efektywny. Do tej pory miał beznadziejny skład, w tym roku już jest lepiej, aczkolwiek byłoby dużo lepiej gdzyby nie kontuzje w zespole.
Kolejna kwestia. Nie przeszkadza Ci wybór Dame Lillarda, którego drużyna też nie awansuje do play-off, a Booker (którego Phoenix jest raptem 3 zwycięstwa mniej) już jest be.

Sheed
Sheed
14 lutego 2020 18:42
Odpowiedz  Blasiacco

@Blasiacco – Booker jest efektywny? Bardzo nietrafione stwierdzenie. Efektywność ma dawać efekt (czyli zwycięstwa), a tego w Suns nie widzieli od bardzo dawna. A co do beznadziejnego składu – czy ten skład jest naprawdę o wiele gorszy od takiego Dallas czy Memphis? Moim zdaniem nie. Sęk w tym, że ten skład, ta lista graczy, nie tworzy drużyny, a jedynie barwną zgraję parodystów. Patrząc na każdego z nich z osobna można zauważyć sporo talentu. W Phoenix problemy są inne. Pierwszym jest słaby zarząd, drugim słaby trener, a trzecim słaby lider (czyli Booker). Facet gra piąty rok i jest to piąty rok… Czytaj więcej »

Blasiacco
Blasiacco
15 lutego 2020 19:23
Odpowiedz  Sheed

@Sheed, nie możesz mówić, że Booker nie pociągnął Phoenix do play-off przez 5 lat (poprzednie lata oni tankowali – więc wygrywanie nie było ich celem – jakkolwiek to brzmi) – tylko pierwszy sezon – ale on wtedy był rooki – i wykręcili jak na zespół, który był w przebudowie niezłe cyferki – no i ten sezon to naprawdę walka o coś w tym zespole. Kolejna sprawa: Young : Booker – ten pierwszy na razie nie jest lepszy – tylko bardziej efektowny. Co do reszty się zgadzam – bardzo słabiutki zarząd, trener – na razie nie wystawiam oceny – bo mimo… Czytaj więcej »

cormac
cormac
14 lutego 2020 15:43
Odpowiedz  Sheed

argumenty dobre ALE: jeśli ktoś kręci kosmiczne cyferki (a Young kręci) to można zrobić wyjątek i dać gościa ze słabego zespołu, póki co Booker aż tak nie świeci jak Young

Sheed
Sheed
14 lutego 2020 18:47
Odpowiedz  cormac

– jeśli miałbym wybierać między Youngiem, a Bookerem to bez dwóch zdań postawiłbym na Younga.

Zajonc Williams
Zajonc Williams
14 lutego 2020 16:08
Odpowiedz  Sheed

Wszystko fajnie, rozpisałeś się, podałeś argumenty… niestety w tej mądrości się pogubiłeś. Więc o tych „argumentach” możesz zapomnieć jak o Murrayu w ASG:) Bo to jest Mecz GWIAZD a nie Mecz Zwycięzców.

Manute
Manute
14 lutego 2020 10:16

W końcu. To jeden z 6 koszykarzy w historii, którzy rzucili co najmniej 70 pkt w jednym meczu.

Zajonc Williams
Zajonc Williams
14 lutego 2020 18:33
Odpowiedz  Manute

Dokładnie.