Wyniki NBA: Dwie dogrywki w Bostonie, rekord kariery Ziona

42
6905

Fani zgromadzeni dzisiaj w TD Garden nie mogli narzekać na brak emocji. Ich ulubień nie dość, że wygrali, to zrobili to w dramatycznych okolicznościach, pokonując Los Angeles Clippers dopiero po dwóch dogrywkach. Najlepszy wynik punktowy w karierze wykręcił Zion Williamson, ale jego New Orleans Pelicans musieli uznać wyższość rywali z Oklahomy.


Boston Celtics – Los Angeles Clippers 141:133 2OT

Statystyki na ESPN

  • Jayson Tatum rzucił 39 punktów, 31 oczek dołożył Marcus Smart, a Gordon Hayward skończył mecz z 21 punktami i 13 zbiórkami. Tatum i Smart odpowiedzialni byli za 16 z 27 punktów Celtów zdobytych w dogrywce.
  • Celtics wygrali po raz ósmy z rzędu we własnej hali oraz ósmy raz w ostatnich dziewięciu spotkaniach.
  • Przyjezdni przez większość meczu musieli radzić sobie bez Paula George’a, który opuścił parkiet już w drugiej kwarcie z powodu urazu. Lou Williams zdobył 35 punktów, Kawhi Leonard miał 28 punktów i 11 zbiórek, a Montrezl Harrell 24 oczka i 13 zbiórek.
  • Celtics wyszli na prowadzenie 134:130 po celnych rzutach Smarta i Tatuma. Szybka odpowiedź Harrella nie dała wiele, bo trójkę w kolejnym posiadaniu zdobył Hayward. Następnie Tatum popełnił przewinienie ofensywne, ale Hayward zablokował rzut Williamsa. Następnie były zawodnik Utah Jazz przypieczętował wygraną czterema rzutami wolnymi.

New Orleans Pelicans – Oklahoma City Thunder 118:123

Statystyki na ESPN

  • Danilo Gallinari zdobył 29 oczek, Chris Paul dołożył 14 punktów i 12 asyst. Gallinari 11 punktów zdobył w ostatnich 12 minutach spotkania. Dennis Schroder rzucił 22 oczka.
  • Zion Williamson zaliczył drugi mecz z rzędu z przynajmniej 30 punktami na koncie. Dzisiaj skończył zawody z 32 oczkami, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze.
  • Pelicans przegrywali w pewnym momencie trzeciej kwarty już 13 punktami, ale udało im się zmniejszyć dystans i momentami jeszcze wyjść na prowadzenie. Po trójce Lonzo Balla, gospodarze objęli prowadzenie 111:110, ale Gallinari serią punktową zapewnił Thunder wygraną.
  • Dla gospodarzy 24 punkty rzucił JJ Redick. Thunder przerwali serię trzech wygranych gospodarzy. Pelicans popełnili aż 17 strat, które przełożyły się na 24 punkty Thunder. Goście popełnili tylko dziewięć strat.

Subscribe
Powiadom o
42 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bajor
14 lutego 2020 06:31

Niezły mecz w Bostonie, choć Kawhi niewidoczny w dogrywce.Kontuzje trapią Clippers ale jest czas na wyleczenie urazów.Ciekawe co z PG13?, za to Morris się rozegra i będzie nabijał pkt.

mackiki
mackiki
14 lutego 2020 13:22
Odpowiedz  Bajor

Dobry mecz szalona koncowka no i Tatum niesamowity

Chlebek
Chlebek
14 lutego 2020 07:14

AD to miękka faja. Gdyby nie obecność Jamesa w Lakers to ten jako ich lider osiagnalby z tym zespołem bilans 13-69. W tym sezonie już pokazał ile znaczy bez Jamesa obok siebie na parkiecie. W dwóch meczach w których pauzował James Lakersi mają bilans 0-2. Miękka faja bez woli zwycięstwa i cech lidera.

Apelator
Apelator
14 lutego 2020 07:18
Odpowiedz  Chlebek

Oj, to prawda. Davis to najbardziej przereklamowany gracz ze wszystkich graczy na max kontraktach. Wolałbym w zespole Tatuma niż tego bezkregowca.

SceptoFan
14 lutego 2020 07:55
Odpowiedz  Apelator

Nic z tego nie rozumiem: najpierw było 12-70, potem 10-72, 8-72, teraz 13-69.
???
Davis ma regulowaną miękkość faji?

Kuba
Kuba
14 lutego 2020 08:31
Odpowiedz  Apelator

Thompson,Curry,Green,Middleton są daleko przed nim w kategorii przereklamowych wysokich kontraktów.

SceptoFan
14 lutego 2020 08:42
Odpowiedz  Kuba

Mnie to dziwią te opinie. Przecież Ci goście mają wysoką wartość (dobra, co do Greena, to się zgodzę – kretyn i szkodnik). O przegiętych kontraktach to bym prędzej mówił w wypadku Isaiaha Thomasa czy mistrza mistrzów w tej kwestii: Ryana Andersona. Chociaż największymi literami to należy tu chyba dodać Chrisa Paula.

SceptoFan
14 lutego 2020 08:45
Odpowiedz  Kuba

Kuba, wszyscy wiemy, jak lubisz GSW. Nie musiałeś się krygować przypinając niczym kwiatek do butonierki Middletona.

Kuba
Kuba
14 lutego 2020 10:08
Odpowiedz  SceptoFan

Akurat to nie jest krygowanie,faktycznie uważam że za sezon,dwa kontrakt Middletona będzie jednym z najgorszych w lidze. Zresztą po odejściu GAnt,które moim zdaniem jest dość pewne MIL przestanie być atrakcyjną drużyną. A co do Paula-oczywiście masz rację,to jest najgorszy kontrakt w lidze. Nie kojarzę żeby Thomas miał jakiś duży kontrakt,on raczej go oczekiwał co na dziś jest zjawiskiem rodem z kabaretu Jana Pietrzaka. Oprócz Andersona był chociażby jeszcze mistrz Parsons,Waiters tez miał dość wysoki kontrakt.Ich chyba nawet nie warto wspominać bo nie odgrywają już żadnej roli.

cormac
cormac
14 lutego 2020 10:48
Odpowiedz  Kuba

dziwne że nie wymieniłeś całego rostera GSW….no i Ben Simmons bo nie rzuca trójek, aaa! i Thomas ale zaraz on już bez klubu

Kuba
Kuba
14 lutego 2020 12:56
Odpowiedz  cormac

Skoro Cię to dziwi to już kwestia Twojej percepcji. Simmons mimo niezmiennie tych samych ograniczeń gra póki co swój najlepszy sezon w karierze więc celowo nie wskazałem jego nazwiska.Poza tym w jego kontekście pisałem wielokrotnie nie o trójkach tylko w ogóle o nieumiejętności zdobywania punktów z odległości większej niż 2m od kosza.O Mr.Nobody Thomasie z kolei napisałem powyżej więc ponownie kwestia Twojej percepcji.

Patrykus
Patrykus
14 lutego 2020 08:41
Odpowiedz  Chlebek

Jak już to 1-1 są bez LeBrona

Inszy
Inszy
14 lutego 2020 10:12
Odpowiedz  Chlebek

Czy ktoś może zresetować tego bota? Bo się zaciął na dniu, gdzie grali Lakersi.

Majk
Majk
14 lutego 2020 07:27

Zion jak widać ma sporo talentu, ciekaw jednak jestem jak jego nogi przy takiej masie wytrzymają. Szkoda by było by kolejny talent przez kontuzje się zmarnował.

SceptoFan
14 lutego 2020 07:44

Pelikanom udało się ZNIWELOWAĆ dystans, a nie złapać.
Łapie się dystans, gdy się go zwiększa.
Przepraszam, ale tego nie zdzierżyłem.

SceptoFan
14 lutego 2020 07:47

Najgorzej, gdy nie gra Płaczek – nie ma się o co kłócić.
Na szczęście pojawił się Chlebek… ??

Kamil
Kamil
14 lutego 2020 07:53
Odpowiedz  SceptoFan

Scepto tylko nie pisz,że Kawhi źle zrobił przechodząc do Toronto.Umówmy się,że po PO ocenimy czy dobrze czy źle zrobił.Teraz takie gadanie jest BEZ SENSU!!!!!!!!!

SceptoFan
14 lutego 2020 10:30
Odpowiedz  Kamil

Podobnie jak przy KD w GSW, tutaj też ten transfer mi się nie podoba. Muszę tu zaznaczyć, że patrzę na te ruchy przez pryzmat jakości współpracy drużyny (efektywności wykorzystania jej zawodników), a nie przez liczbę zdobytych pierścieni.
Dlatego już teraz mogę z całą pewnością powiedzieć, że tak, wolałem Kawę w Raptorach. Tamta drużyna podobała mi się dużo bardziej, owszem – dalej mi się podoba.

PS
Wybaczcie skłonności do archaizmów, ale lubię je. Mam na myśli nietypowe dzisiaj zastosowanie „owszem”.

mackiki
mackiki
14 lutego 2020 13:50
Odpowiedz  SceptoFan

Zawsze mozna poklócic sie o przereklamowanego Leonarda ktory jest takim profesjonalista i jest tak zmeczony ze wybiera sobie w ktorym chce zagrac meczu bo pewnie dzien wczesniej sie zmelanzowal i nie mialby sily dorzucic do kosza :D:D

SceptoFan
14 lutego 2020 14:26
Odpowiedz  mackiki

?
??
?

Kamil
Kamil
14 lutego 2020 15:41
Odpowiedz  mackiki

synu Lebrona znowu zaczynasz swoje wywody na temat Leonarda?, zobaczymy jak wypadnie Lebron z nim H2H.

Ender
Ender
14 lutego 2020 17:00
Odpowiedz  mackiki

mackiki
A jaka jest różnica w wybieraniu kiedy grać przez Leonarda a w wybieraniu kiedy chce się bronić LeBrona?

Z tą różnicą że brak gry w b2b Leonarda był od początku oczywisty a parodia LeBrona, dreptanie i odpuszczanie sobie już nie.

Żeby było jeszcze śmieszniej Leonard do dziś nie odniósł się do tej stmytuacji a LBJ już paplał w mediach jaki to on nie zaangażowany, jak to zawsze daje z siebie 100% a wali piłką w tym tablicy bo po co się starać jak nie będzie z tego PO.

mackiki
mackiki
14 lutego 2020 21:11
Odpowiedz  Ender

Ale o czym ty bredzisz co ty przytaczasz ciagle jakies wkurwienie gracza bedziesz wypominac miesiacami a moze latami ?

SceptoFan
14 lutego 2020 07:58

Tyle było gadania, że A. D. szklany, a tu się okazuje, że to Klipry kuśtykają w stronę PO. Na szczęście teraz tydzień odpoczynku, to Kawa nikogo nie będzie drażnić lołd menedżmentem.
Go, Raptory, go!

Tomasz81
Tomasz81
14 lutego 2020 08:03

No na boga dajcie juz spokuj…. rekord punktowy ziona …. chlopak dopiero zaczyna kariere i teraz co rzuci o 1 punkt wiecej to bedziecie pisac rekord kariery? Masakra jakas oby w kolejnym meczu nie rzucil 33 punkty

piotr
piotr
14 lutego 2020 15:36
Odpowiedz  Tomasz81

Ciekawe czy po jego pierwszym meczu w NBA też pisali rekord kariery 🙂

Kato
Kato
14 lutego 2020 08:42

Hayward załatwił Cliprów w dogrywce. Ma gość zimną krew i wychodzi jego doświadczenie. Odbudował się chłop po kontuzji wreszcie. Nie umniejszając nic reszcie pierwszej piątki bo dobre zawody zagrali. Ball miał 5/8 za 3 przy jego nietypowej technice to dużo. Zion ma swój styl i skuteczny jest.

Patrykus
Patrykus
14 lutego 2020 09:05
Odpowiedz  Kato

Przecież ball już od dłuższego czasu rzuca normalnie. To już nie jest ta technika co była w zeszłym sezonie.

Kato
Kato
14 lutego 2020 14:27
Odpowiedz  Patrykus

Masz rację , rzuca już normalniej, ale do techniki np. Redicka to mu jeszcze brakuje.

cormac
cormac
14 lutego 2020 10:52
Odpowiedz  Kato

po Gordonie widać jednak ciągle ten strach przed bardziej kontaktową grą, w Jazz nie bał się mocnych wejść na kosz a w Bostonie gra asekuracyjnie i często po takich penetracjach jest blokowany. Ale ogranie i doświadczenie robią swoje i przydaje się

Triple Double
Triple Double
14 lutego 2020 08:45

Zion wykonywał 13 osobistych, reszta zespołu 14. To jasno pokazuje kto tu jest trudny do zatrzymania.
Fakt, że wchodzi do ligi 19-latek i zalicza 2 mecze z rzędu powyżej 30 punktów w swoim 9 i 10 występie w NBA jest wielkim wydarzeniem. W sumie jakby się zastanowić to coś takiego nie powinno mieć miejsca.

SceptoFan
14 lutego 2020 09:05
Odpowiedz  Triple Double

Nie powinno, ale ma – gość jest wyjątkowy.

pops
pops
14 lutego 2020 12:53
Odpowiedz  Triple Double

staty pierwszych 10 meczy (pkt) na topowym poziomioe
MJ
16, 21, 37, 25, 17, 25, 33, 27, 45, 27 = 273
Shaq
12, 22, 35, 31, 29, 29, 29, 18, 12, 21 = 238
Zion
22, 15, 21, 14, 24, 21, 20, 21, 32, 32 = 222
Wilt
43, 36, 41, 30, 32, 39, 41, 55, 28, 26 = 371 !
ps. Wilt też zierał po 40+ piłek ; )

Rad23
Rad23
14 lutego 2020 13:46
Odpowiedz  pops

Zobaczcie na zdjęcie, jaki płaczek z Kawy:) A Tatum wygląda jakby siedział na kiblu i robił brzydkie rzeczy:))

SceptoFan
14 lutego 2020 14:42
Odpowiedz  Rad23

Wypraszam sobie, Płaczek jest tylko jeden!
?
Mackiki, miałeś rację: jest temat.

Kato
Kato
14 lutego 2020 14:31
Odpowiedz  pops

Ale stylem gry nie przypomina żadnego z nich. On jest wyjątkowy i bardzo się wyróżnia co dodaje lidze kolorytu. Mi osobiście to odpowiada, daje nadzieję, że nie wszystkie posiadania będą się kończyć rzutem za 3. Styl Ziona też jest efektowny i efektywny.

mackiki
mackiki
14 lutego 2020 13:32
Odpowiedz  Triple Double

Proste Zion z meczu na mecz coraz bardziej jest pewny i wykreca coraz lpesze statystyki w przyszlym sezonie ta ekipa powinna spokojnie powalczyc o awans do PO

Kamilbolt
Kamilbolt
14 lutego 2020 18:07
Odpowiedz  Triple Double

Ano Zion bestia. Tacy goście, jak Adams czy Whiteside nawet nie próbują udawać, że cokolwiek robią w obronie przeciwko niemu. Jeden Tucker mu się postawił jak do tej pory.
Zion niewątpliwie jest dla tej ligi problemem.

Najzabawniejszy jest ten strach w oczach obrońców.

Mackiki
Mackiki
14 lutego 2020 15:44

Tera chwila przerwy na tak zwana kupe allstar buuu

Zajonc Williams
Zajonc Williams
14 lutego 2020 16:01

No faktycznie jest słaby ten Zion 😀 Gdzie są Ci eksperci, którzy Go dyskredytowali na probasket? Przypominam, że ten Grubas gra po kontuzji kolana!

Kamilbolt
Kamilbolt
14 lutego 2020 19:16
Odpowiedz  Zajonc Williams

Pochowali się po mysich dziurach, niczym pewien egocentryczny jegomość, który chyba się obraził, za wypomnienie tego i owego 😉