Wchodząc na rynek wolnych agentów, DeMar DeRozan miał być jednym z najbardziej łakomych kąsków. Najnowsze doniesienia sugerują jednak, że wokół zawodnika, który całą swoją dotychczasową karierę spędził w Toronto Raptors, może nie wytworzyć się ani trochę zamieszania.


To fatalna wiadomość dla ludzi spragnionych sensacji podczas off-season i znakomita dla kibiców oraz zarządu Toronto Raptors. Pomimo sporego zainteresowania DeMarem DeRozanem i gotowością innych drużyn do zaoferowania mu maksymalnego kontraktu, zawodnik jest już podobno zdecydowany na kontynuowanie swojej kariery w Kanadzie.

Według raportu ESPN, DeRozan podczas wolnej agentury nie planuje w ogóle spotykać się z przedstawicielami innych niż Raptors zespołów. Lider ekipy, która dotarła w minionym sezonie do Finałów Konferencji, jest gotowy na podpisanie nowej, długoterminowej umowy z kanadyjskim rodzynkiem. Nowe opcje zacznie brać pod uwagę dopiero w momencie, kiedy z GM-em Raps osiągną fiasko.

To jednak mało prawdopodobny scenariusz, ponieważ Masai Ujiri publicznie potwierdzał, że jego priorytetem podczas tegorocznego off-season jest właśnie zatrzymanie w drużynie DeRozana. Raptors mogą podpisać go używając pełnych praw Birda, które pozwolą im przekroczyć próg salary-cap. DeMar może oczekiwać od ekipy z Kanady umowy pięcioletniej o wartości łącznej 153 milionów dolarów. Daje to 30,6 milionów rocznie.

Swoje ogromne zainteresowanie DeRozanem wyrazili do tej pory Los Angeles Lakers.

NBA: Lakers pod presją? Chcą pozyskać gwiazdę Heat!






9 KOMENTARZE

    • Powariowali Ci co płacą. Nie Ci co biorą.
      Jest worek pieniędzy to wyciągają z niego ile się da.

  1. ile 30 baniek na rok? LJ – to rozumie doprowadził do tytułu itp, Curry ok, Kevin Durant rozumię, Westbrook za rok logiczne, ale DeRozen rozumię prawa Birda, ale bez jaj Raptorsi powinni mieć większa płynność i nie blokowac sie na taka kase, jeżeli chcą polepszyć skład

  2. no i mamy wyniki podnoszonego salary cap, teraz mieronty będą kosić po 15 baniek za rok, średniaki po 20, all star po 30 a mega giwazdy jak to zobaczą poproszą o 40, to juz kpina , głównie koncentruje się na tym co dzieje się na boisku , bo inaczej można zwariować , to byc tak bardzo pazernym pokazuje ile ci ludzie mogą stacić w oczach i jakimi wartościami się kierują , do końca nie znam nie oceniam , ale patrząc na to to mdli mnie ……………od razu zaprzeczę , nie , w życiu nie liczyu się że jak dają to trzeba brać, są inne wartości

    • szczerze , to nawet coś , staram się regularnie , oczywiście to nie mnie oceniać siebie i pewnie zawsze ktoś powie że względem dochodów mogłeś więcej , pewnie że jak bym kosił to co oni dawał bym na bardzo duże potrzeby , i nie ma sensu tego dochodzić ja tak mam , tylko że nie patrze na to kto ile daje charytatywnie , to nie moja sprawa, ma prawo nawet nic nie dać , bardziej czepiałem się tego iż dążenie to nadmiernego bogacenia i ta pazerność u sportowców ( wszelkiej maści ) jest coraz większa , kiedyś James powiedziła że jego marzenie to być najbogatszym człowiekiem , co to k…. za marzenie , dla mnie to jest mega słabe i tyle , dlatego liczy się dla mnie boisku i to co na nim się dzieje , inaczej oglądnie tych Panów byłoby dla mnie nie apetyczne , ale jak pojawia się temat zarobków to coś mnie tam rusza ,

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here