Houston Rockets znaleźli się w nietypowym dla siebie miejscu. Pozbawieni Daryla Moreya, który przez kilkanaście ostatnich lat wyznaczał dla zespołu kierunek, muszą relatywnie szybko odpowiedzieć na wiele pytań. Im bliżej okienka transferowego, tym więcej ich będzie.


Obowiązki generalnego menadżera przejął Rafel Stone, który do tej pory pomagał Darylowi Moreyowi. Właściciel drużyny – Tilman Fertitta wyszedł z założenia, że nie będzie zatrudniał nikogo z zewnątrz i da szansę człowiekowi, który doskonale wie, jak pracować w strukturach Houston Rockets. Przed nim sporo wyzwań, bo musi wziąć pod uwagę ambicję Jamesa Hardena – ten chce walczyć o mistrzostwo, a to wymaga innego podejścia do budowania składu. Chyba że… 

W Houston zdecydują się na rewolucję i będą Jamesem Hardenem handlować. Gwiazda zespołu dopiero za dwa lata może przetestować rynek wolnych agentów, więc w rękach nowego GM-a Rockets jest konkretna wartość do wykorzystania, jeśli zdecyduje się na totalną przebudowę składu. Jednak z ligowych korytarzy słychać głosy wskazujące na to, że na razie w Houston poważnych ruchów nie będzie i spróbują uratować obecną strukturę. 

Według Jonathana Feigena z Houston Chronicle, Rockets nie będą latem Hardenem handlować, ponieważ zawodnik jest zaangażowany w proces selekcji nowego trenera. Zarząd zespołu na bieżąco informuje gwiazdę składu o proponowanych nazwiskach i bardzo chętnie wysłuchuje tego, co Harden na ich temat ma do powiedzenia. Nic zatem nie wskazuje na to, by Stone miał handlować Hardenem przed rozpoczęciem sezonu 2020/21. Bardziej prawdopodobny scenariusz zakłada takie działania za rok. 

Rzekomo zarówno Harden, jak i Russell Westbrook mają naciskać Rockets na zatrudnienie Johna Lucasa – jednego z trójki finalistów do posady pierwszego szekolniowca. Oprócz niego pod uwagę zespół bierze Stephena Silasa oraz Jeffa Van Gundy’ego. Zapewne lada dzień dowiemy się kto otrzyma od Rockets kredyt zaufania. Co natomiast z przyszłością wspomnianego Westbrooka? On także ma w umowie dwa pełne zagwarantowane sezony, ale transfer z jego udziałem jest znacznie bardziej prawdopodobny. 



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Tomek81
Tomek81
18 października 2020 17:08

Jeszcze na Hardena to jakis zespol by sie znalazl. Jednak po ostatnim sezonie Westbrooka nikt go nie wezmie za kase jaka on ma w kontrakcie.Samolubny grajek

Marian Pazdzioch syn Jozefa
Marian Pazdzioch syn Jozefa
18 października 2020 18:49

Budowanie składu to należy zacząć od pozbycia się Hardena. Budowane w okół niego drużyny od 8 lat zawodzą a Harden nie jest w stanie pociągnąć zespołu w kluczowych momentach. Do tego jak jeszcze Harden decyduje o wyborze trenera to tym bardziej lepiej go pogonić za konkretną kasę.

Edytowane 1 miesiąc temu przez Marian Pazdzioch syn Jozefa