Wielka trójka z Los Angeles Clippers w postaci: Chrisa Paula, Blake Griffina oraz DeAndre Jordana mimo swojego potencjału, nigdy nie zdobyła upragnionego tytułu. Rozgrywający tamtego zespołu, Paul, powiedział, czego im tak naprawdę brakowało.


Aktualny zawodnik Oklahomy City Thunder opowiedział, co uważa na temat wielkiej trójki z Clippers. Odpowiadając, dlaczego ten zespół nie osiągnął nic więcej niż 2 runda play-off, szybko stwierdził, brakowało im po prostu szczęścia.

Tak jak mówił Doc Rivers, aby zdobyć mistrzostwo NBA, poza umiejętnościami trzeba mieć też trochę szczęścia. Zawsze nam go brakowało. Nie wydaje mi się, aby Donald Sterling coś zawinił. Zazwyczaj o naszym sezonie decydował jeden wybój na drodze – stwierdził Chris Paul.

W sezonach od 2011/12 aż do 2016/17 Clippers wygrywali ponad 60% swoich gier w sezonie zasadniczym. Jednak w tym czasie ani razu nie zaszli wyżej niż 2 runda fazy pucharowej. To właśnie brakiem szczęścia tłumaczy takie wyniki Chris Paul. Możliwe, że los nigdy nie uśmiechał się do zespołu z Los Angeles, bo zarówno Paul, jak i Griffin często zmagali się z kontuzjami.

Choć przyczyn takich wyników może być wiele, to nie można odmówić Paulowi, że faktycznie w pewnych momentach los nie do końca się do nich uśmiechał. Jednak nie jest to jedyna przyczyna braku sukcesów. Czy popularne ,,Lob City” nie ugrało nic szczególnego tylko z powodu braku szczęścia?


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Naars
Naars
2 czerwca 2020 14:11

Moim zdaniem ma rację. Z tym, że rozszerzyłbym trochę kategorię „szczęścia”, a mianowicie chodziło przede wszystkim o zdrowie. Griffin i Paul byli (są?) świetnymi zawodnikami, którzy niestety zrobieni są z papieru. W każdym wspólnym sezonie któryś z nich był kontuzjowany przez dłuższy okres czasu, często w RS, a właściwie zawsze w PO. Podobnie Redick, który sporo na ławce przesiedział. Jordan wiele im dał, był Iron Manem ligi przez dłuższy czas i był opoką drużyny.

Uważam, że zdecydowanie mieli potencjał wygrać chociaż jedno mistrzostwo razem.

Kuba
Kuba
2 czerwca 2020 15:31

Zabrakło dwóch rzeczy -zdrowia,bo Paul i Griffin są ze szkła i po prostu umiejętności wzmocnionych leadershipem.

Sheed
Sheed
2 czerwca 2020 19:10

Brakiem szczęścia może tłumaczyć się Indiana po 7 meczach z Bulls. Brakiem szczęścia mogą tłumaczyć się Utah po przegranych finałach… To jest brak szczęścia. A Clippers? Max II runda z takim składem przez tyle wspólnych lat gry?! Ani razu w finale konferencji?! Jak widać Chrisowi Paulowi bardzo łatwo i wygodnie jest wszystko zgonić na brak szczęścia. Trudniej mu zrozumieć, że byli po prostu niezłą drużyną, nic ponadto.