New York Knicks postanowili nie mieszać się w sprawy społeczne, bo… James Dolan uważa, że to niepotrzebne. Rzekomo zawodnicy oraz pracownicy zespołu są wściekli na właściciela za jego postawę w obliczu kryzysu, jaki objął niemal całe Stany Zjednoczone. 


Ekipa z Nowego Jorku jest jedną z nielicznych, które nie przedstawiły żadnego oświadczenia w kontekście panujących nastrojów społecznych w Stanach Zjednoczonych. Większość drużyn albo bezpośrednio, albo przez swoich przedstawicieli zabierało głos, wspierając protestujących, którzy w największych miastach Ameryki domagają się sprawiedliwości społecznej i ochrony praw czarnoskórych.

James Dolan w odpowiedzi na zapytania pracowników Knicks postanowił wysłać wszystkim maila, w którym tłumaczy dlaczego zespół dotąd nie zabrał głosu w sprawie wydarzeń, jakie wynikły  po śmierci George’a Floyda. – Rozumiem powagę tego tematu. Musicie jednak zrozumieć, jaka jest nasza pozycja – pisał Dolan. – W naszym kraju zapanował niepewny okres. Koronawirus i niepewność społeczna mocno się na nas odbiły – dodał.

W Madison Square Garden stoi za naszymi wartościami, które reprezentują spokojne i pełne szacunku miejsce pracy. Zapewniamy sport i rozrywkę, ale nie kwalifikujemy się do rozmów o problemach społecznych. Najważniejsze jest to, jak my funkcjonujemy. Nasze firmy są zobowiązane do utrzymywania ustalonych standardów i to się nigdy nie zmieni. To co mówimy do siebie nawzajem ma znaczenie. To jak siebie traktujemy ma znaczenie. Dzięki temu przetrwamy ten czas – pisze dalej.

Ani koszykarzom, ani pracownikom Knicks nie podoba się takie podejście i według informacji ESPN są wściekli na Jamesa Dolana. Tym bardziej, że wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, iż Dolan popiera Donalda Trumpa i finansuje jego kampanię. Obecny POTUS nie jest za to ulubieńcem koszykarskiego środowiska. Niestety wiele z tego spadnie na nowego prezesa Knicks – Leona Rose’a, który zapowiedział budowę zupełnie nowej kultury wokół drużyny. Jak widać, nie jest w stanie zakwestionować pozycji Dolana.

NBA: Clippers brakowało szczęścia?



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mateusz
Mateusz
2 czerwca 2020 16:37

Czy tylko ja nie wiedzę tam nic szokującego?

Pawel
Pawel
3 czerwca 2020 16:22

„Niestety wiele z tego spadnie na nowego prezesa Knicks – Leona Rose’a, który zapowiedział budowę zupełnie nowej kultury wokół drużyny. Jak widać, nie jest w stanie zakwestionować pozycji Dolana.” – no tak, bo Prezes ma publicznie zjechac szefa druzyny, ktory mu placi i ktory go zatrudnil. Brawo Probasket!