Los Angeles Lakers nie doczekali się trzeciej gwiazdy, ale i tak udało im się zdobyć mistrzostwo NBA. Trzecim muszkieterem na parkiecie miał zostać Kyle Kuzma. Tak próbowali go kreować LeBron James i Anthony Davis. Kuzma miewał przebłyski, ale nie odegrał ważnej roli w decydujących starciach. Lakers mogli jednak liczyć na doświadczenie Rajona Rondo, który bardzo pomógł im w play-offach. Pojawiły się jednak plotki o możliwości pozyskania Chrisa Paula z Oklahoma City Thunder. Spróbuję wytłumaczyć, dlaczego taki transfer dla Jeziorowców nie byłby dobry, a dlaczego mógłby być korzystny dla … Los Angeles Clippers!?


Kilka dni temu pisałem o tym jak Chris Paul miał trafić do Los Angeles Lakers, ale NBA zablokowała jego transfer. To było jednak w 2011 roku. Polecam tę historię, bo dziś, z perspektywy czasu wciąż wydaje się być zdumiewająca i łatwo pobudza wyobraźnię „co by było gdyby”.

Skupmy się jednak na roku 2020. Chris Paul ma już 35 lat. Zaczynał grę w New Orleans Hornets, potem trafił do Los Angeles Clippers. W 2017 roku został wytransferowany do Houston Rockets, gdzie rozegrał dwa sezony. Ostatnio bronił barw Oklahoma City Thunder.

W Rockets opuścił aż 48 ze 164 spotkań sezonu zasadniczego. Nie dominował już jak kiedyś i trudno było mu się odnaleźć u boku Jamesa Hardena. W OKC jego kariery odżyła. Zaskoczył tym wielu krytyków. Thunder mieli być jedną z najgorszych drużyn Zachodu, a tymczasem okazali się rewelacją rozgrywek. Awansowali do play-offów z 5. miejsca. Tam jednak w pierwszej rundzie po zaciętym boju (3-4) musieli uznać wyższość Rockets.

CP3 pomógł drużynie Thunder się otrząsnąć po odejściu Russella Westbrooka i Paula George’a, ale wydaje się, że OKC będą kontynuować przebudowę i będą woleli inwestować w młodych zawodników, a nie trzymać w składzie weterana. Poza tym kontrakt Paula jest olbrzymi. W sezonie 2020/21 zarobi ponad 41 milionów dolarów, a za rok ma „opcję zawodnika”, czyli to on zdecyduje czy umowa jest ważna z drużyną na jeszcze jeden sezon. Jego „opcja” to aż 44 miliony dolarów. Trudno sobie wyobrazić, dlaczego w wieku 36 lat miałby z niej rezygnować.

Czyli przez kolejne dwa sezony Paul zarobi ponad 85 milionów dolarów. Kto mógłby chcieć 35-letniego rozgrywającego, mającego problemy z kontuzjami, w swoim składzie?

Kilka dni temu Tomek Kordylewski pisał o możliwych transferze CP3 do New York Knicks (więcej tutaj). Miałoby to zachęcić do powrotu do Knicks Carmelo Anthony’ego. Dla zespołu z Nowego Jorku byłby to akt desperacji, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że jedno z najpopularniejszych miast na świecie nie potrafi od 20 lat zbudować drużyny, która powalczyłaby na Wschodzie, to nic dziwnego, że taki ruch rozważają nowe władze Knicks. Jeśli nie przez tyle lat nie potrafią nic zbudować, a żaden z wybranych zawodników w Drafcie nie chce zostać w zespole, to coś tam jest nie tak. Ale zostawmy już Jamesa Dolana w spokoju. Szkoda tylko fanów Knicks.

Chris Paul chce wrócić do Los Angeles

Pisząc artykuł o transferze z 2011 roku znalazłem informacje, że już wtedy CP3 chciał grać albo w Nowym Jorku, albo w Los Angeles. Z Knicks może się nie udać, stąd plotki o jego ewentualnym transferze do Lakers lub Clippers.

Chris Paul w Lakers? Nie!

Przede wszystkim Jeziorowcy musieliby oddać za niego pół składu. Oczywiście przesadzam, ale pozbycie się Kyle’a Kuzmy i kilku innych graczy oraz ograniczenie sobie pola manewru na podpisanie innych wartościowych zawodników, to byłby najgorszy z możliwych ruchów Lakers po zdobyciu mistrzostwa.

Spróbujmy to wypunktować – czemu Lakers nie powinni zabiegać o Chrisa Paula?

  • CP3 ma bardzo wyskoki kontrakt. Lakers musieliby oddać wielu zawodników i ograniczyliby możliwość w pozyskaniu nowych.
  • Forma Chrisa Paula oraz zdrowie, to jednak duży znak zapytania. W wielu sezonach opuszczał ponad 20 meczów. Zdarzało się, że brakowało go w najważniejszych meczach play-offów.
  • Chris Paul lubi mieć piłkę w rękach. Lubi dominować i rządzić zarówno na boisku, jak i poza nim. Lakers mają już zdecydowanego lidera – LeBrona, zarówno w szatni, jak i na boisku. Nie potrzebują drugiego samca alfa.

Tak wygląda lista płac Lakers w najbliższych latach:

Wolnymi agentami są w tej chwili: Jared Dudley, Dwight Howard, Markieff Morris, Dion Waiters i J.R. Smith.

Rajon Rondo i Kentavious Caldwell-Pope zdecydowali, że przetestują swoją wartość na rynku „wolnych agentów” i zrezygnowali ze swoich „opcji”.

Jeśli Lakers myślą o ponownej walce o mistrzostwo, to Roba Pelinkę czeka pracowite lato pracowita jesień.

W transferze za CP3 jedyny gracz, którego warto byłoby pożegnać to Danny Green, który zarobi ponad 15 milionów dolarów. Pozostali gracze, którym kończą się kontrakty zarabiają stosunkowo niewiele, ale jest szansa, że zostaną w drużynie na kolejne lata. Pozbywać się ich dla niepewnych dwóch sezonów z Chrisem Paulem na rozegraniu? Bardzo ryzykowne.

Zwłaszcza, że Alex Caruso jest na liście wielu drużyn NBA, bo wiele osób dostrzegło jego duży potencjał. Podobnie Kyle Kuzma – ich wartość jest spora także z uwagi na kończące się kontrakty. W zamian za nich Lakers mogą poszukać innych rozwiązań, niż CP3.

Chris Paul oczywiście bardzo chciałby grać w Lakers z LeBronem Jamesem i Anthonym Davisem. Kto by nie chciał!? Tylko, że dziś to on potrzebuje ich bardziej, niż oni jego.

Najprawdopodobniej Davis podpisze z Lakers dwuletnią umowę z opcją na jeszcze jeden sezon (2+1), aby po dwóch latach, czyli w 2022 roku, kiedy kontrakt skończy się także LeBronowi, móc zdecydować o swojej przyszłości.

Oczywiście AD może się już teraz związać z Lakers na dłużej, ale biorąc pod uwagę różne okoliczności powyższy scenariusz jest bardziej prawdopodobny – żeby zostawić sobie możliwość ruchu, żeby rozdawać karty, a nie być od kogoś zależnym.

Co powinno być celem Lakers na najbliższe tygodnie?

Poza ponownym uzupełnieniem składu o zawodników, którzy będą wspierać LeBrona i Davisa, to Pelinka może szukać trzeciej gwiazdy. Ale byłby to gracz zdecydowanie młodszy od Chrisa Paula. Gracza, który razem z Davisem będzie mógł stanowić o sile Lakers w przyszłości, także kiedy na emeryturę przejdzie LeBron (lub jak będzie już u schyłku kariery).

Taki ruch, kiedy Kobe Bryant był już po 30-stce się nie udał. Młody Chris Paul i Dwight Howard mieli stanowić o sile Lakers, także kiedy kariera Bryanta będzie zmierzać ku końcowi. Jeziorowcy nauczeni konsekwencjami tamtego nieudanego transferu na pewno będą próbować nie powtórzyć tego samego błędu.

Dlatego właśnie Lakers nie opłaca się ryzykować transferu za Chrisa Paula. Nie potrzebują go w szatni, na parkiecie nie wiadomo w jakiej byłby formie, a i koszt jego pozyskania byłby ogromny.

Chris Paul w Clippers? Czemu nie?

Zaraz ktoś pomyśli, że po tym wszystkim co napisałem na temat Paula w Lakers, proponowanie go Clippers będzie wyglądać jak dywersja kibica Jeziorowców. Liczę się z taką opinią, ale nie, to nie jest ani dywersja, ani głos kibica Lakers. Chodzi o to, że Clippers są w zupełnie innej sytuacji od Lakers i mają zupełnie innych zawodników. Postaram się to wytłumaczyć jak najprościej.

Najpierw jednak lista płac Clippers.

Co łatwo można odczytać z powyższej listy? Marcus Morris, Montrezl Harrell i Reggie Jackson będą „wolnymi agentami”, ale przede wszystkim, co najważniejsze, Kawhi Leonard i Paul George będą mogli opuścić Clippers już za rok! Na zielono jest „opcja zawodnika”, a więc to do gracza należy decyzja czy zostaje w drużynie, czy wchodzi na rynek wolnych agentów, czyli odchodzi, lub zostaje i podpisuje nową dłuższą umowę.

Można więc powiedzieć, że Clippers mają nóż na gardle. Najbliższy sezon będą grali pod ogromną presją z obawą, że jak coś pójdzie nie tak, to Leonard i PG13 odejdą. To im na pewno nie pomoże w budowaniu atmosfery i komfortu gry. Dlatego potrzebują doświadczenia.

Zatrudnili nowego trenera – Tyronna Lue. Czy to najlepszy wybór z możliwych? Zdobył mistrzostwo z Cavaliers, zna LeBrona jak mało kto, a do tego był asystentem Doca Riversa. To ostatnie wydaje się być bardzo ważne w tej układance. Nowe osoby w organizacji potrzebują czasu na poznanie mechanizmów, działania klubu, zachowań poszczególnych osób. Poza tym, żeby zbudować relacje z zawodnikami też potrzebny jest czas. Lue nie będzie go potrzebował, bo klub i drużynę już zna.

Więcej o nowym trenerze Clippers pisałem tutaj.

To, co na pewno było bolączką Clippers w decydujących meczach przeciwko Denver Nuggets, to brak charyzmatycznego lidera. Leonard jest cichym gościem, który w Spurs miał Manu Ginobiliego i Tony’ego Parkera, a w Raptors Kyle’a Lowry’ego. PG13 był liderem Pacers, ale nigdy nie wszedł na szczyt, a w Thunder miał przy sobie Russella Westbrooka.

To, czego na pewno brakowało Clippers w „bańce”, to charyzmatyczny lider, który wstrząsnąłby szatnią w odpowiednim momencie, który krzyknąłby na zawodników, który wdałby się w dyskusję z rywalami lub sędziami. Clippers byli drużyną milczków, bo Patrick Beverley, który próbuje być takim liderem-przywódcą zamienia się szybko w szyderce. Łatwiej przychodzi mu wyśmiewanie innych, niż wspieranie swoich.

I dlatego właśnie Clippers mogliby zaryzykować transfer Chrisa Paula.

  • Chris Paul byłby charyzmatycznym liderem, przywódcą, który trzymałby szatnię, ale też byłby ważnym graczem na boisku.
  • Clippers mają, być może, tylko jeden sezon na wygranie mistrzostwa lub przynajmniej awans do wielkiego finału, aby nie stracić dwóch supergwiazd. To może ich zmotywować do podjęcia ryzyka, czyli pozyskania Chrisa Paula.
  • Clippers wiedzą, że taka okazja jak Leonard i PG13 w ich drużynie, jeśli się rozpadnie, to prędko się nie powtórzy. Wiedzą, że muszą działać.
  • Steve Ballmer (właściciel Clippers) jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Powinien udźwignąć przekroczenie Salary Cap i tak zwany „podatek od luksusu„.

Co sądzisz o transferze Chrisa Paula do Lakers?

View Results

Loading ... Loading ...

Co sądzisz o transferze Chrisa Paula do Clippers?

View Results

Loading ... Loading ...

Archiwum moich tekstów znajdziesz tutaj.

Co prawda sezon NBA się skończył, a nowy nie wiemy, kiedy się zacznie, to jednak możecie być pewni, że codziennie na PROBASKET znajdziecie ciekawe i nowe informacje, artykuły oraz analizy i felietony.

Mój profil na Twitterze znajduje się tutaj>>

PROBASKET na Twitterze znajdziecie tutaj>>

Tutaj znajdziecie główny profil PROBASKET na Facebookuadres grupy dyskusyjnej PROBASKET tutaj>>


Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Naars
Naars
24 października 2020 08:28

Ręce opadają, co to za bzdury? Do LAL CP3 nie może, bo nie ma na niego kasy i szkoda zawodników, a do LAC może, bo ten powód się nie liczy? Niech kolega Pacuda sobie wyjmie kalkulator i przeliczy ilu i jakich zawodników LAC musieliby oddać za CP3 zważywszy na rozkład kontraktów i przestanie pierdzielić głupoty i pisać scenariusze, które są ewidentnie mokrym snem hejtera Clippers. I piszę to jako fan CP3, który docenia jego umiejętności. Chętnie widziałbym go z powrotem w LAC, ale nie za takie pieniądze! Do pewnego stopnia mogę się zgodzić z diagnozą, że brakuje im silnego, głośnego… Czytaj więcej »

Edytowane 1 miesiąc temu przez Naars
Naars
Naars
24 października 2020 13:41
Odpowiedz  Michał Pacuda

Zrozumiałem, po prostu kupy to się nie trzyma, a ktoś podający się za znawcę NBA (Ty) powinien to wiedzieć. Taki transfer jest pomysłem totalnie z kosmosu (inne słowo na inną literkę alfabetu mi przyszło tu do głowy), jest kompletnie nierealny i tak spekulować może ktoś, kto nie ma pojęcia o tej lidze, a nie ktoś taki jak Ty. Nie można się uczepić jednego czynnika i ignorując wszystkie inne twierdzić, że to jest pomysł do rozważenia. Chyba, że naprawdę uważasz, że warto rozwalać bardzo mocną drużynę, jaką są LAC – bo trzeba byłoby ich rozwalić, żeby uskutecznić jakikolwiek transfer za CP3… Czytaj więcej »

Edytowane 1 miesiąc temu przez Naars
Naars
Naars
24 października 2020 14:33
Odpowiedz  Michał Pacuda

Nie, oburza mnie, że założyciel tego portalu, rzekomo znawca, pisze scenariusz o zerowej wartości merytorycznej i udaje, że warto to przedyskutować. W jednym tekście twierdzisz, że CP3 w LAL nie ma sensu, bo ma za duży kontrakt i musieliby pozbyć się ważnych zawodników, a to jest problem. Dokładnie taka sama sytuacja w LAC problemem dla Ciebie już nie jest. Ba, LAC mają nawet bardziej rozepchany salary cap, więc jeszcze bardziej musieliby namieszać w obecnym składzie. Do tego nie uwzględasz w tym wszystkim wymaganych roszad w OKC. Ja rozumiem, że w sferze spekulacji można wszystko, ale kiedy z każdej strony coś… Czytaj więcej »

manute
manute
25 października 2020 07:17

Ciekawe jak Paul reagował oglądając jak jego ulubieniec Rondo zdobywa kolejne mistrzostwo. Pewnie bardzo mu dopingował.