Michael Jordan, uważany przez wielu za najlepszego koszykarza w historii, wytłumaczył dlaczego nigdy nie został trenerem i dlaczego, jego zdaniem, się do tego nie nadaje.


– Nie miałbym cierpliwości, żeby być trenerem. Z punktu widzenia rywalizacji sportowej, tego na czym skupieni są obecnie zawodnicy, a tego na czym ja byłem skupiony, jak postrzegałem koszykówkę, to wszystko się bardzo zmieniło. Dziś jest zupełnie inaczej. Mam poczucie, że gdybym teraz oczekiwał, żeby ktoś tak bardzo się skupił i poświęcił grze jak ja to zrobiłem, to byłoby to pewnym sensie niesprawiedliwe wobec tego młodego zawodnika. Gdyby nie zrobił tego, czego od niego oczekuję, to nie muszę chyba mówić, jakie by to wywołało we mnie emocje. Nie sądzę, abym miał do tego cierpliwości – powiedział Jordan.

– Tak więc bycie trenerem nigdy nie było czymś, co myślałem, że mógłbym robić z powodu emocji, jakie temu towarzyszą. Jestem zupełnie inny i mam inne spojrzenie na rzeczy, które dziś robią dzieciaki – dodał MJ.

Mówiąc „dzieciaki” miał na myśli młodych zawodników, bo dla Jordana, który ma dziś 57 lat, ktoś kto ma 20 czy 25 jest po prostu dzieciakiem.

To nie pierwsza sytuacja, kiedy MJ krytycznie wypowiada się na temat współczesnej „młodzieży”. Nie rozumie ich motywacji, bo dla niego liczyła się tylko koszykówka i wygrywanie. Nie jest obecny w mediach społecznościowych. Nie interesuje go to.

Kiedyś o roli trenera Jordan mówił też coś ważnego. Uważał, że szkoleniowcy mają zbyt mały wpływ na to, co dzieje się na boisku. Tutaj jak zwykle punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. Niektórzy powiedzą, że rola trenera jest ogromna decyduje o zmianach, zagrywkach, mówi co i jak grać, może pomóc drużynie wznieść się wysoko lub może spowodować jej upadek.

Dla Jordana, który był wielką gwiazdą i liderem drużyny oddanie roli najważniejszej postaci w zespole byłoby nie do przeskoczenia. Jego krytycy uważają, że ta cecha charakteru pomagała mu, kiedy był zawodnikiem, ale przeszkadza teraz, kiedy zarządza drużyną Charlotte Hornets. Złośliwi mówią, że żadna gwiazda nie przyjdzie grać dla Szerszeni, ponieważ musiałaby się mierzyć z ego Michaela Jordana. Do tego sam MJ nie chciałby mieć zawodnika, który byłby większą gwiazdą od niego i tak koło się zamyka.

Przytoczona na początku wypowiedź pochodzi z wywiadu, jaki w 2017 roku przeprowadził z Michaelem Jordanem Marvin R. Shanken. Dopiero kilka dni temu opublikowany został cały wywiad, bez żadnych cięć (całość poniżej). Jeśli go nie obejrzycie, to możecie być pewni, że w najbliższych dniach opublikujemy więcej ciekawych historii i wypowiedzi, które padły z ust Jordana w tym wywiadzie.


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments