Chicago Bulls będą mieli nowego trenera. Shams Charania we wtorek potwierdził, że Billy Donovan postanowił po sześciu sezonach zrezygnować z bycia szkoleniowcem Byków. Trwa więc ciąg dalszy nowych porządków w Wietrznym Mieście.
Billy Donovan zdecydował się odejść z Chicago – przekazał Shams Charania, a Chicago Bulls potwierdzili już te informacje w mediach społecznościowych. Ustępujący trener Byków w oświadczeniu wyjaśnił powody swojej decyzji.
– Po długich dyskusjach z właścicielami na temat przyszłości klubu, zdecydowałem się zrezygnować z prowadzenia Chicago Bulls, by umożliwić rozpoczęcie procesu poszukiwania nowego trenera – czytamy. – Wierzę, że to posunięcie jest w najlepszym interesie Bulls, dzięki czemu nowy lider będzie mógł zbudować sobie sztab wedle swojego uznania – dodał Donovan, dziękując władzom klubu, swoim współpracownikom oraz zawodnikom i fanom Byków.
Bulls dali trenerowi możliwość kontynuowania pracy w Wietrznym Mieście, ale on sam postanowił, że nadszedł czas na rozstanie. Skorzystał z opcji w kontrakcie na przyszły sezon i rozwiązał umowę po rozmowach z władzami klubu w ostatnich dniach. Donovan spędził w Chicago ostatnich sześć sezonów. W tym czasie zanotował bilans 226-256 i tylko raz wprowadził Bulls do fazy play-off. Pod względem liczby zwycięstw tylko Tom Thibodeau (255), Dick Motta (356) i Phil Jackson (545) są lepsi w historii Byków.
60-latek planuje dalej trenować i może być kandydatem do pracy w innych klubach NBA. Rok temu interesowali się nim New York Knicks, a w tym roku Donovan był łączony z posadą trenera na uniwersytecie North Carolina (finalnie posadę dostał Michael Malone).
Tym samym Byki muszą teraz szukać nie tylko nowego menadżera – na początku kwietnia zwolnieni zostali Arturas Karnisovas i Marc Eversley – ale także nowego szkoleniowca. Na razie nie wiadomo, kogo mają na oku, jeśli chodzi o nowego trenera. Wśród kandydatów na menadżera są natomiast m.in. Matt Lloyd (Timberwolves), Dennis Lindsey (Pistons) czy Dave Telep (Spurs).










