Po prostu się to Mike’owi Budenholzerowi należało. Mimo wielu słów krytyki, jakie spadły na niego w ostatnich latach, ostatecznie był w stanie stworzyć zespół gotowy do walki z najlepszymi. Zdobyte mistrzostwo potwierdza tylko duże kompetencje trenera Milwaukee Bucks. 


Jak poinformował Adrian Wojnarowski – zespół z Wisconsin zdecydował się zaoferować trenerowi Mike’owi Budenholzerowi 3-letnie przedłużenie jego umowy. Obecna wygasa latem 2022 roku, więc podpisanie nowej oznacza, że trener ma zabezpieczenie do 2025. Nie powinniśmy być szczególnie zaskoczeni taką decyzją zarządu Milwaukee Bucks. Po zdobyciu mistrzostwa było to jedyne słuszne rozwiązanie. Bud to znakomity fachowiec, który wiele lat spędził na ławce Gregga Popovicha

Bucks przejął po Jasonie Kiddzie i bardzo szybko wprowadził porządek zarówno w poczynania ofensywne, jak i defensywne swojego zespołu. Z Giannisem Antetokounmpo na czele drużyna stała się postrachem wschodniej konferencji. Gorzej jej szło w play-offach i to rzucało się cieniem na pracę Budenholzera. Ostatnia ich edycja miała być dla Bucks podpowiedzią, czy warto wiązać się z trenerem nowym kontraktem. Zdobyty tytuł nie pozostawia wątpliwości. 

Czuję się przez ten Klub niezwykle doceniony – mówił Bud w oficjalnej informacji prasowej potwierdzającej przedłużenie jego porozumienia. – Jestem także wdzięczny za zespół, jaki tutaj zbudowaliśmy. Nie możemy się już doczekać powrotu do pracy i walki o kolejne mistrzostwo – dodaje. O nie będzie jednak bardzo trudno, bowiem Bucks nie wkroczą w rozgrywki 2021/22 jako główny faworyt. Nie można jednak lekceważyć tego, jak silnym zespołem się stali. 

Budenholzerowi wielokrotnie zarzucano, że ma za mały wpływ na swoich zawodników i chce ich zamknąć w systemie, bo nie potrafi z nimi rozmawiać. Jednak przy okazji ostatnich play-offów gra Bucks była zdecydowanie bardziej elastyczna i dopasowana do potrzeb liderów, m.in. Jrue Holidaya, który zrobił dla drużyny ogromną różnicę po bronionej stronie parkietu. To oznacza, że trener Bud rozwijał się razem ze swoimi zawodnikami. 






2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here