Przejście Raya Allena do Miami Heat w 2012 roku na zawsze zmieniło relację między byłą gwiazdą Celtics, a pozostałymi kolegami bostońskiej ekipy z lat 2007-2012. Dziś, mimo upływu dziewięciu lat zwaśnione strony dalej nie znalazły wspólnego dialogu, o czym świadczy postawa m.in. Kevina Garnetta.


W całym konflikcie wyjątek stanowi Paul Pierce, który już w 2017 roku zakończył dawny „beef” z byłym kolegą z drużyny. O ile Pierce i Allen potrafili osiągnąć porozumienie, tak dwaj pozostali członkowie wielkiej czwórki mistrzowskich Celtics z 2008 (Garnett, Rondo) wydają się nie mieć żadnych planów na pogodzenie się z 10-krotnym All-Starem.

Ostatnio na opublikowanym przez Garnetta zdjęciu w relacji na Instagramie mogliśmy zobaczyć najważniejszych graczy mistrzowskiego składu z 2008 roku. Fotografia została wykonana podczas Weekendu Gwiazd 2011. Wielka czwórka Boston CelticsGarnett, Pierce, Allen i Rondo zagrała wtedy razem w meczu gwiazd.

Na przedstawionym powyżej zdjęciu nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż KG usunął ze zdjęcia swojego byłego kolegę. Po tym jak Allen w 2012 przeszedł do dwukrotnych z rzędu pogromców Boston Celtics Kevin Garnett, Paul Pierce i Rajon Rondo zaczęli żywić ogromny uraz do Sugar Raya. Trójka przez długi czas miała strzelcowi za złe to, w jaki sposób się z nimi pożegnał. Nie byli źli, że zagra dla Miami, ale nie potrafili Allenowi wybaczyć tego, że o niczym im nie powiedział.

Warto jednak przyznać, że pierwsze symptomy nieporozumień między graczami Celtics zaczęły się jeszcze za czasów wspólnej gry dla Bostonu. A wszystko rozpoczęło się od konfliktu na linii RondoAllen. Relacja Allena z Rondo zaczęła się psuć w okolicach 2009 roku. Od tamtego czasu obaj gracze brali udział w wielokrotnych sprzeczkach w klubowej szatni. W sezonie 2011/12 atmosfera w Celtics była już na tyle zła, że sam Allen zdawał sobie sprawę, że jego czas w Beantown dobiega już końca. O wspomnianej wyżej historii były gwiazdor Celtics opowiedział w swojej książce wydanej w 2018 roku.

Według Kendricka Perkinsa napięcie między dawnymi kolegami z drużyny zaczęło rosnąć w sezonie 2008/2009, kiedy Allen lobbował za transferem Chrisa Paula (wówczas gracza New Orleans Hornets) do Bostonu w zamian za Rajona Rondo. Allenowi nie podobała się również rola rezerwowego w czasie ostatniego sezonu w barwach Celtics. Podczas play-offów 2012 Sugar Ray wchodził z ławki w dziesięciu meczach, a jego miejsce zajął wówczas drugoroczniak, Avery Bradley. Allen powrócił do wyjściowego składu w końcówce serii z Sixers i w finałach konferencji z Heat, ale niesmak pozostał.

W 2018 roku Rajon Rondo zorganizował wycieczkę z okazji 10-lecia zdobycia tytułu. Były rozgrywający Celtów zaprosił wszystkich oprócz Allena. Pojawia się pytanie – kiedy Garnett, Rondo i Allen zakopią wojenny topór? Wszystko na to wskazuje, że odpowiedzi na to pytanie nie uzyskamy jeszcze przez długi czas.








5 KOMENTARZE

  1. przecież takich wpisów można stworzyć milion, tylko w jakim celu ??
    nic nie wnoszący art…
    lubię Was,ale przeginacie
    żebym dowiedział się chociaż jednej nowej rzeczy…

  2. Ja na ich miejscu schowałbym dumę do kieszeni i pogodził się, póki to możliwe.
    Bowiem niedokończone sprawy – zwłaszcza te, w których można było się zachować inaczej – nieraz lubią się za co bardziej wrażliwym sumieniem ciągnąć.

    I Wam czytelnicy polecam pogodzić się ze swoimi przeciwnikami, póki jesteście ze sobą w drodze.

  3. Wszystkich w tym składzie lubię, ale o ile można wierzyć internetowym źródłom i NBA-owym reporterom, to Doc i cały zarząd Bostonu źle traktował Ray’a. Poświęcił najwięcej, zabrano mu piłkę z rąk i zrobiono z niego gościa catch-and-shoot – tak jak chciał to zrobić Doc z Paulem Georgem w Clippersach. To po prostu słaby trener któremu się poszczęściło ze składem. Zaawansowane statystyki raczej potwierdzają żę Ray z piłką w ręku był lepszy niż Paul, ale ten był ulubieńcem Doca. Na poczatku ich Usage poszedł w dół, Raya nieznacznie więcej, ale w kązdym sezonie po 2007/8 Pierce rósł a Raya malał. Oferowali mu mniejszą kasę, dawali mniej minut, słowem disrespect dla gościa który poświęcił się dla mistrzostwa.

  4. Doc zrobil z The Truth w Clippersach dno i margines po sezonie w Wizzards gdzie gral jeszcze na calkiem dobrym poziomie. Może i potrafi przemawiac graczom do rozsądku, jest dobrym motywatorem, mówcą ale trenerem niestety kiepskim.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here