Takiego obrotu sprawy chyba nikt się nie spodziewał. Po 14. sezonach gry na parkietach NBA Jared Dudley postanowił niespodziewanie zakończyć karierę. Na emeryturę nie zamierza się jednak wybierać, gdyż od nowego sezonu będzie asystentem Jasona Kidda w sztabie szkoleniowym Dallas Mavericks.


Dudley o nowym rozdziale w swojej zawodowej karierze poinformował we wtorek na Twitterze. 36-latek ostatnie dwa sezony kariery zawodniczej spędził w drużynie Los Angeles Lakers, z którą w 2020 roku sięgnął po swoje jedyne mistrzostwo. W opublikowanych w social media komunikatach Dudley wyraża podziękowania całej ekipie Lakers, ze szczególnym naciskiem na LeBrona Jamesa, Anthony’ego Davisa oraz Jeanie Buss. Emerytowany już zawodnik nie ukrywa, że swój mistrzowski pierścień w głównej mierze zawdzięcza właśnie Jamesowi i Davisowi.


Wychowanek Boston College oprócz Lakers przywdziewał również koszulki takich drużyn jak Charlotte Bobcats, Phoenix Suns, Los Angeles Clippers, Milwaukee Bucks, Washington Wizards i Brooklyn Nets.

W ostatnim sezonie odgrywał mocno marginalną rolę w rotacji Franka Vogela. Zagrał tylko w 12 starciach, a na boisku przebywał średnio jedynie 6,8 minut. Swoje najlepsze lata spędził w Phoenix Suns i właśnie w tej drużynie notował najlepsze statystyki. W kampanii 2011/12 zdobywał średnio 12,7 punktów i zbierał 4,6 piłek. Rozegrał wówczas 65 meczów, z czego 60 jako zawodnik pierwszej piątki.

Dudley dołączy do sztabu Kidda, który tak jak on ostatnie dwa sezony spędził w Lakers. 10-krotny All-Star w drużynie Jeziorowców był asystentem Franka Vogla. Kidd spotkał się z Dudleyem już w 2014 roku, gdy prowadził ekipę Bucks. Dudley w zespole z Wisconsin rozegrał tylko jeden sezon.

Przed tygodniem Dallas Mavericks ogłosili, że asystentka Jasona Kidda będzie Kristi Toliver gwiazda Los Angeles Sparks. Dadley dołączy zatem do mocno odświeżonego sztabu szkoleniowego Mavs.






ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here