NBA: Magic nie decydował o odrzuceniu Thomasa

6
2060

Magic Johnson powiedział, że to nie on był odpowiedzialny za to, że częścią Dream Teamu nie został Isiah Thomas. Przyznał jednak, że sposób bycia Thomasa przyczynił się do takiej decyzji.


Mieliśmy być ze sobą dwa miesiące i czterem czy pięciu zawodnikom nie do końca odpowiadało towarzystwo Thomasa. Nie został częścią Dream Teamu dokładnie przez te problemy, dlatego, że musieliśmy spędzać cały czas razem, razem trenować czy wychodzić na miasto. Spytacie, czy ode mnie zależał udział Isiaha w Igrzyskach Olimpijskich? Nie, nikt nie pytał mnie, z kim chcę zagrać. Jedyne polecenie, jakie otrzymałem głosiło, że mam zwerbować do gry Michaela Jordana i Larry’ego Birda – stwierdził Johnson na antenie ESPN.

W ostatnio wyemitowanym odcinku The Las Dance, Jordan opowiadał o wojnie jaką toczył z Thomasem. Zaprzeczył on jednak, jakoby to od niego zależało niepowołanie byłego rozgrywającego Detroit Pistons: – Chcecie mi to przypisać? Proszę bardzo, ale to nie byłem ja – stwierdził MJ.

Z drugiej jednak strony, w książce Dream Team, Jack McCallum napisał, że Jordan postawił ultimatum – albo on albo Thomas. Niezależnie od tego, kto ostatecznie o tym zadecydował, było jeszcze kilka innych osób, które nie chciały grać z Thomasem.

Thomas to jeden z najlepszych zawodników swojej generacji, poprowadził swój zespół do dwóch tytułów mistrzowskich. Jednak jego zachowanie od zawsze budziło sporo kontrowersji. Jordan spytany o to, czy Thomas mógłby zepsuć atmosferę w szatni stwierdził, że prawdopodobnie tak by się stało.


Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
pawel
pawel
5 maja 2020 17:27

Wiadomo,że nikt prawdy nie powie.Tak czy siak Kawhi i tak jak by chciał to wywalił by z Dream Teamu Isaha i Jordana.

amares
amares
5 maja 2020 19:27

Isiah był tak cienki wtedy, że powołanie go do Dream Teamu byłoby kabaretem! Skończcie z tym nudnym tematem.

Tiger
Tiger
5 maja 2020 22:06
Odpowiedz  amares

Kabaret to są rzeczy, które wypisujesz. Isiah to był najlepszy zawodnik na pozycji 1 w tamtym czasie. Powinien tam się znaleźć i nie ma o czym pisać. To nie podlega żadnej dyskusji ale sprawy pozasportowe zdecydowały.

MAXXXX
MAXXXX
6 maja 2020 23:02
Odpowiedz  Tiger

Stockton miał lepsze staty, dużo bardziej pasował do Dream Teamu. A do tego nie miał takich wrogów, jak Thomas. Atmosfera była najważniejsza. Isiah by ją zepsuł. Stockton dużo lepiej podawał, lepszy % z gry i nie miał takiego parcia na punkty. To był gracz zespołowy a nie jak Thomas, myślący w tym czasie , że jest lepszy od MJa i innych.

amares
amares
7 maja 2020 00:56
Odpowiedz  Tiger

@Tiger: Widać, że na oczy nie widziałeś Thomasa wtedy. On od lat nie był nawet w top 3 na tej pozycji, doucz się wpierw zanim takie głupoty zaczniesz wypisywać.

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
5 maja 2020 19:42

Widocznie gość był po prostu bucem, za którym nikt nie przepadał.