Spotkanie numer dwa w serii Denver Nuggets z Phoenix Suns zdecydowanie nie poszło po myśli szkoleniowca gości, Mike’a Malone, który był wręcz zażenowany występem swoich zawodników. Jak na razie Suns prowadzą 2:0, więc trener będzie musiał szybko znaleźć rozwiązanie i sposób, jak pobudzić swój zespół.


Phoenix Suns bardzo pewnie zwyciężyli w drugim starciu serii przeciwko Nuggets wynikiem 123:98. Po pierwszej połowie przewaga nie była aż tak wyraźna, jak można by było się tego spodziewać. Dopiero w ostatnich dwóch kwartach podopieczni Monty Williamsa wyszli na bardzo wyraźne prowadzenie. Najlepiej po stronie gospodarzy zaprezentował się doświadczony Chris Paul, na którego nie było dziś mocnych (17 punktów, 15 asyst, 5 zbiórek). Skutecznie pomagał mu ulubieniec publiczności Devin Booker, który dołożył od siebie 18 punktów i 10 zbiórek. Więcej o szczegółach drugiego spotkania tej serii możecie przeczytać tutaj.

Czułem, że dzisiaj kompletnie zrezygnowaliśmy, czego nigdy nie chciałem zobaczyć. W grze numer 3 będę próbował znaleźć zawodników, którzy przynajmniej wyjdą na parkiet i zostawią na nim kawał serca do walki. Mogę mieć trudności z wymyśleniem takiego zestawienia graczy, którzy będą w stanie to zrobić. Jednak te dwie gry, te drugie połowy były naprawdę rozczarowujące, choć to i tak mało powiedziane. Widziałem jeden zespół, który harował na sukces i drugi, który nie chciał być w tym miejscu. To dlatego dostaliśmy taką lekcję tej nocy. To był żenujący występ na każdej płaszczyźnie – powiedział Malone

Świeżo upieczony MVP sezonu zasadniczego Nikola Jokić zdobył co prawda 24 punkty dla swojej drużyny, lecz nie wiele to wpłynęło na końcowy wynik tego spotkania. Serb jednak odnosząc się do słów trenera, podkreślał, że w żadnym momencie nie odpuścił na parkiecie. Jednak Malone nie widział zbyt dużo plusów, a jednym z nich był występ Willa Bartona, który powrócił na parkiet po poważnej kontuzji, która wykluczyła go z gry w kwietniu. Zdobył on 10 punktów i 3 asysty, rozgrywając niecałe 16 minut.

To był prawdopodobnie jedyny pozytywny aspekt tej naprawdę ciężkiej nocy. Will Barton, który nie grał od ponad siedmiu tygodni, w swojej pierwszej grze wychodzi i zdobywa 10 punktów i 3 zbiórki. W dodatku znienawidził mnie, kiedy musiałem go zdjąć, ponieważ musi się oszczędzać po kontuzji. Powiedziałem naszym graczom, że to żenujące, że facet, który nie był w stanie grać przez siedem tygodni, wyszedł na parkiet i zostawił wszystko na nim. To był zawstydzający występ całej drużyny, wyjeżdżamy stąd z opuszczonymi głowami. Jeśli zagramy tak w Denver, to może być szybka seria – podsumował trener Nuggets.

Bardzo gorzkie i ostre słowa Mike’a Malone’a po meczu mają motywująco wpłynąć na postawę wszystkich jego zawodników. Dwa mecze na wyjeździe przegrane, lecz trener podkreśla, że to były porażki bez walki i fatalnym stylu. Teraz rywalizacja przenosi się do Denver, gdzie odbędą się mecze 3 i 4. Przed szkoleniowcem Nuggets ciężkie zadanie, by obudzić zespół, który w ostatnich nie pokazał zbyt wiele. Malone liczy, że seria nie zakończy się w Denver, a jego marzeniem jest wyjechać stamtąd z remisem.





1 KOMENTARZ

  1. Nie ma się co dziwić wkurzeniu Malone’a. Okazuje się że w tym meczu Denver poniosło najwyższą porażkę w całym dotychczasowym sezonie! Dotychczas najwyżej przegrali z Toronto- 24 punktami różnicy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here