To już szósty dzień Mistrzostw Europy koszykarzy. Reprezentacja Polski pokonała Holandię 75:69 i awansowała do najlepszej szesnastki turnieju o Mistrzostwo Europy. Giannis Antetokounmpo wrócił do gry po drobnych problemach i rzucił 41 punktów, z kolei Luka Doncić poprowadził Słowenię do zwycięstwa nad reprezentacją Niemiec. Za nami bardzo intensywny wtorek.

Chcesz wiedzieć, co wydarzyło się do tej pory na EuroBaskecieSprawdź naszą specjalną kategorię EuroBasket 2022, gdzie znajdują się wszystkie newsy dotyczące obecnych mistrzostw Europy.

Czy znasz już nasz specjalny poradnik na temat EuroBasket 2022Zebraliśmy w jednym miejscu najważniejsze informacje.

Ten news będzie aktualizowany na bieżąco w ciągu dnia – zanim rozpoczną się mecze przeczytaj naszą zapowiedź (poniżej) i analizę sytuacji w poszczególnych grupach.

BELGIA – TURCJA 63:78

Statystyki

  • Turcja na pewnym etapie pierwszej połowy prowadziła już 19-punktami, ale pozwoliła Belgom zejść do -7 w połowie spotkania (37:30). Obie ekipy przystępowały do tego meczu z bilansem 2-1, więc zwycięstwo oznaczało dla którejś z nich przypieczętowanie awansu do kolejnej fazy. Podopieczni Ergina Atamana otworzyli trzecią kwartę runem 13:4, co pozwoliło im odbudować część przewagi. De facto stworzyli przestrzeń, którą byli w stanie utrzymać do końca spotkania i ostatecznie odnieść kolejne zwycięstwo w turnieju. Po stronie Belgów 15 punktów i 5 zbiórek Harisa Bratanovicia. Dla Turcji 24 oczka, 8 zbiórek i 6 asyst znakomitego Aperena Senguna.

HOLANDIA – POLSKA 69:75

Statystyki

  • Tym razem to Polacy przystąpili do meczu w charakterze faworyta, zatem Holandia mogła sprawić niespodziankę. Nasz rywal cały czas liczył się w walce o awans do kolejnej fazy, tymczasem podopieczni trenera Igora Milicicia mogli go przypieczętować właśnie w meczu z Holendrami. Ci przegrali trzy poprzednie mecze, kolejno z Serbią, Izraelem i Czechami. Po pierwszej kwarcie, bardzo wyrównanej, Holandia prowadziła 20:19 po buzzer-beaterze Charlona Kloofa, dobrego strzelca z dystansu. 
  • Gra nie układała się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Holendrzy w miarę dobrze reagowali w obronie, a my z kolei mieliśmy problem z ustabilizowaniem swojej gry w ataku pozycyjnym. W międzyczasie kolejnymi trójkami karcił na Kloof. Na 4 minuty przed końcem Holandia wyszła na prowadzenie 32:27 po kolejnym trafieniu strzelca rywali. Na domiar złego Leon Williams trafił niemal z połowy równo z syreną i na przerwę schodziliśmy ze stratą 9 oczek (31:40), co zapowiadało nerwowe chwile w drugich 20 minutach. 
  • Zdeterminowana Holandia prowadziła grę także po powrocie na boisko. Sytuacja robiła się dla nas coraz bardzo skomplikowana. Trzecią kwartę wygraliśmy 17:15, ale to nadal Holandia była bliżej, a nam brakowało klarownego pomysłu na to, jak prowadzić grę. Sytuacja zaczęła się odwracać, gdy w końcu złapaliśmy trochę rytmu i po punktach Jarosława Zyskowskiego zeszliśmy do -1 (55:56). Chwilę później za trzy celnie przymierzył Jakub Garbacz i teraz to biało-czerwoni mieli w ręku lepsze karty. Straciliśmy niestety Ponitkę, który został wyrzucony przez sędziów za dyskusje, ale jego obowiązki wziął na siebie Michał Sokołowski
  • Wsad tego ostatniego dał nam prowadzenie 70:65 na 2 minuty przed końcem. Wygraną Polaków przypieczętowała akcja dwójkowa A.J.-a Slaughtera z Olkiem Balcerowskim. Nie było łatwo, ale ostatecznie Polska wyszła z tego spotkania obronną ręką. Kloof skończył mecz z dorobkiem 26 punktów i 4 asyst. 13 oczek dołożył Yannick Franke. Natomiast dla Polski najlepiej punktował Sokołowski z 24 oczkami i 5 zbiórkami. Z kolei Aleksander Balcerowski dołożył 16 punktów, 7 zbiórek i 4 asysty.

ESTONIA – WIELKA BRYTANIA 94:62

Statystyki

  • EuroBasket stanowi kolejny dowód na to, w jak złej sytuacji jest koszykówka w Wielkiej Brytanii. Estonia była w stanie rywala zdominować w każdej kwarcie meczu, narzucając swój rytm i dyktując swoje warunki. Dla Estonii to pierwsza wygrana. Mimo wszystko skazuje się ją na porażkę i najprawdopodobniej wkrótce dołączy do Wielkiej Brytanii i obie ekipy odpadną z dalszej rywalizacji. 18 oczek rzucił Brytyjczykom Siim-Sander Vene, 20 oczek zapewnił Henri Drell. Dla Brytyjczyków 12 oczek i 11 zbiórek Carla Wheatle’a.

BOŚNIA I HERCEGOWINA – FRANCJA 68:81

Statystyki

  • Jedno z ciekawiej zapowiadających się spotkań spośród dwunastu wtorkowych rywalizacji. Bośnia w poprzednim meczu była w stanie zaskoczyć Słowenię, co było dla Francuzów sygnałem ostrzegawczym. Nie mogli zlekceważyć zespołu prowadzonego przez Jusufę Nurkicia i tak też się stało, bowiem koniec końców odnieśli pewne zwycięstwo. Wszystko jednak sprowadziło się do czwartej kwarty, którą podopieczni Vincenta Colleta rozpoczynali z przewagą zaledwie dwóch oczek. Bośnia wygrała trzecią odsłonę zatrzymując rywala na zaledwie 8 punktach.
  • Dobrze dysponowany na turnieju Guerschon Yabusele na 4 minuty przed końcem wsadził piłkę dając swojej reprezentacji prowadzenie 68:63. Chwilę później floaterem podwyższył je Evan Fournier i Francuzi wyraźnie odzyskali utracony w trzeciej części rytm. Kolejny lay-up Yabusele na 33 sekundy przed końcem nie pozostawił wątpliwości, kto wyjdzie z tego meczu zwycięsko. Nurkić skończył z 14 punktami i 10 zbiórkami. Po 14 oczek dołożyli także Dzanan Musa i Miralem Halilović. Dla Francji 15 oczek i 5 zbiórek Yabusele, 14 oczek, 7 asyst i 8 zbiórek doświadczonego Thomasa Heurtela i kolejnych 14 czek Evana Fourniera.

CZARNOGÓRA – HISZPANIA 65:82

Statystyki

  • To trzecie zwycięstwo Hiszpanii i druga porażka Czarnogóry. La Roja dość łatwo poradzili sobie z rywalem, który wcale nie przyjechał do Tbilisi, by być workiem treningowym. Podopieczni Sergio Scariolo zbudowali w połowie 19 punktową przewagę i w trakcie drugich 20 minut kontrolowali wydarzenia na parkiecie, nie pozwalając Czarnogórze na to, by się znacząco zbliżyć. Z dobrej strony pokazał się Dario Brizuela notując dla Hiszpanów 18 punktów. 14 oczek i 13 zbiórek zanotował Willy Hernangomez. Po stronie Czarnogóry 18 punktów Vladimira Mihailovica.

GRECJA – UKRAINA 99:79

Statystyki

  • To był roller-coaster dla reprezentacji Grecji. Ukraina ma w drużynie wystarczająco dużo potencjału, by nawet tak silnego rywala zaskoczyć i to się stało w drugiej kwarcie, którą nasi wschodni sąsiedzie wygrali 26:16 i na trzecią kwartę wracali z prowadzeniem 46:39. Do gry wrócił już Giannis Antetokounmpo, który opuścił poprzednie spotkanie z powodu drobnego bólu kolana. Podrażniony Grecy w trzeciej kwarcie nie pozostawili złudzeń. Wygrali tę część meczu 32:11 i zbudowali przewagę, na którą Ukraina nie mogła już nic poradzić. Antetokounmpo zanotował 41 punktów i 9 zbiórek – kompletnie zdemolował obronę przeciwnika. Po 16 oczek Sviatoslava Mykhailuka i 16 oczek Issufa Sanona.

WĘGRY – LITWA 64:87

Statystyki

  • Reprezentacja Litwy po trzech bolesnych porażkach wreszcie miała okazję do odniesienia pewnego zwycięstwa. Podopieczni Kazysa Maksvytisa wygrali pierwszą kwartę czterema punktami (18:22), a po 20 minutach zeszli z parkietu z 15 punktową przewagą (33:48).
  • W drugiej połowie Litwini już tylko powiększali swoją przewagę kontrolując wydarzenia na parkiecie. Ostatecznie wygrali różnicą 23 punktów (64:87). Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Jonas Valanciunas (21). Center litewskiej kadry trafił 10 z 13 rzutów (77%) i miał 8 zbiórek.
  • Znakomite spotkanie rozegrał również drugi lider Litwinów, Domantas Sabonis. Gracz Sacramento Kings uzyskał 19 punktów, trafiając wszystkie 7 rzutów z gry. 26-latek miał też 8 zbiórek i 4 asysty. Na wyróżnienie zasługuje też występ Mariusa Grigonisa (15 punktów i 5 asyst) oraz Rokasa Jakubaitisa (10 punktów i 6 asyst).
  • Po stronie Węgier najwięcej oczek uzyskał Zoltan Perl (16), który trafił 7 z 15 rzutów (47%). Po 10 punktów zanotowali na swoje konto Rosco Allen i David Vojvoda.

FINLANDIA – CZECHY 98:88

Statystyki

  • Finowie od początku do końca kontrolowali wydarzenia na parkiecie w meczu z Czechami. Najniższa różnica w spotkaniu wynosiła 6 punktów i miała miejsce na początku trzeciej kwarty, którą Finlandia wygrała różnicą 7 oczek (21:14). Czwartą kwartę wygrali Czesi (29:26), ale nie miało to już żadnego wpływu na końcowy wynik.
  • Zwyciężając z Czechami Finowie podnieśli się po katastrofalnej 30-punktowej porażce z Serbią (100:70). Po stronie zwycięzców brylował Lauri Markkanen. 25-latek zanotował double-double (34 punkty i 10 zbiórek). Nowy gracz Utah Jazz trafił 9 z 20 rzutów z gry (45%). 23 punkty dołożył Sasu Salin (7/11, 64%), a 14 zgarnął Petteri Koponen.
  • W szeregach reprezentacji Czech znakomicie zagrał Vojtech Hruban, autor 23 punktów (8/12 z gry, 67%). 15 punktów i 6 zbiórek zanotował Jan Vesely. Po 13 punktów uzyskali Patrik Auda i Jaromir Bohacik. Zaledwie 2 punktów (1/8 z gry, 13%) zdobył Tomas Satoransky. Lider Czechów miał też 10 asyst i 4 zbiórki.

GRUZJA – BUŁGARIA 80:92

Statystyki

  • Swoje pierwsze zwycięstwo na tegorocznych mistrzostwach Europy odniosła kadra Bułgarii. Podopieczni Rosena Barchovskiego nie potrafili sprostać Gruzji jedynie w pierwszej kwarcie, przegrywając czterema punktami (18:14). W następnych kwartach zwyciężali kolejno pięcioma, ośmioma i trzema punktami.
  • Do wygranej nad Gruzją na ich terenie poprowadzili fenomenalnie dysponowani dzisiaj bułgarscy liderzy reprezentacji: Dee Bost (33 punkty i 12 asyst) i Aleksandar Vezenkov (28 punktów i 14 zbiórek). Obaj gracze uzyskali 61 z 92 punktów swojego zespołu, notując podwójną zdobycz. 17 punktów dołożył Pavlin Ivanow. Co oznacza, że wspomniana wyżej trójka zdobyła 85% wszystkich punktów reprezentacji Bułgarii. Pozostałe punkty zdobyli zaledwie dwaj gracze: Chavdar Kostov (7) i Andrey Ivanow (7).
  • Po stronie gospodarzy najlepiej zaprezentował się Goga Bitadze, autor 21 punktów (7/12, 58%) i 6 zbiórek. 19 oczek dodał Thaddus McFadden, zaś double-dobule padło łupem Aleksandra Mamukelashiliego (13 punktów i 11 zbiórek). 23-latek dołożył też 6 asyst. Po 10 punktów zapisali na swoje konto Giorgi Shermadini i Duda Sanadze.

NIEMCY – SŁOWENIA 80:88

Statystyki

  • Słoweńcy powstrzymali Niemców, doprowadzając do ich pierwszej porażki w turnieju. Podopieczni Aleksandra Sekulicia już od pierwszych minut pokazali, że nie zamierzają odstępować od walki o fotel lidera grupy B, gdyż już po pierwszej kwarcie zatrzymali Niemcy na 14 punktach (14:21). W drugiej kwarcie również lepsi okazali się Słoweńcy, prowadząc po dwóch kwartach różnicą 8 oczek (36:44).
  • W trzeciej kwarcie na 3:42 przed końcem Niemcy zbliżyli się na dwa punkty (50:52), ale fantastycznie dysponowany duet liderów Słowenii (Dragic-Doncić) nie pozwolił na utrzymanie takiego stanu. Po trzech kwartach Słowenia prowadziła 6 oczkami (55:61). Ostatecznie aktualni mistrzowie Europy zwyciężyli ośmioma punktami (80:88).
  • Dla Słowenii najwięcej punktów zdobył fenomenalny Luka Doncić, autor double-double (36 punktów i 10 zbiórek). 23-letni gwiazdor Dallas Mavericks trafił 14 z 25 rzutów (56%). Drugi najlepszy wynik punktowy to 18 oczek Gorana Dragicia. 36-letni weteran trafił 7 z 14 rzutów (50%). 10 punktów i 8 zbiórek dodał Mike Tobey.
  • Po stronie Niemiec jak zwykle najlepiej zaprezentował się Dennis Schroder, zdobywca 19 punktów i 5 asyst. 14 oczek dodał Andreas Obst, zaś 13 punktów dołożył Maodo Lo.

WŁOCHY – CHORWACJA 81:76

Statystyki

  • Po dwóch porażkach z rzędu zwycięsko w meczu z Chorwacją wyszli Włosi. Podopieczni Gianmarco Pozzecco zagrali fantastycznie w czwartej kwarcie, wygranej 9 punktami (26:17), dzięki czemu odnieśli drugą jakże cenną wygraną.
  • Najwięcej (po 19) punktów zdobyli Simone Fontecchio i Nicolo Melli (5 zbiórek). Trzech graczy zdobyło po 8 punktów: Alessandro Pajola, Giampaolo Ricci i Stefano Tonut. Najwięcej asyst (6) uzyskał Marco Spissu.
  • Po stronie reprezentantów Chorwacji najważniejszym ogniwem okazał się Bojan Bogadanović, który zdobył 27 punktów i 5 zbiórek. 13 oczek i 6 zbiórek uzyskał Ivica Zubac, a 10 punktów i 8 zbiórek wpadło na konto Dario Saricia. Słabsze spotkanie rozegrał Mario Hezonja (8 punktów), który trafił zaledwie 3 z 12 rzutów (25%).

IZRAEL – SERBIA 78:89

Statystyki

  • Serbowie wygrali czwarty mecz z rzędu, a do zwycięstwa poprowadził niezastąpiony Nikola Jokić, autor 29 punktów, 11 zbiórek, 5 asyst, 4 przechwytów i 2 bloków. Joker trafił 11 z 13 rzutów z gry (85%) i wszystkie rzutów wolnych. Drugim najlepszym graczem okazał się Vasilije Micic z 19 punktami. Po 10 oczek zapisali na swoje konto Nikola Kalinic i Ognjen Jaramaz.
  • Po stronie Izraela błyszczał Yam Madar, zdobywca 20 punktów i 4 asyst. 14 oczek, 6 zbiórek i 5 asyst dodał Deni Avdija. 11 punktów i 9 zbiórek zapisał na swoje konto Roman Sorkin.

Wszystkie mecze EuroBasketu pokazywane są na stronie sport.tvp.pl – ale bez komentarza. Jeśli zależy ci na profesjonalnym komentarzu w języku angielskim, to FIBA udostępnia coś na wzór NBA League Pass, czyli wszystkie mecze EuroBasketu na stronie oraz w aplikacji. Koszt takiego pakietu to 16,99 EUR. „Fibowski” League Pass znajdziecie na stronie: www.courtside1891.basketball – jednym z komentatorów jest tam Mike Taylor, były trener reprezentacji Polski.


Raport przed meczami, zapowiedzi, analizy i wnioski

  • Po wysokiej porażce ze Finlandią, reprezentacja Polski pokazała się ze znakomitej strony pokonując Izrael 85:76. Aaron Cel (13pkt 4ast 3przechw.) i A.J. Slaughter (24pkt 5ast) zagrali jak na weteranów przystało, czyli jak profesorowie koszykówki, którzy pomogli młodszym kolegom w zdobywaniu punktów, w obronie, ale też wprowadzając spokój w ataku.
  • Aleksander Balcerowski zdobył 17 punktów, a Mateusz Ponitka oprócz 11 punktów zaliczył 9 zbiórek i 7 asyst.
  • Dziś rywalem Polaków (znów mecz o godz. 14:00) są Holendrzy, którzy co prawda nie wygrali jeszcze na EuroBaskecie, ale mogą być niewygodnym rywalem. Z Izraelem przegrali siedmioma punktami, a Czechami ośmioma. Jeśli Biało-Czerwoni zlekceważą rywala i pozwolą mu się rozpędzić na początku, to potem może być trudno odzyskać inicjatywę. Poza tym, jak to w koszykówce bywa, wiele zależeć będzie od „matchupów”, czyli tego jak „leżeć” będą naszym zawodnikom rywale w bezpośrednich pojedynkach. Trener Igor Milicić będzie musiał więc uważać i na bieżąco reagować, jakie ustawienie składu przynosi najlepszy efekt.
  • Polacy zajmują 2. miejsce w grupie (awansują cztery zespoły) i jeśli wygrają z Holandią, to na pewno będą grać dalej w 1/16. Może się okazać, że o miejscu w tabeli decydować będą małe punkty. Sporo zależeć będzie od wyniku meczu FinlandiaCzechy. Jeśli Finowie wygrają, to może się okazać, że na koniec miejsca 2, 3 i 4 zajmować będą Izrael, Finlandia i Polska z takim samym bilansem. Tutaj jednak liczyć się będą małe punkty między tymi trzema zespołami.
  • W każdej małej tabeli z Finami, Polacy mają najgorszą pozycję, ponieważ mamy -30 z meczu z Finlandią i +9 z meczu z Izraelem. My więc mamy -21. Izrael wygrał dwoma z Finlandią, a przegrał z nami dziewięcioma. Izrael ma więc -7, a Finlandia ma aż +28 (bo przegrał dwoma z Izraelem). To, co podkreślaliśmy od początku turnieju – małe punkty mogą odegrać duże znaczenie, bo trzy zespoły z takim samym bilansem mogą zająć miejsca 2., 3. i 4.

Tak wygląda grupa D przed wtorkowymi meczami:

  • Dziś w grupie C mecz UkrainaGrecja o 1. miejsce. Grupie C warto się przyglądać, bo to z nimi zagrają zespoły z polskiej grupy. Klasycznie 1 z 4, 2-3, 3 z 2 i 4 z 1.
  • Dziś o 20:30 hit! NiemcySłowenia. Niemcy grają we własnej hali i do tej pory nie zaznali porażki. Transmisję w „fibowskiej” telewizji oglądać można na komputerach i w aplikacjach na telefonach i tabletach. Mecz komentować będzie były trener reprezentacji Polski, Mike Taylor. Zwycięstwo Bośni i Hercegowiny nad Słowenią skomplikowało sprawę Litwinom, ale tam się jeszcze sporo może wydarzyć.
  • Grupa A jest przedziwna. Cztery zespoły z jedną porażką! Żaden zespół nie ma kompletu zwycięstw. Dziś BelgiaTurcja i CzarnogóraHiszpania.

Na stronie FIBA znajdziecie wszystkie tabele i grupy oraz „drzewko”, które pokazuje drogę do finału.

W środę 7 września na EuroBaskecie zagrają:

13:30 Turcja – Hiszpania (grupa A)
14:30 Litwa – Bośnia i Hercegowina (grupa B)
16:15 Bułgaria – Belgia (grupa A)
17:15 Francja – Słowenia (grupa B)
19:00 Gruzja – Czarnogóra (grupa A)
20:30 Węgry – Niemcy (grupa B)

Mecze POLAKÓW na EuroBasket 2022:

2 września (piątek) godz. 17:30 Polska – Czechy 99:84
3 września (sobota) godz. 14:00 Polska – Finlandia 59:89
5 września (poniedziałek) godz. 14:00 Polska – Izrael 85:76
6 września (wtorek) godz. 14:00 Polska – Holandia
8 września (czwartek) godz. 21:00 Polska – Serbia