W jednym z najnowszych podcastów Brian Windhorst i jego goście postanowili przeanalizować przyczyny porażki Luki Doncica w meczu z Polską. Wspomnieli także o kilku innych ciekawostkach związanych z zakończonym EuroBasketem oraz poruszyli kwestię sędziowania na imprezach międzynarodowych.

Za jeden z powodów porażki według dziennikarza ESPN należy uznać inne zasady naliczania fauli, przez co Luka musiał zakończyć mecz przedwcześnie. – Luka wyleciał za faule i jednym z powodów tego jest fakt, że otrzymał faul techniczny, który w koszykówce międzynarodowej liczony jest jako przewinienie osobiste – stwierdził Brian Windhorst.

Warto przypomnieć, że w tym samym przypadku w NBA przewinienie nie zostałoby zaliczone na konto fauli osobistych, a w dodatku w NBA opuszcza się boisko po sześciu przewinieniach.

Brian Windhorst zwrócił także uwagę na samo zachowanie Doncica. – Przed meczem Luka podchodzi do sędziów, ściska im ręce, uśmiecha się, kiwa głową i tak dalej… A potem, dosłownie, kiedy piłka idzie w górę, zaczyna szaleć. Sędziowie stają się w tym momencie dla niego mniej pobłażliwi i coraz częściej wyczuleni na te jego gierki i pretensje. Przez to właśnie otrzymał przewinienie techniczne w meczu z Polską.

Dziennikarze poruszyli także sprawę sędziowania na Eurobaskecie. – FIBA i Euroliga są ze sobą w stanie wojny, oni (FIBA) nie mogą korzystać z Euroligowych sędziów…trochę jak by finały NBA były sędziowane przez sędziów G-League – dodał Tim MacMahon, który był na meczach tegorocznych Mistrzostw Europy.

To nie pierwszy raz, kiedy poruszono poziom sędziowania na tej imprezie, widać to, że wielu graczy, trenerów, jak i media mają z tym problem, bo arbitrzy często w obie strony popełniali sporo błędów. Windhorst śmiał się, że kiedy podchodzili do monitora i oceniali powtórki, to słychać było, że mają odmienne zdanie. – Powinni to w NBA zrobić, wiem, że nie zrobią, ale to byłoby świetne gdybyśmy mogli usłyszeć co mówią sędziowie, kiedy oglądają powtórki – dodał.

EuroBasket nie jest dla Amerykanów poważaną imprezą. Chyba nie mogą zrozumieć, jak to możliwe, że z rywalizacji odpadają najlepsi zawodnicy NBA, a w zespole mistrzów gwiazdami są bracia Hernangómez, którzy w NBA nie odgrywają żadnej ważnej roli.

Żeby pokazać jak nieprzewidywalne są mistrzostwa Europy Tim Bontemps sprawdził, kiedy ostatni raz w finale spotkały się te same drużyny dwa razy z rzędu. Okazało się, że sytuacja miała miejsce 45 lat temu, kiedy Jugosławia rywalizowała ze Związkiem Radzieckim.








9 KOMENTARZE

  1. Myślę że Luka its the best fun dogs. On ma jeszcze sporo w suficie nie mogę tego ogarnąć jak ten kogut wytrzymuje presję kasy i salary cup gdzie te funny boy game w pre season??? Kiszka nie atleta

  2. Luka to kotlecik , na ławce zachowywał się jak dziecko . Kopie butelki , obrażony 😀 w moich oczach po eurbaskecie stracił wiele i myślę ze wielu ma podobne odczucia .

  3. Luka miał być w tym sezonie w dobrze zbudowanej drużynie, zdrowy, bez nadwagi i z chłodną głową w końcu walczyć o MVP… a to może być jego najcięższy sezon do tej pory

  4. Chłop jest niepoważny, sam gra w NBA na granicy przepisów, mało tego, notorycznie robi kroki zatrzymując się po dwutakcie. Właśnie dobre było na ME, że sędziowie nie traktują gwiazd inaczej, to co jest zmorą NBA, tutaj nie miało miejsca. Sędzia ostrzegł ławkę Słowenii, że ostatni raz godzi się na ciągłą kontestację jego decyzji i wtedy Luka bezczelnie pokazuje kroki …. Proszę Was, nie ma tu żadnego miejsca do dyskusji, prosta sprawa.
    A co do nie poważania Eurobasketu …. to ja nie poważam NBA, kiedy ich drużyna kończy MŚ na 7 miejscu, za Czechami, a wcześniej Jaromir Bohacik (MVP Ligii czeskiej) ogrywa MVP NBA Giannisa – a tak było w Chinach. FIBA to inne granie niż NBA i trzeba się z tym pogodzić, Amerykanie zawsze jak przegrają to wymyślają teksty w stylu „nie poważamy tego” bla bla bla ….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj