Jaylen Brown zapewnia, że nie ma konfliktu z Jaysonem Tatumem, ale przy okazji wbija mu kolejne szpilki. Po zwycięstwie Philadelphia 76ers nad Milwaukee Bucks kilkakrotnie podkreślił, że były kolega ma świetnych ludzi od zarządzania wizerunkiem i komunikacją. A gdy dziennikarze zapytali o możliwość wyjaśnienia sprawy w bezpośredniej rozmowie, nie usłyszeli jednoznacznej deklaracji.



– Nie widziałem całości, ale widziałem, że powiedział, że nie ma konfliktu. Myślę, że ma rację. Jayson pochodzi ze wspaniałej rodziny. Osiągnęliśmy razem wielkie rzeczy. Jest znakomitym koszykarzem. Ma świetny zespół PR – powiedział Brown.

To właśnie ostatnie zdanie sprawiło, że jego odpowiedź trudno odebrać jako zwykłe zapewnienie o dobrych relacjach. Zwłaszcza że uwaga o PR nie padła tylko raz. Brown wracał do niej przy kolejnych pytaniach, zostawiając dziennikarzom wyraźną sugestię, choć bez konkretnego oskarżenia.

Na PROBASKET opisywaliśmy już, jak jedną reakcją podważył opowieść Tatuma o ich rozstaniu. Lider Boston Celtics przekonywał w swoim internetowym miniserialu, że transfer wieloletniego partnera do Filadelfii całkowicie go zaskoczył. Brown zostawił pod nagraniem emotikonę niebieskiej czapki. W internetowym slangu „cap” oznacza kłamstwo, więc jego komentarz odczytano jako zakwestionowanie tej wersji wydarzeń.

Tatum odniósł się do sprawy po piątkowym zwycięstwie nad New York Knicks. Przekonywał, że dyskusja o ich wspólnych latach powinna dotyczyć przede wszystkim sukcesów, w tym mistrzostwa NBA z 2024 roku. Odrzucił też porównania do jednego z najsłynniejszych konfliktów w historii ligi.

– To nie jest żaden Shaq i Kobe. Nie ma konfliktu. Rozumiem, że dramaty przynoszą kliknięcia i wyświetlenia, ale to nie moja bajka – mówił Tatum.

Dzień później Brown zgodził się z zapewnieniem o braku „beefu”, po czym dodał własne zastrzeżenie. Zrobił to za pomocą kulinarnego żartu, który szybko stał się najczęściej przywoływanym fragmentem rozmowy.

– Nie ma „beefu”, ale może być trochę kotletów jagnięcych z sosem. Powinien być cały czas gotowy – rzucił skrzydłowy Sixers.

*** Angielskie „beef” oznacza zarówno wołowinę, jak i konflikt. 

Brown zaprzeczył więc istnieniu zatargu, ale chwilę później zastąpił wołowinę jagnięciną. Trudno uznać taką odpowiedź za definitywne zamknięcie tematu, choć sam zawodnik nie wyjaśnił dokładnie, co chciał przez nią przekazać.

– Nie ma konfliktu. Nigdy nie powinno do tego dojść. To tylko koszykówka. Obaj jesteśmy szczęściarzami. Może być trochę jagnięciny, ale wszystko będzie dobrze – dodał.

Pozostała jeszcze kwestia bezpośredniej rozmowy. Tatum deklarował, że jest na nią otwarty, i przekonywał, że lepsza komunikacja mogłaby wyjaśnić nieporozumienia. Mówił również, że w dniu transferu dzwonił do Browna i wysłał mu wiadomość.

Kiedy dziennikarze zapytali Browna, czy chciałby porozmawiać z byłym partnerem, ten skupił się na obowiązkach obu zawodników. Przy okazji ponownie wspomniał o otoczeniu Tatuma.

– Obaj mamy przed sobą bardzo dużo. On musi robić swoje dla swojej drużyny, ja muszę robić swoje dla mojej. Jayson to świetny gość. Jak mówiłem: wspaniała rodzina, znakomity koszykarz, znakomity zespół PR – odpowiedział.

Brown nie wyjaśnił również, czy emotikoną czapki rzeczywiście chciał zarzucić Tatumowi kłamstwo. Na bezpośrednie pytanie o znaczenie tamtej reakcji ponownie odpowiedział zapewnieniem o braku konfliktu i uwagą o PR.

– Jak powiedziałem, nie ma konfliktu. PR i te wszystkie sprawy są, jakie są, ale myślę, że obaj skupiamy się na tym, co przed nami – stwierdził.

Sportowo nowy zawodnik Sixers ma powody do zadowolenia. W sobotę świętował 30. urodziny, zdobył 27 punktów, a Sixers pokonali Bucks 127:116. Ich bilans to teraz 3–0.

Pierwszy mecz przeciwko Celtics w sezonie zasadniczym rozegra 10 listopada przed własną publicznością. Po ostatnich wypowiedziach trudno oczekiwać, że do tego czasu temat jego relacji z Tatumem ucichnie.

O świetnym meczu Embiida, Browna, Maxeya i Edgecombe’a pod nieobecność LeBrona przeczytaj tutaj.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Poprzedni artykułNBA: Curry jeszcze nigdy nie był w takiej sytuacji. Jest źle!
    Michał Pacuda
    Założył PROBASKET w 2001 roku. Pisał o koszykówce w Dzienniku Metro i Onet.pl. Od 12 roku życia trenował kosza. Studiował w USA, gdzie grał z drużyną NJCAA w mistrzostwach Stanów Zjednoczonych. Po powrocie do Polski przez cztery lata był trenerem na poziomie kadetów i juniorów. Skomentował ponad 200 meczów NBA i WNBA w Orange sport, Canal+ Sport i TVP Sport oraz Igrzyska Olimpijskie w nSport HD. W latach 2013-2016 pełnił rolę rzecznika prasowego reprezentacji Polski koszykarzy. Był z kadrą na dwóch EuroBasketach - współtworzył projekt Kosz Kadra. Przez sześć lat w Polskiej Lidze Koszykówki wdrażał strategię komunikacji (WWW, video i Social Media). Jest specjalistą w dziedzinie Public Relations oraz Marketingu w sporcie. Obecnie, oprócz zarządzania PROBASKETEM, prowadzi polskie biuro prasowe Jeremiego Sochana i odpowiada za kwestie marketingowe Sochana w Polsce oraz komentuje mecze NBA w TVP Sport.
    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany