We wtorek wieczorem świat koszykówki na chwilę wstrzymał oddech, gdy 54-letnia legenda NBA, Shaquille O’Neal, ponownie stanęła przed koszem, by udowodnić, że czas jest pojęciem względnym. Emerytowany od 15 lat czterokrotny mistrz przypomniał fanom o swojej dawnej dominacji podczas kolejnego epizodu swojej autorskiej ligi wsadów o nazwie „DUNKMAN”, stworzonej we współpracy z TNT Sports. Choć wieczór nie obył się bez bolesnego zderzenia z rzeczywistością, finałowy pokaz siły Shaqa wywołał falę nostalgii, przenosząc widzów do czasów jego największej świetności w barwach Los Angeles Lakers.



Nowo powstała liga „DUNKMAN” to ambitny projekt, w którym 24 uczestników – w tym trzykrotny zwycięzca konkursu wsadów podczas Weekendu Gwiazd NBA, Mac McClung – walczy o prymat pod czujnym okiem jury złożonego z legend. Obok założyciela w panelu sędziowskim zasiadają takie ikony jak Vince Carter i Dwight Howard. Pierwszy sezon tych rozgrywek ma nie tylko promować młode talenty, ale jak pokazał wtorkowy wieczór, być również platformą dla założyciela, by od czasu do czasu przypomnieć o swojej wielkości.

Zanim jednak hala wypełniła się aplauzem, internet obiegły nagrania, które ukazały mniej heroiczne oblicze giganta. Podczas sesji treningowej przed głównym wydarzeniem Shaquille O’Neal stał się bohaterem wiralowego filmu z „niewłaściwych powodów”. Próbując wykonać wsad, został zatrzymany przez samą obręcz, co zakończyło się upadkiem na parkiet i salwą śmiechu zgromadzonych świadków. Komentatorzy nie szczędzili złośliwości, zauważając, że choć legendarny środkowy zawsze był wybitnym showmanem, to obecnie „skacze tak wysoko, jak gąsienica”.

Zderzenie z twardym drewnem było wyraźnie odczuwalne dla kolan legendy, a media szybko podchwyciły temat, sugerując, że „obręcze na całym świecie nie muszą już bać się Shaqa tak jak dawniej”. To bolesne przypomnienie o upływającym czasie stało się jednak tylko wstępem do imponującej rehabilitacji, jaką O’Neal zaprezentował chwilę później przed kamerami.

Gdy jednak oficjalnie otwarto wieczór zmagań w lidze „DUNKMAN”, Shaq porzucił rolę ofiary grawitacji na rzecz niszczyciela tablic, którego pamiętamy z 2001 roku. W swoim stylu, łączącym unikalną siłę i wciąż obecną sprawność, wykonał potężny wsad obiema rękami, po czym długo wisiał na obręczy, celebrując moment. Oficjalne profile wydarzenia w mediach społecznościowych natychmiast obwieściły światu, że „on wciąż to ma”.

Wstrząs, jaki wywołał na konstrukcji kosza, był dla wielu powrotem do ery, w której „Diesel” był najbardziej niepowstrzymanym sportowcem na planecie, prowadząc Los Angeles Lakers do historycznego „three-peat”. I nawet jeśli dziś jego wyskok nie jest już aż tak imponujący, czysta siła fizyczna i charyzma najwyraźniej pozostały nienaruszone.

Shaquille O’Neal, mimo 54 lat na karku i początkowej wpadki, udowodnił, że potrafi dostarczyć widowisko wtedy, gdy ma to największe znaczenie. Choć pierwsze nagrania z treningu stały się pożywką dla internetowych żartów, sam pokaz zakończył się dokładnie tak, jak chciał – efektownym wsadem i przypomnieniem, dlaczego przez lata był jedną z najbardziej widowiskowych postaci w historii NBA.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    2 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany