Pod względem medialnym sytuacja Ja Moranta zaczyna powoli przypominać to, co od dłuższego czasu dzieje się wokół Giannisa Antetokounmpo. Rozgrywający Memphis Grizzlies, podobnie jak Grek, zarzeka się, że chce zostać w obecnym klubie, ale transfer może okazać się nieunikniony. Są już jednak chętni, którzy chętnie połączą swoje obecne gwiazdy z 26-latkiem.
Właśnie ruszyła ukryta wyprzedaż w oficjalnym sklepie NIKE – sprawdź: https://tidd.ly/3TqrX4W
Zarówno Giannis Antetokounmpo, jak i Ja Morant już od długich miesięcy znajdują się w świetle reflektorów z uwagi na potencjalny transfer. Grecki skrzydłowy może liczyć oczywiście na zdecydowanie inny poziom medialnej uwagi, czego mogliśmy spodziewać się po transferowych plotkach z udziałem dwukrotnego MVP ligi.
Przyszłość rozgrywającego Memphis Grizzlies również może jednak okazać się niezwykle kluczowa dla układu sił w NBA. Wiemy doskonale, że ostatnich miesięcy, a nawet lat, nie może zaliczyć do udanych, ale wciąż stać go na grę na poziomie światowym, żeby nie powiedzieć wybitnym.
W trakcie trwania kariery Moranta jego wartość prawdopodobnie nigdy nie była niższa. Najpierw wywołał kontrowersje, dwukrotnie pokazując się na transmisjach na żywo z bronią, po czym został zawieszony na 25 spotkań, a następnie trapiły go kontuzje, w efekcie czego w trakcie rozgrywek 25/26 rozegrał on tylko 20 meczów i notował średnio 19,5 punktu, 8,1 asysty oraz 3,3 zbiórki na mecz.
Łącznie Morant rozegrał jedynie 79 meczów na przestrzeni trzech ostatnich lat. Wynik wielce rozczarowujący i niegodny zawodnikowi, który miał stać się jedną z twarzy ligi. Nie uda się ukryć, że biorąc pod uwagę jego możliwości i potencjał upadł naprawdę nisko, ale stąd droga prowadzi już tylko wzwyż, a na to przynajmniej liczą potencjalni zainteresowani jego usługami.
Według Sama Amicka z The Athletic dwa zespoły rozważają pozyskanie 26-latka i sparowanie go ze swoimi gwizdami. New Orleans Pelicans mogą pokusić się o rozgrywającego, który tym samym dołączyłby do m.in. Ziona Williamsona. Nieco ciekawsza wydaje się druga możliwość, bo mówi się, że po Moranta mogą sięgnąć też Minnesota Timberwolves, a tam połączyłby siły z Anthonym Edwardsem.
O potencjalnych przenosinach Ja do Minneapolis mówi się już od zeszłego roku. Biorąc jednak pod uwagę jego zarobki, dopięcie tego typu transferu, nawet przy niskich oczekiwaniach Grizzlies, może być stosunkowo trudne. Morant za rozgrywki 2026/27 ma zainkasować aż 42,2 miliona dolarów.
Pelicans musieliby prawdopodobnie uwzględnić Dejounute Murraya (32,8 miliona), ale to razem z salary bumpem prawdopodobnie nie zadowoliłoby przedstawicieli Grizzlies. Wartość Moranta może być niska, ale wciąż ma on 26 lat i potencjał na wpływową karierę.
Kluby będą musiały przeanalizować również podejście Moranta do przenosin. Rozrywający kilkukrotnie zarzekał się, że nie chce odchodzić z klubu, którego logo wytatuował nawet na swoim ciele. Po ewentualnym transferze, który okazałby się strzałem w dziesiątkę, zainteresowany chciałby prawdopodobnie gwarancję, że 26-latek zostanie z nimi na dłużej.
Właśnie ruszyła ukryta wyprzedaż w oficjalnym sklepie NIKE – sprawdź: https://tidd.ly/3TqrX4W









