Gdy Walker Kessler odrzucił ofertę przedłużenia kontraktu od Utah Jazz, w mediach pojawiły się spekulacje o jego rzekomym niezadowoleniu z sytuacji w klubie. Zawodnik stanowczo im zaprzeczył. W rzeczywistości spór nie dotyczy jego chęci gry w Salt Lake City, lecz okoliczności, które doprowadziły do braku wcześniejszego porozumienia i obecnego statusu wolnego agenta.
Z doniesień medialnych wynika, że Utah Jazz zaproponowali Walkerowi Kesslerowi pięcioletni kontrakt opiewający na kwotę około 140 milionów dolarów. Gdyby umowa doszła do skutku, byłby to najwyższy kontrakt w historii NBA przyznany środkowemu, który nie otrzymał jeszcze nominacji do Meczu Gwiazd. Mimo ogromnej skali finansowej propozycji, zawodnik zdecydował się ją odrzucić, co wywołało falę spekulacji w całej lidze.
– Jak przekazują źródła ESPN, między Walkerem Kesslerem a Utah Jazz wciąż utrzymuje się spora różnica zdań, mimo że klub zaproponował mu kontrakt o wartości około 140 milionów dolarów na pięć lat – poinformował Tim MacMahon. Według sugestii obóz koszykarza celuje w znacznie wyższe zarobki, oscylujące w granicach 35–40 milionów dolarów rocznie.
Sam zawodnik, po fali plotek dotyczących jego rzekomego niezadowolenia z pobytu w Salt Lake City, zdecydował się przerwać milczenie za pośrednictwem mediów społecznościowych. W emocjonalnym wpisie na Instagramie Kessler podkreślił swoje przywiązanie do Utah, starając się uspokoić nastroje kibiców, choć nie odniósł się bezpośrednio do szczegółów finansowych.
– Widziałem, co się mówi, i chcę, żeby było jasne, że zawsze chciałem tu być – kocham to miasto, tych kibiców, moich kolegów z drużyny, moich trenerów – to jest dla mnie prawdziwe. Nie zapuszcza się korzeni tam, gdzie nie chce się być – napisał 24-letni środkowy.
Nie da się jednak ukryć, że za fasadą deklaracji o przywiązaniu kryje się frustracja spowodowana sposobem, w jaki zarząd prowadził rozmowy w ubiegłym roku. Walker miał liczyć na przedłużenie kontraktu już w trakcie sezonu 2025-26, jednak Jazz nie wyszli wtedy z konkretną inicjatywą.
– Trudny dzień dla Jazz pod względem wizerunkowym: mamy tutaj Darryna Petersona, który odmawia treningu z zespołem mającym numer 2 w drafcie, rok po tym, jak Ace Bailey zrobił to samo (gdy mieli numer 5)”. Tymczasem źródła przekazują The Athletic, że zawodnik, który faktycznie chce tam być – środkowy Walker Kessler – pozostaje w konflikcie z zarządem w sprawie braku propozycji przedłużenia kontraktu latem ubiegłego roku oraz obecnego sposobu prowadzenia jego sytuacji jako zastrzeżonego wolnego agenta – zauważył Sam Amick.
Sytuację komplikuje fakt, że Kessler wchodzi na rynek jako zastrzeżony wolny agent (RFA), co daje Jazzmanom prawo do wyrównania każdej oferty złożonej przez inny klub. Utah posiada znaczną przewagę negocjacyjną, jednak napięte relacje mogą skłonić inne zespoły, takie jak Los Angeles Lakers czy Chicago Bulls, do agresywnego włączenia się do walki o utalentowanego defensora.
Mimo że podkoszowy stracił niemal cały ubiegły sezon z powodu zerwania obrąbka stawu ramiennego, jego wartość rynkowa pozostaje wysoka. Przed kontuzją notował imponujące statystyki na poziomie 14,4 punktu i 10,8 zbiórki na mecz, potwierdzając tym samym status jednego z najlepszych blokujących w lidze.
Także w związku z powyższym zarząd Jazz, na czele z Dannym Ainge’em, stoi przed trudnym wyborem. Z jednej strony klub dysponuje środkami i prawami do zawodnika, z drugiej – ryzykuje utratę zaufania jednego z filarów przebudowywanego składu. Jeśli obie strony nie znajdą wspólnego języka przed otwarciem okienka transferowego, saga kontraktowa Walkera Kesslera może stać się jednym z najgłośniejszych tematów nadchodzącego lata w NBA.









