Luka Doncić spędza lato w Słowenii, gdzie przebywa ze swoimi córkami. Pozostaje on jednak w stałym kontakcie z władzami Los Angeles Lakers oraz trenerem JJ Redickiem. Według portalu ESPN, lider Lakers ma tylko jedno życzenie do władz klubu, jeśli chodzi o sprawy kadrowe.



Za sobą ma znakomity sezon, który przerwała kontuzja ścięgna udowego. Przed sobą być może najlepsze lata kariery. Luka Doncić na razie w Słowenii przygotowuje się do kolejnego sezonu NBA. Jest z córkami, które są dla niego najważniejsze. Jak jednak donosi portal ESPN, zawodnik jest cały czas w kontakcie z władzami Los Angeles Lakers. To oczywiste – wszak teraz wszystko w Lakers podporządkowane jest właśnie Słoweńcowi. A jeśli tak, to można zakładać, że Lakers zrobią wszystko, by spełnić jego najważniejsze życzenie.

Jakie to życzenie? To samo, o którym mówił już zaraz po transferze do LAL.

– Pierwszym i najważniejszym życzeniem Luki jest środkowy z najwyższej półki – czytamy na ESPN.

Tu się nic nie zmienia. Luka Doncić wiele razy otwarcie mówił o tym, jakich zawodników potrzebuje obok siebie, by wykorzystać swoje najlepsze strony. Po pierwsze – strzelcy. Po drugie – środkowy, który będzie w stanie bronić obręczy, biegać do szybkich ataków i łapać podania lobem. Nie może to być jednak byle jaki center, skoro Lakers w Konferencji Zachodniej muszą przejść m.in. przez Denver Nuggets (Nikola Jokić) czy San Antonio Spurs (Victor Wembanyama). To musi być więc środkowy, który będzie mógł rywalizować z najlepszymi.

W zeszłym sezonie Lakers w formacji podkoszowej mieli dwóch środkowych – Deandre Ayton oraz Jaxson Hayes w roli zmiennika. Ten pierwszy miał dobre momenty, ale nie jest długoterminowym rozwiązaniem. Na przyszły sezon ma w kontrakcie opcję zawodnika o wartości 8,1 miliona dolarów. Musi zdecydować do 29 czerwca. Może ją wykorzystać albo odrzucić i stać się wolnym graczem. Wolnym zawodnikiem na pewno będzie Hayes, który jako rezerwowy jest solidny. Postarał się nawet o… słoweński paszport, by móc dołączyć do Doncicia w kadrze Słowenii.

Ani Ayton, ani Hayes to jednak nie jest idealne rozwiązanie. Głównie dlatego Lakers sprawdzają inne opcje. Wśród nich m.in. Jalen Duren czy przede wszystkim Walker Kessler. Problemem może być fakt, że obaj wejdą na rynek jako zastrzeżeni wolni zawodnicy. Wśród innych kandydatów dla Lakers przewija się jeszcze np. Mitchell Robinson, czyli świeżo upieczony mistrz z New York Knicks.

Nie wiadomo jednak, jaką drogą podążą Lakers i czy będą mieli do wydania duże środki, czy też „tylko” wyjątek mid-level o wartości 15,1 miliona dolarów. Wiele zależy od tego, jak dogadają się z całą gromadą graczy, którym zaraz skończą się kontrakty, a których chcą zatrzymać. W tym gronie są m.in. LeBron James, Austin Reaves, Luke Kennard, Rui Hachimura czy Marcus Smart.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    5 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany