Miało być pierwsze zwycięstwo a  jest  porażka, już trzecia z kolei. Podopieczni trenera Karola Gutkowskiego okupują ostatnie miejsce w tabeli I ligi.


Mecz rozpoczął się od prowadzenia radomian 5:0. Mocne uderzenie ACK UTH Rosy nie zrobiło jednak dużego wrażenia na gościach, którzy w niedługim czasie odpowiedzieli ośmioma kolejnymi punktami. Od tej jednak pory mecz był bardzo wyrównany i kwartę otwierającą spotkanie obie ekipy zakończyły z takim samym dorobkiem punktowym. Obraz gry w kolejnej kwarcie był dosyć podobny, jednak punktów wpadało już nieco więcej. Pierwsza połowa na remis. Dla kibiców oznaczało to jedno: emocje w drugiej połowie. Przyjezdni raz po raz odskakiwali radomianom, nieznacznie, ale jednak budując swoją przewagę, by kwartę zakończyć na czteropunktowym prowadzeniu. Ostatnia odsłona miała zadecydować czy radomianie zdołają wyrwać pierwsze zwycięstwo, czy kontynuować niechlubną passę porażek w pierwszej lidze. Pruszkowianie zagrali ostatnie dziesięć minut jeszcze lepiej niż poprzednie, a koszykarze trenera Karola Gutkowskiego nie mogli znaleźć żadnej recepty na tak grających gości, a także nie potrafili skutecznie odpowiadać na akcje Znicza.

Kolejny mecz drugiego zespołu Rosy już 16 października w niedzielę, na trudnym terenie w Gliwicach. Trener Karol Gutkowski nie będzie mógł skorzystać z zawodników z podwójnymi licencjami z uwagi na mecz ekstraklasy, w którym pierwszy zespół zagra z  Polskim Cukrem Toruń

ACK UTH Rosa Radom – MKS Znicz Basket Pruszków 57:67 (12:12, 18:18, 13:17, 14:20)

Rosa: Zegzuła 14, Jeszke 9, Hajrić 8, Sadło 8, Bojanowski 5, Stanios 5, Obarek 2, Szymański 2, Szczypiński 2, Parszewski 2, Gos 0.

Znicz: Madziar 15, Tokarski 15, Stopierzyński 12, Cechniak 11, Szwed 6, Ornoch 5, Kordalski 3, Cetnar 0, Kierlewicz 0, Nieporęcki 0.

źródło: rosasport.pl





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here