Za zdecydowanego faworyta tej serii wszyscy uznawali zespół z Włocławka, a po dwóch wygranych meczach wydawało się, że Anwil musi już tylko postawić kropkę nad „i”. Nic bardziej mylnego. Szczecinianie postawili w swojej hali twarde warunki i doprowadzili do dogrywki.


King Wilki Morskie Szczecin – Anwil Włocławek 75:83

Pierwsze minuty tego meczu zdecydowanie należały do miejscowych Wilków, które bardzo szybko zanotowały zryw 10-2. Igor Milicić zdecydował się wziąć czas, widząc nieporadność swojej ekipy. Na nic się to jednak zdało, bowiem cała pierwsza POŁOWA należała do podopiecznych Marka Łukomskiego. Gospodarze prowadzili po pierwszej połowie 42:35.

Trzecia kwarta była znacznie bardziej wyrównana, oba zespoły zagrały bardzo przyzwoicie w defensywie, nie pozwalały swoim rywalom na granie na wyższej skuteczności. W końcu do gry włączył się Jelinek, który zanotował 6 punktów w przeciągu tych 10 minut. Wilki powiększyły swoje prowadzenie o tylko jeden punkt, co gwarantowało emocje w ostatniej kwarcie.

Jak mogliśmy się spodziewać, tak też było. Podopieczni Igora Milicia bardzo dobrze weszli w ostatnie minuty tego meczu, zanotowali szybki zryw 7-2. Wilki straciły nieco pomysł na rozciąganie obrony Anwilu, a rzut za rzutem trafiał Danilo Andjusić. Po emocjonującej końcówce po czterech kwartach był remis 66:66 i mieliśmy dogrywkę.

Wiele do życzenia pozostawiali w tym meczu jednak sędziowie, którzy popełniali błąd za błędem. Nie działo się tak tylko dziś, w całej tej serii „gwizdki” sędziów pozostawiały wiele do życzenia. Bez nich na pewno nie byłoby tej dogrywki i bardzo prawdopodobne, że Wilki wygrałyby to spotkanie.

Na dodatkowe 5 minut więcej siły zachowali przyjezdni, a właściwie Danilo Andjusić. Ten młody koszykarz radził sobie naprawdę przyzwoicie i grał na tej samej skuteczności, co w poprzednich częściach meczu. Anwil zdecydowanie lepiej zaprezentował się w dogrywce, dzięki czemu wygrał to spotkanie 83:75.

Najlepszym strzelcem szczecińskiej ekipy był Paweł Kikowski, który z ławki zanotował 13 punktów oraz 5 asyst. Bardzo dobre zawody rozegrał także Russell Robinson, zdobywca 15 „oczek” oraz 5 asyst. CJ Aiken zanotował z kolei 10 punktów i 7 zbiórek.

Najlepszym zawodnikiem włocławskiego zespołu był zdecydowanie Danilo Andjusić. Skrzydłowy zanotował na swoim koncie 28 punktów. 7 „oczek”, 6 asyst oraz 4 zbiórki zapisał na swoim koncie Łączyński, a o double-double otarł się David Jelinek.

Po więcej statystyk zapraszamy:

King Wilki Morskie Szczecin – Anwil Włocławek (4) 75:83






ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here