Za nami już ósma edycja ,,Polish Heritage Night”. Drużyna Marcina Gortata pokonała we własnej hali Orlando Magic, a nasz rodak zapisał na swoje konto 8 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst. Swoje terytorium obroniły również ekipy Timberwolves, Hawks oraz Raptors, którzy przedłużyli swoją serię zwycięstw przeciwko Indianie. Na własnym podwórku poległy jednak Chicago Bulls, Oklahoma City Thunder oraz Phoenix Suns. 


CHICAGO BULLS – BROOKLYN NETS 100:117

Statystyki

– Obie drużyny bardzo długo próbowały się rozkręcić. Bulls tarfili jedynie 1 z 8 pierwszych oddanych prób, z kolei Nets popisali się na samym początku skutecznością 3/10 FG. Wejście DeMarre Carrolla pozwoliło jednak Nets się przełamać i po pierwszej kwarcie goście prowadzili 28:21.
– Nets jeszcze na początku drugiej odsłony kipili energią i szybko wyszli na 12-punktowe prowadzenie. Wtedy do kontrataku przystąpiły Byki, które prowadzone przez LaVine’a (16 pkt w tej kwarcie) i Portera (9pkt) tuż przed przerwą wygrywały jednym punktem. Co ciekawe ten pierwszy trafił pięć rzutów z rzędu (cztery lay-upy oraz jeden rzut zza łuku).
– Nets najwyraźniej musieli przemyśleć pewne rzeczy w szatni. Zaraz po wyjściu na parkiet zabrali się do odrabiania strat. Dzięki determinacji D’Angelo Russella w połowie trzeciej kwarty ponownie wyszli na 12- punktowe prowadzenie, które jeszcze przed początkiem czwartej odsłony stopniało do sześciu oczek. Nets na ostatnie 12 minut wyszli jednak skoncentrowani. Nowojorczycy zaliczyli run 16-5, który przekreślił marzenia Byków o wygranej.
– Wygrana nad Bykami jest dwunastym zwycięstwem Nets w ciągu ostatnich piętnastu spotkań. To najlepszy piętnastomeczowy bilans w wykonaniu Nowojorczyków odkąd zespół przeniósł się na Brooklyn w 2012 roku.

MINNESOTA TIMBERWOLVES – LOS ANGELES LAKERS 108:86

Statystyki

– Lakers zagrali w osłabieniu. Wśród nich zabrakło, oprócz LeBrona, Rajona Rondo oraz Kyle’a Kuzmy. Obok JaVale’a McGee postawiono w wyjściowej piątce na Ivica Zubaca. Eksperyment nie dał jednak oczekiwanego efektu, ponieważ doprowadził do deficytu 15:1. Wszystko zmieniło się kiedy młodego środkowego zmienił Michael Beasley. To właśnie jego wejście zakończyło serię 8. kolejnych nietrafionych rzutów z gry.
– Timberwolves zbudowali dosyć bezpieczną przewagę już do przerwy (64:45). Główna w tym zasługa Andrew Wigginsa, który w pierwszej połowie zdobył 25 z 28 uzbieranych ogólnie punktów. Dobrze w pierwszej połowie wspierał go również Jeff Teague (wszystkie 15 punktów w pierwszej połowie). Obok nich bardzo dobre minuty dał też Karl Anthony- Towns, autor 28 punktów i 18 zbiórek. Porównując obie piątki starterzy Wolves całkowicie zdominowali starterów Lakers (91:34).
– Dla Lakers była to największa różnica punktowa od 27. listopada ubiegłego roku kiedy Denver Nuggets pokonało Jeziorowców 117:85. Timberwolves notują w tym sezonie na własnym podwórku bilans 14-6, z czego 8-2 przeciwko drużynom konferencji zachodniej.

  • Z ostatniej chwili! Wolves zwolnili trenera!

NBA: Wolves zwolnili Toma Thibodeau!

LOS ANGELES CLIPPERS – ORLANDO MAGIC 106:96

Statystyki

– Magic dzięki słabej skuteczności Clippers (7/26 FG) oraz dominacji Nikoli Vucevicia na tablicach wygrali pierwszą kwartę 28:18. W kolejnej odsłonie Clippers ruszyli z kontrofensywą zmniejsząc przed przerwą stratę do zaledwie 2 punktów.
– Po przerwie podopieczni Doca Riversa kontynuowali realizację swojego planu i po dwóch minutach drugiej połowy rzut Marcina Gortata wyniósł ich na pierwsze prowadzenie w meczu. Dwa runy Clippers ( pod koniec trzeciej kwarty 21:12 oraz w połowie czwartej 17:2) znacząco przyczyniły się do ostatecznego zwycięstwa gospodarzy. Marcin Gortat zaliczył solidne spotkanie notując 8 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst.
– Nikola Vucević (16 punktów, 24 zbiórki, 8 asyst) zaliczył 26. double-double w tym sezonie. Po raz trzydziesty liderował w zespole pod względem zbiórek.
– Dzięki dzisiejszej wygranej Clippers przedłużyli serię kolejnych wygranych przeciwko Magic do jedenastu spotkań. Passa ta, trwa od sezonu 2013/2014.

ATLANTA HAWKS – MIAMI HEAT 106:82

Statystyki

OKLAHOMA CITY THUNDER – WASHINGTON WIZARDS 98:116

Statystyki

– Thunder jeszcze przed meczem byli stawiani w roli faworytów. Grzmoty okupowały drugą lokatę Konferencji Zachodniej, podczas gdy Wizards brakowało, aż 9 spotkań do bilansu sięgającego 50%wygranych. Dodatkowo stołeczna ekipa musiała poradzić sobie bez Johna Walla, dla którego obecne rozgrywki dobiegły już końca.
– Do przerwy nieznacznie prowadziło Wizards ( 54:50), lecz zaraz na początku drugiej połowy Thunder objęło 1-punktowe prowadzenie. Waszyngton odzyskał jednak kontrolę. Trójka Portera rozpoczęła run 15-2. Przed finalną kwartą Wizards prowadzili 90:79. Na samym początku ostatniej odsłony po wsadzie Sama Dekkera Czarodzieje wygrywali 96:81, natomiast chwilę później trójka Jeffa Greena podwyższyła przewagę przyjezdnych d 20 oczek. Thunder nie mieli pomysłu jak odwrócić losy meczu.
– Dla Wizards była to pierwsza wyjazdowa wygrana przeciwko Thunder. Do tej pory stołeczna ekipa notowała na hali Chesapeake Energy Arena bilans 0-9.
– Russell Westbrook z 22 punktami, 15 zbiórkami oraz 13 asystami zanotował swoje 13. triple -double w tym sezonie oraz 116. w karierze. Do swojego dorobku dołożył również 8 strat. Dla porównania cały zespół Wizards popełnił ich zaledwie 9.

TORONTO RAPTORS- INDIANA PACERS 121:105

Statystyki

– Pacers w zasadzie tylko w pierwszej połowie potrafili nawiązać równą walkę z Raptors, gdzie obie drużyny trafiały ze skutecznością większą niż 60% z gry. Do przerwy nieznacznie prowadzili gospodarze (70:63). Po przerwie Raptors przyspieszyli jednak kroku i dzięki dobrze dysponowanemu Ibace (10 punktów w tej odsłonie) odskoczyli Pacers na 12 punktów przewagi (96:84). Indiana nie zdołała już odrobić tej straty do końca spotkania.
– Tym samym zakończyła się seria kolejnych wygranych Pacers wynosząca 6 spotkań. Co ciekawe Indiana przegrała za to swoje 11. spotkanie z rzędu za północną granicą. Ostatnie zwycięstwo w Kanadzie miało miejsce 1.marca 2013 roku.
– Wśród wygranych najlepiej spisał się Norman Powell, który w trakcie nieobecności Kawhi Leonarda ciągnął ofensywę Raptors. Zawodnik wychodząc z ławki rezerwowych trafił 10 z 12 oddanych prób notując ostatecznie 23 punkty. Po stronie przegranych najlepiej spisał się Domantas Sabonis, autor 16 oczek, 11 zbiórek i 6 asyst.

PHOENIX SUNS – CHARLOTTE HORNETS 113:119

Statystyki

NA KONIEC MECZU WALKER ODDAŁ TAKI RZUT!!!

Subscribe
Powiadom o
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Opoj
Opoj
7 stycznia 2019 07:48

Dlaczego rozgrywki dla Johna Walla dobiegły końca ?

KM32
KM32
7 stycznia 2019 07:54
Odpowiedz  Opoj

Kontuzja

ODB
ODB
7 stycznia 2019 10:33

A liczyłem na Indianę.Trudno

maciek
maciek
7 stycznia 2019 13:23

Panie Redaktorze, podoba mi się opisywanie danych meczów w punktach, tylko proszę pomyśleć raczej o takich grubych kropkach przy każdym akapicie zamiast myślników – robi się to wtedy bardziej przejrzyste.

Marcin
Marcin
7 stycznia 2019 14:09

Rzut Walkera po czasie??? To czemu wynik się zmienił???

Redakcja
Admin
7 stycznia 2019 14:52
Odpowiedz  Marcin

Słuszna uwaga 🙂 dzięki za czujność. Poprawiliśmy nasz błąd.

Nasir Jones
7 stycznia 2019 15:40

Cały RUS.Jak Harden.Mają dobre mecze ale tez sporo strat.Dużo pewnie przez to,że mają często piłkę.Ale JAK DLA MNIE KOZAK.Jeden z najlepszych graczy.Żeby czasami pomyślał zanim zrobi akcję to LBJ czy Durant chowają się do jego umiejętności.Coś jak Tracy lub R.Wallace-tylko oni znowu nie bardzo sie przemęczali na treningach

Piotr
Piotr
8 stycznia 2019 16:08

Piotr
Piotr
8 stycznia 2019 16:09

po pierwsze piłka niesiona a po drugie piłka na dogrywke dla suns!!