Dość niespodziewanie Philadelphia 76ers przegrała swój mecz z Indianą Pacers po mocnej końcówce rywala i świętowanie 1. miejsca na wschodzie musiała odłożyć na później. Natomiast Golden State Warriors dzięki znakomitej formie Andrew Wigginsa pokonali na własnym parkiecie Phoenix Suns. Boston Celtics przegrali po raz drugi w dwumeczu z Miami Heat, z kolei Luka Doncić stwierdził, że rozegrał jeden z najgorszych meczów w karierze przeciwko Memphis Grizzlies. Nikola Jokić z 30 punktami przeciwko Charlotte Hornets kontynuuje marsz po nagrodę MVP sezonu regularnego.  Noc zakończył game-winner Talena Hortona-Tuckera.


CHARLOTTE HORNETS – DENVER NUGGETS 112:117

statystyki na PROBASKET

  • Do zwycięstwa nad ekipą z Charlotte poprowadzili Nuggets Nikola Jokić i Michael Porter Jr., którzy zdobyli po 30 punktów. Joker do pokaźnego dorobku punktowego dołożył 11 zbiórek (double-double) i 6 asyst. Z kolei skrzydłowy Nuggets zebrał z tablicy 6 piłek i trafił 6 trójek (6/10, 60%). 17 oczek uzyskał Aaron Gordon. – To ekscytująca rzecz w tym zespole. Mamy wiele młodych gwiazd, a przyszłość rysuje się w jasnych barwach – powiedział trener Nuggets, Michael Malone.
  • Po stronie Szerszeni pięciu zawodników osiągnęło dwucyfrowy wynik punktowy. Najlepszym strzelcem okazał się Devonte’ Graham, autor 31 oczek i 5 asyst. Obrońca Hornets trafił 7 z 14 rzutów trzypunktowych (50%). – Musimy znaleźć sposób na grę w końcówce meczu. Nie chcemy oddawać szansy w niczyje ręce – powiedział Graham.
  • Drugim najlepszym graczem był Terry Rozier, który zdobył 21 punktów. Double-double uzyskali Cody Zeller (15 punktów i 10 zbiórek) oraz PJ Washington (13 punktów i 11 zbiórek). 15 oczek zapisał na swoje konto Jalen McDaniels.
  • James Borrego został wyrzucony z parkietu po raz pierwszy w swojej karierze trenerskiej w NBA. – Nie mam zamiaru się tym przejmować. Wszyscy walczymy o wygranie kolejnego meczu – powiedział.

Mateusz Malinowski

DETROIT PISTONS – MINNESOTA TIMBERWOLVES 100:119

statystyki na PROBASKET

BOSTON CELTICS – MIAMI HEAT 121:129

statystyki na PROBASKET

  • Mimo 42 punktów zdobytych w czwartej kwarcie (42:36), podopieczni Brada Stevensa nie potrafili zatrzymać rozpędzonego Żaru z Miami. Do zwycięstwa nad Celtics poprowadził Tyler Herro, autor double-double (24 punkty i 11 zbiórek). 21-latek trafił 10 z 15 rzutów z gry (67%), w tym 4 trójki (4/7, 57%).
  • Po 22 punkty zdobyli Bam Adebayo i Duncan Robinson (5 trójek). Środkowy gości dołożył 7 zbiórek i 5 asyst. Z kolei 18 punktów i 7 zbiórek zapisał na swoje konto Kendrick Nunn. Natomiast 17 oczek padło łupem Gorana Dragicia, a mniej pokaźny dorobek punktowy zanotował Jimmy Butler (13 punktów). Lider Heat musiał opuścić drugą połowę z powodu uraz oka.
  • Każdy chce mieć szansę na grę o najwyższe cele – powiedział Duncan Robinson. – To wszystko czego pragniemy. To dobry pierwszy krok – dodał. Miami Heat pną się coraz wyżej w tabeli konferencji wschodniej. W tym momencie podopieczni Erika Spolestry mają taki sam bilans co piąta w tabeli drużyna Jastrzębi (38:31). Heat wygrali po raz 10 w 13 ostatnich spotkaniach. Do końca sezonu zasadniczego, ekipie z Florydy pozostały trzy mecze.
  • W ekipie Brada Stevensa najwięcej punktów zdobył Kemba Walker, autor 36 punktów (rekord sezonu) i 7 zbiórek. Trzy oczka mniej osiągnął Jayson Tatum (33). Lider Celtics do dorobku punktowego dołożył 8 zbiórek i 6 asyst. Kolejne dobre spotkanie rozegrał Evan Fournier, zdobywca 20 punktów i 8 asyst. 10 punktów i 5 asyst uzyskał Marcus Smart.
  • Dla Celtów był to pierwszy mecz odkąd ogłosili zakończenie rozgrywek 2020/21 dla swojego drugiego najlepszego strzelca Jaylena Browna. Skrzydłowy bostońskiej ekipy przejdzie operację lewego nadgarstka z powodu zerwanego ścięgna. – Musimy znaleźć najlepszą wersję grupy zawodników, która jest aktualnie dostępna – powiedział Brad Stevens.

Mateusz Malinowski

TORONTO RAPTORS – LOS ANGELES CLIPPERS 96:115

statystyki na PROBASKET

  • Mecz bez większej historii. Los Angeles Clippers szybko objęli prowadzenie i nie wypuścili go do samego końca. Podopieczni Tyronna Lue odpowiedzieli w ten sposób na zwycięstwo Denver Nuggets i pozostają jeden mecz przed swoim rywalem w tabeli zachodniej konferencji. Obie ekipy mają do rozegrania jeszcze trzy wyjazdowe spotkania. 
  • Jeśli Nuggets i Clippers zakończą rozgrywki z takim samym bilansem, wyższe miejsce zajmie ekipa z Denver, ponieważ ma tie-breaker (wygrali dwa z trzech bezpośrednich meczów między ekipami). Toronto Raptors grali bez większości swoich podstawowych zawodników i Nick Nurse już bardzo wyraźnie daje sygnał, że wywiesił w tych rozgrywkach białą flagę. 
  • Clippers pilnowali się, by nie popełniać błędów i nie dać się zaskoczyć osłabionemu rywalowi. Jednym z priorytetów LAC jest ograniczenie strat. Po 20 punktów Kawhiego Leonarda i Terrence’a Mana. Ten drugi wyszedł z ławki i trafił 7/7 z gry. 18 oczek i 10 zbiórek Ivicy Zubaca i 16 punktów z 15 rzutów Paula George’a. Dla Raptors 16 oczek i 7 zbiórek Chrisa Bouchera. 

INDIANA PACERS – PHILADELPHIA 76ERS 103:94

statystyki na PROBASKET

  • Dzięki dobrej końcówce Indiana Pacers była w stanie całkowicie Philadelphię 76ers zaskoczyć i w konsekwencji wygrać ważny mecz, bowiem dzięki zwycięstwu przypieczętowali swoje miejsce w turnieju play-in. To trzecia wygrana w ostatnich czterech meczach podopiecznych Nate’a Bjorkgrena, zatem łapią dobrą energię przed najważniejszym momentem sezonu. 
  • Przy okazji Pacers przerwali serię ośmiu wygranych z rzędu Sixers i nie pozwolili cieszyć z przypieczętowania pierwszego miejsca w tabeli wschodu. Na to jeszcze w Philly muszą poczekać. Poza grą był Joel Embiid (objawy grypy). Jego koledzy w drugiej połowie zdobyli tylko 32 punkty i byli wyraźnie wytrąceni z równowagi przez dobrze pracujących w ataku i w obronie Pacers. 
  • Ekipa z Indiany objęła prowadzenie dopiero pod koniec trzeciej kwarty (75:72). Sixers odpowiedzieli runem 8:0, lecz rywal nie odpuścił i na 4,5 minuty przed końcem doprowadził do remisu 92:92. Zaraz po tym Caris LeVert trafił dwa rzuty wolne i jego zespół objął prowadzenie, którego już nie oddał. – Wykonaliśmy dobrą pracę w obronie – podkreślał Doug McDermott
  • Ze swoim dziewiątym triple-double w sezonie mecz zakończył Domantas Sabonis. Lider Pacers zanotował 16 punktów, 13 zbiórek i 15 asyst. Kolejne 24 oczka, 7 zbiórek i 5 asyst Carisa LeVerta i 20 oczek Douga McDermotta. Najlepszy w obozie Sixers był Tobias Harris z dorobkiem 27 punktów, 5 zbiórek i 3 asyst. 20 punktów, 8 zbiórek, 7 asyst i 2 przechwyty Bena Simmonsa.  

CHICAGO BULLS – BROOKLYN NETS 107:115

statystyki na PROBASKET

  • Zach LaVine dwoił się i troił, ale samodzielnie nie był w stanie sprawić Brooklyn Nets poważnego kłopotu. Dla Chicago Bulls granie dobiega końca, więc myślami wielu z graczy jest już w kolejnym sezonie. Natomiast Nets dzięki wygranej zachowali szansę na przechwycenie pierwszego miejsca w tabeli wschodu. Muszą jeszcze liczyć na kolejne porażki Philadelphii 76ers
  • Dla Nets to druga wygrana po serii czterech kolejnych porażek. Przerwali serię trzech zwycięstw z rzędu podopiecznych Billy’ego Donovana. Jednak na początku drugiej połowy stracili Kyriego Irvinga, który doznał urazu twarzy. Mimo to na starcie czwartej kwarty prowadzili 93:74 i trener Steve Nash odsunął od dalszej rywalizacji swoich podstawowych zawodników. 
  • Bulls w samej końcówce przypuścili próbę finałowego ataku, ale było już za późno. 41 punktów, 15/27 FG i 6/11 3PT Zacha LaVine’a. 12 oczek, 12 zbiórek i 6 asyst Nikoli Vucevicia. Po stronie Nets 21 punktów, 4 zbiórki, 8 asyst i 3 bloki aktywnego Kevina Duranta. 17 oczek Joe Harrisa i 15 punktów, 10 zbiórek Bruce’a Browna. Nie wiadomo jeszcze, co z Irvingiem, który otrzymał cios z łokcia w walce o piłkę. Czekamy na informację z Brooklynu. 

MEMPHIS GRIZZLIES – DALLAS MAVERICKS 133:104

statystyki na PROBASKET

  • Mecz, a zwłaszcza druga połowa, o której w Dallas będą chcieli szybko zapomnieć. Kluczowa dla losów spotkania okazała się trzecia kwarta, którą Memphis Grizzlies wygrali 36:25 i wyraźnie podcięli Dallas Mavericks skrzydła. Rywal nie był już w stanie wrócić do rywalizacji i w konsekwencji wysoko ten mecz przegrał. To oznacza, że Mavs muszą poczekać z celebracją bezpośredniego awansu do play-offów i widmo turnieju cały czas nad nimi wisi. 
  • Dla Grizzlies bardzo ważna wygrana, bowiem zespół nadal próbuje przesunąć się wyżej w tabeli zachodniej konferencji. Jeśli zakończą rozgrywki na 8. miejscu, do awansu będą potrzebowali jednego, a nie dwóch zwycięstw. Całkowicie obok meczu przeszedł Luka Doncić.Nie byłem sobą. To jeden z najgorszych meczów w mojej karierze – przyznał Słoweniec. 
  • Przy okazji Grizzlies przerwali serię czterech kolejnych wygranych przeciwnika. W końcówce Rick Carlisle wywiesił białą flagą ściągając starterów. 12 punktów i 4/16 FG Doncicia. 19 oczek Tima Hardawaya Jr’a, który próbował ratować sytuację. Dla Grizzlies dobre zawody rozegrał Ja Morant notując 24 punkty, 7 zbiórek i 8 asyst. Kolejne 22 oczka Dillona Brooksa

MILWAUKEE BUCKS – ORLANDO MAGIC 114:102

statystyki na PROBASKET

  • Dzięki zwycięstwu Milwaukee Bucks zachowali swoje szanse na zakończenie sezonu regularnego z drugim najlepszym bilansem wschodniej konferencji. Tracą mecz do Brooklyn Nets, więc muszą liczyć na ewentualne potknięcie rywala. Mają w rywalizacji z Nets tzw. tie-breaker, zatem ostatnie mecze sezonu zapowiadają się interesująco. Dwa z trzech Bucks zagrają na wyjeździe. 
  • Orlando Magic w samej końcówce meczu zbliżyli się na 7 punktów po trafieniach z linii rzutów wolnych Wendella Cartera Jr’a, ale Bucks odpowiedzieli na to runem 9:2 mając wydarzenia na parkiecie pod pełną kontrolą. W takich spotkaniach najważniejsze jest to, by wszyscy dotrwali do końca bez urazu, który postawiłby pod znakiem zapytania ich grę w play-offach.
  • 27 punktów, 12 zbiórek, 5 asyst, 3 przechwyty najlepszego na parkiecie Giannisa Antetokounmpo. 19 punktów z 12 rzutów dołożył od siebie Donte DiVincenzo. Bucks trafili tylko 8/33 z dystansu. Po stronie Magic 18 punktów i 4 zbiórki pierwszoroczniaka Cole’a Anthony’ego. 17 oczek i 13 zbiórek zapewnił od siebie robiący w Orlando dobre wrażenie Mo Wagner. 

GOLDEN STATE WARRIORS – PHOENIX SUNS 122:116

statystyki na PROBASKET

  • W dwóch kolejnych meczach rozegranych w dwie kolejne noce Golden State Warriors odnieśli dwa zwycięstwa przeciwko drużynom z dwóch pierwszych miejsc zachodniej konferencji. To bardzo wyraźne ostrzeżenie wysłane przez podopiecznych Steve’a Kerra, bo to najprawdopodobniej z Utah Jazz lub Phoenix Suns ekipa z San Francisco zmierzy się w pierwszej rundzie play-offów. Jeśli do niej rzecz jasna awansuje. 
  • Poprzedniej nocy GSW ograli Suns, ale dzięki zwycięstwu Memphis Grizzlies nie przypieczętowali ósmego miejsca w tabeli zachodu. Mają tylko pół meczu przewagi nad rywalem z Tennesse, więc interesująca walka trwa. Suns w połowie spotkania wyszli na dwucyfrowe prowadzenie. Curry nie był sobą, a swoje zrobiła także obrona ustawiona przez Monty’ego Williamsa. Na szczęście dla Steve’a Kerra, ktoś inny był gotowy przejąć lejce. 
  • Andrew Wiggins skończył mecz z dorobkiem 38 punktów, 7 zbiórek i 3 asyst, trafił 17/24 z gry i 2/6 za trzy. Warriors już pod koniec trzeciej kwarty zniwelowali stratę do 3 oczek, w czwartej kontynuowali pogoń i na 2 minuty przed końcem było 113:113. W kolejnej akcji Jordan Poole trafił za trzy po podaniCurry’ego, a prowadzenie zwiększył Wiggins i choć Suns odpowiedzieli trójką Jae Crowdera, to były to ostatnie punkty Suns w tym meczu. 
  • Curry w końcówce trafił ważny rzut po wjeździe, ale w całym meczu grał znacznie poniżej własnych możliwości notując 21 punktów i 1/11 za trzy. Z ławki 20 oczek aktywnego Poole’a. Dla Suns 34 punkty, 7 zbiórek i 4 asysty Devina Bookera oraz 24 oczka i 10 asyst Chrisa Paula. Mają do rozegrania jeszcze trzy mecze sezonu regularnego i tracą dwa do pierwszych Jazz. Walka o “jedynkę” zachodu nadal trwa. 

SACRAMENTO KINGS – OKLAHOMA CITY THUNDER 122:106

statystyki na PROBASKET

LOS ANGELES LAKERS – NEW YORK KNICKS 101:99 OT

statystyki na PROBASKET

  • Jeden z najciekawiej zapowiadających się meczów poprzedniej nocy. Ekipy nie odstępowały się na krok, więc nie było wielkiego zaskoczenia, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Wesley Matthews na 3 sekundy przed końcem czwartej kwarty dobił rzut Kentaviousa Caldwella-Pope’a i dał swojej ekipie kolejną szansę. Julius Randle miał okazję skończyć spotkanie game-winnerem, ale jego próba okazała się nieskuteczna. 
  • To oznaczało, że noc z NBA przedłuży nam się o kolejnych pięć minut dodatkowego czasu. Tam po trafieniach Talena Hortona-Tuckera i Anthony’ego Davisa Lakers wyszli na prowadzenie 96:93. Jednak po trójce Randle’a na 1:11 przed końcem Knicks odzyskali punkt przewagi i postawili LAL przed wyzwaniem. Ostatniesłowo należało do Hortona-Tuckera, który na 20 sekund przed końcem zaaplikował trójkę z lewego skrzydła. Było 101:99 i Knicks w kolejnym posiadaniu nie byli w stanie przygotować dobrego rzutu przegrywając ten mecz. 
  • 20 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty Anthony’ego Davisa. 16 oczek i 18 zbiórek Andre Drummonda. Aktywna była także ławka rezerwowych Lakers. 23 punkty i 4/8 za trzy Kyle’a Kuzmy i 13 oczek, 10 asyst Hortona-Tuckera, którego trafienia okazały się decydujące dla losów spotkania. Po stronie Knicks 31 punktów, 8 zbiórek i 5 asyst Randle’a i kolejnych 27 oczek, 6 zbiórek, 6 asyst i 3 przechwyty Derricka Rose’a. 
  • Spodziewano się, że do gry wróci LeBron James, ale sztab medyczny Los Angeles Lakers podjął decyzję o tym, by jeszcze poczekać i niewykluczone, że LBJ-a zobaczymy w kolejnym meczu swojej drużyny. Lakers dzięki tej wygranej nadal mają szansę uniknąć gry w turnieju. Potrzebują jednak kolejnych potknięć Dallas Mavericks i swojej serii zwycięstw w ostatnich meczach sezonu regularnego. 






2 KOMENTARZE

  1. Miami super zespół widać że łapią rytm przed po. Są nieprzewidywalni i każdy zawodnik może być liderem. Piękna sprawa. Mocny team na walkę o finał.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here