Wyniki NBA: Triple-double Lowry’ego i Greena, Heat lepsi od Jazz! Lakers przerwali serię porażek

0
3810

Domantas Sabonis zastąpi w Meczu Gwiazd kontuzjowanego Kevina Duranta, ale dzisiaj nie dał rady pokonać Boston Celtics. Kyle Lowry zanotował triple-double, a Toronto Raptors zafundowali Houston Rockets kolejną porażkę. Phoenix Suns nie mieli większych problemów z ograniem Chicago Bulls, a Sacramento Kings w końcówce przeważyli losy starcia z Detroit Pistons na swoją stronę. Los Angeles Clippers wzięli srogi rewanż na zawodnikach Memphis Grizzlies i tym razem to oni wysoko pokonali swoich rywali. Nie będzie kolejnej wygranej Utah Jazz – zespół z Salt Lake City okazał się gorszy od Miami Heat. Oklahoma City Thunder musieli w przerwie zmienić kolor koszulek i być może to pomogło im w wygraniu z Atlanta Hawks. Draymond Green złożył ze swoich zdobyczy triple-double, a Golden State Warriors pokonali Charlotte Hornets. Na koniec minionej nocy Los Angeles Lakers przerwali serię czterech kolejnych porażek i tym razem ograli Portland Trail Blazers.

Boston Celtics – Indiana Pacers 118:112

Statystyki na PROBASKET

  • Celtics przechodzą aktualnie przez najgorszy okres w sezonie, ale być może wygrana nad Pacers będzie iskrą, aby odwrócić tę tendencję. Kemba Walker zagrał najlepszy mecz w dotychczasowych rozgrywkach – rzucił 32 punkty i wymiernie pomógł Celtom w przerwaniu serii trzech przegranych spotkań. Daniel Theis dołożył 17 „oczek”, a Jaylen Brown 15. – Grało się bardzo dobrze. Graliśmy twardo. Nie zaczęliśmy dobrze, ale udało się nam przetrwać – powiedział Walker.
  • Pacers prowadzili w pierwszej połowie już różnicą 14 punktów, ale nigdy nie prowadzili w drugich 24 minutach i przegrali trzeci z ostatnich czterech meczów. Domantas Sabonis, który został powołany do Meczu Gwiazd w miejsce kontuzjowanego Kevina Duranta, zdobył 24 punkty i miał dziewięć asyst. Justin Holiday dołożył 19 „oczek”. Seria punktowa 12-4 w ostatniej kwarcie podwyższyła prowadzenie Celtics do stanu 110-101. Pacers stać było jeszcze na ostatni zryw, ale na więcej niż trzy punkty nigdy sie nie zbliżyli.
  • – Bardzo dobrze było odnieść to zwycięstwo. Zagraliśmy w miarę na takim poziomie, na jakim chcielibyśmy grać. Jednak teraz musimy pokazać, że nie był to jednorazowy wybryk – powiedział trener Pacers, Brad Stevens. Pacers rozpoczęli mecz odważnie i zdobyli pierwszych 12 punktów w meczu. – Chcielibyśmy, aby niektóre zagrania z pierwszej połowy zostały z nami na stałe – przyznał szkoleniowiec Pacers, Nate Bjorkgren.

Toronto Raptors – Houston Rockets 122:111

Statystyki na PROBASKET

  • Historią tego meczu było triple double Kyle’a Lowry’ego, który rzucił 20 punktów i zanotował 11 zbiórek i 10 asyst. Kolejna historia miała miejsce jeszcze przed meczem – w wyniku zasad zapisanych w protokole sanitarnym – Nick Nurse i pięciu innych trenerów Raptors musi poddać się izolacji. Drużynę z Kanady poprowadził dzisiaj Sergio Scalioro.

Chicago Bulls – Phoenix Suns 97:106

Statystyki na PROBASKET

Detroit Pistons – Sacramento Kings 107:110

Statystyki na PROBASKET

  • De’Aaron Fox rzucił 27 punktów, a Kings przerwali serię dziewięciu porażek z rzędu. Sacramento wypuściło z rąk 17-punktowe prowadzenie z pierwszej kwarty i musiało, już w ostatniej ćwiartce, wracać z 8-punktowego deficytu. Ostatecznie w utrzymaniu prowadzenie pomogły im pudła Tłoków z linii rzutów osobistych.
  • Kinga prowadzili 106-104, kiedy Harrison Barnes spudłował swój rzut, a celną, przynajmniej przez chwilę, dobitką popisał się Buddy Hield. Przez chwilę, bo zaraz po tym zdarzeniu Pistons postanowili sprawdzić tę akcję i ostatecznie odgwizdano faul Hielda, a na linii stanął Josh Jackson, który spudłował pierwszy rzut osobisty, a drugi celowo przestrzelił. Piłkę zebrał Nemanja Bjelica, został sfaulowany i trafił raz z linii – Kings prowadzili czterema „oczkami”.
  • W kolejnej akcji Kings sfaulowali Jeramie’ego Granta, ten nie pomylił się i przewaga stopniała do punktu. Następnie Bjelica trafił spod kosza i znów przewaga urosła do trzech punktów. Kolejnym, który stanął na linii osobistych był Dennis Smith Jr. – pierwszy rzut celny, drugi celowo spudłowany, ale tak fatalnie, że piłka nawet nie dotknęła obręczy. – Nie do końca tak to miało wyglądać, popełniliśmy błędy w komunikacji – przyznał trener Pistons, Dwane Casey.
  • Cała ta trasa wyjazdowa była dla nas trudna, ale cieszę się, że udało się na końcu wygrać. To powinno umilić nam podróż powrotną, ale musimy pamiętać, żeby na tym zbudować sukces w kolejnych grach – powiedział szkoleniowiec Kings, Luke Walton.

Memphis Grizzlies – Los Angeles Clippers 99:119

Statystyki na PROBASKET

Miami Heat – Utah Jazz 124:116

Statystyki na PROBASKET

  • Heat potwierdzili dobrą dyspozycję z ostatnich kilku spotkań również w starciu z najlepszą drużyną NBA. Jimmy Butler rzucił 33 punkty – najwięcej w sezonie – Goran Dragić dołożył 26 „oczek” i to sprawiło, że Jazz przegrali swój trzeci mecz w ostatnich 25 spotkaniach. – Pokaz bardzo dobrej koszykówki. Mieliśmy w końcówce kilka ważnych zagrań – powiedział po meczu trener gospodarzy, Erik Spoelstra.
  • Bam Adebayo dołożył 19 punktów i 11 zbiórek, a Duncan Robinson ustrzelił tych „oczek” 15, Kendrick Nunn zanotował na swoim koncie 12 punktów. Jazz trafili w ostatniej ćwiartce zaledwie 29 procent swoich prób z gry. – Nie chcę mówić, że już w tym momencie jesteśmy dobrzy. Musimy poprawić jeszcze bardzo dużo elementów, w wielu z nich możemy być lepsi. Nie możemy osiąść na laurach, przed nami jeszcze sporo pracy – przyznał Butler.
  • Dla Jazz 30 punktów rzucił Donovan Mitchell, ale przy okazji spudłował osiem z ostatnich dziewięciu rzutów. Do tego 17 „oczek” zdobył Bojan Bogdanović, 15 Rudy Gobert i 14 Mike Conley. – Dzisiaj trafiliśmy na zespół, który lepiej egzekwował zagrania w samej końcówce. Robili to wtedy, gdy potrzebowali tego najbardziej – powiedział Conley. Jordan Clarkson i Joe Ingles dołożyli po 13 punktów, ale przewaga Heat na tablicach (50-36) była dzisiaj zbyt duża. Ponadto Jazz trafili tylko 15 z 46 rzutów zza łuku.
  • W spotkaniu tym aż 14 krotnie zmieniało się prowadzenie i dziesięciokrotnie mieliśmy remis, ostatni na 8:03 przed końcem, kiedy celną trójką popisał się Clarkson. Następnie heat przeprowadzili serię punktową 11-4, czym pozwolili sobie na chwilę wytchnienia, być może na zbyt długą chwilę, bo Jazz udało się zmniejszyć straty do jednego punktu. Jednak na nic więcej nie było przyjezdnych dzisiaj stać. – Popełniliśmy dzisiaj zbyt dużo błędów, po obu stronach parkietu – przyznał trener Jazz, Quin Snyder.

Oklahoma City Thunder – Atlanta Hawks 118:109

Statystyki na PROBASKET

  • Jeśli oglądając powtórki coś wam nie będzie grało, bo stwierdzicie, że Thunder mieli w pierwszej połowie inne stroje, to nic się nie martwcie – wszystko z wami w porządku. Po prostu jeszcze w pierwszej połowie władze ligi powiedziały, że kolory zbyt się zlewają i dobrze byłoby je zmienić. W takich przypadkach to z reguły gospodarze muszę zmienić stroje, Hawks mieli przy sobie jedynie czerwony komplet.

Golden State Warriors – Charlotte Hornets 130:121

Statystyki na PROBASKET

  • Draymond Green zrewanżował się za utratę cierpliwości w ostatnim spotkaniu z Hornets. Dzisiaj był gościem od wszystkiego – zanotował 11 punktów, 12 zbiórek i aż 19 asyst. Ostatnia ze statystyk jest jego najlepszą w karierze. Warriors wygrali trzeci mecz z rzędu – ich najdłuższa seria zwycięstw w sezonie. – Nie nazwałbym tego rewanżem. Po prostu wyszedłem i zrobiłem to, co było właściwe. Próbowałem robić wszystko, aby zespół wygrał. Wciąż nie mogę przeboleć tego, co zrobiłem w poprzednim tygodniu – przyznał Green.
  • Stephen Curry nie mógł tydzień temu zagrać przeciwko Hornets z powodów zdrowotnych. Dzisiaj zdobył 29 punktów i rozdał osiem asyst. – Curry w składzie zmienia nasze podejście w obronie – przyznał trener Hornets, James Borrego. Dla Greena to 25. triple-double w barwach Warriors, najwięcej w historii klubu. Asystował on przy każdym z sześciu wsadów Kelly’ego Oubre w pierwszej kwarcie. Ogólnie aż siedmiu Wojowników skończyło zawody z dwucyfrową zdobyczą punktową.
  • Warriors zanotowali aż 16 asyst w pierwszej kwarcie, wyrównując tym samym rekord klubu. – Rozpoczęło się to od samego początku. Bardzo dobrze organizował naszą grę. Zagrał właśnie najlepszy mecz sezonu. Z tygodnia na tydzień wygląda coraz lepiej – oznajmił trener Warriors, Steve Kerr.

Los Angeles Lakers – Portland Trail Blazers 102:93

Statystyki na PROBASKET

  • LeBron James rzucił 28 punktów, a Dennis Schroder wrócił do składu i dołożył 22 „oczka”. Jeziorowcy przerwali serię czterech kolejnych porażek. Montrezl Harrell dołożył 17 „oczek”, a James 11 zbiórek, siedem asyst, cztery przechwyty i trzy bloki. Przy okazji obrońcy tytułu uniknęli wyrównania najdłuższej serii niepowodzeń od marca 2019 roku.
  • Wypoczęty Schroder zrobił w tym meczu różnicę – ostatnie cztery spotkania spędził w izolacji z powodu protokołów sanitarnych. Niemiec rzucił w drugiej połowie 13 punktów i miał ważne zagrania po obu stronach parkietu. – Sama jego energia dużo nam daje. Jego waleczność jest nieoceniona, było to widać dzisiaj. Jego powrót wiele nam dał – przyznał James.
  • Damian Lillard 24 ze swoich 35 punktów zdobył w pierwszej połowie. Po drodze do swojej czwartej porażki z rzędu Blazers popełnili 16 strat i musieli uznać wyższość Lakers w Staples Center po raz pierwszy od listopada 2018 roku. – Dzisiaj nie graliśmy dobrze w ofensywie. W obronie zawsze możemy się poprawić, ale Lakers dobrze nas dzisiaj kryli, wymuszali określone zachowania, co powodowało straty. Nie byliśmy w stanie skorzystać z okazji, które mieliśmy – przyznał szkoleniowiec Blazers, Terry Stotts.



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here