Seth Curry uważa, że Dallas Mavericks popełnił błąd, przekazując go do Sixers i nie waha się o tym głośno mówić. W trakcie pomeczowej wideokonferencji byłej drużynie nie omieszkał wypomnieć, że pozbycie się go było działaniem biznesowo nieopłacalnym.

Młodszy z braci Curry został wymieniony przez Dallas do Filadelfii w listopadzie ubiegłego roku w zamian za Josha Richardsona oraz 36 wybór w drafcie, którym okazał się Tyler Bey z uniwersytetu Colorado.

„To nic osobistego. Mam duży szacunek do wielu z tych gości. Myślę jednak, że ich decyzje biznesowe były po prostu złe” – stwierdził buńczucznie Curry.

W swoim pierwszym występie przeciwko byłej drużynie Curry zdobył 15 punktów, trafiając 6 z 9 oddanych rzutów. Wszystkie jego próby zza łuku znalazły drogę do kosza Mavericks. Philadelphia 76ers z Currym w pierwszej piątce wygrała z ekipą z Dallas 111-97. Dla porównania Josh Richardson dla ekipy Mavs zdobył 13 punktów, jednak żadnej ze swoich czterech prób zza łuku nie zdołał skierować do kosza. Średnia Richardsona w obecnym sezonie to 12,9 punktów. Zza linii trzech punktów trafia z niską 30-procentową skutecznością.

Grający od dwóch lat bardzo solidną koszykówkę młodszy z braci Curry do pojedynku z byłym pracodawcą podszedł bardzo ambicjonalnie. Wydaje się, że swoją dobrą postawą chciał udowodnić niegdysiejszym szefom, że rezygnacja z jego usług była kolosalnym błędem.

30-latek rozgrywa świetny sezon w Filadelfii. W każdym meczu zdobywa średnio 13,0 punktów i trafia przy tym średnio dwie trójki na mecz. Jego skuteczność zza łuku jest bardzo wysoka i sięga 46,8 procent. W barwach Sixers spędza na boisku średnio 29,6 minut, czyli o pięć minut dłużej niż przed rokiem w barwach Dallas. Jemu przenosiny do miasta braterskiej miłości z pewnością wyszły na dobre.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here