Advertisement

Play-offs bez Wade’a? Miami Heat uległo po dogrywce Toronto Raptors jeszcze bardziej oddalając się od miejsca w premiowanej ósemce. Ich bezpośredni rywale, Charlotte Hornets wywiązali się z powierzonego zadania i pewnie pokonali na obcym terenie Detroit Pistons. Swoich boisk nie obroniły również ekipy Cavs i Wolves, które uległy cały czas walczącym o jak najlepszą lokatę w tabeli San Antonio Spurs oraz Oklahomie City Thunder. 60. zwycięstwo w sezonie padło łupem Milwaukee Bucks.


news w trakcie edycji

TORONTO RAPTORS- MIAMI HEAT 117:109 (po dogrywce) 

Statystyki

– Do przerwy nieznacznie prowadziło Miami (57:50), lecz zaraz na początku drugiej połowy Raptors odrobili straty rozpoczynając niezwykle wyrównaną wymianę ognia. Minutę przed końcem spotkania stan meczu wyrównał Kawhi Leonard. Chwilę potem odpowiedzieć na to próbował Dwyane Wade, lecz jego próba nie znalazła drogi do kosza. Do końca regulaminowego czasu gry pozostało pół minuty. Zawodnicy Nicka Nurse’a stanęli więc przed szansą na przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę. Rzut za trzy oddał ten, który przed momentem doprowadził do remisu. Piłka odbiła się jednak od obręczy. Pod koniec meczu swoich sił próbował James Johnson ostatecznie pudłując. Piłkę zebrał jeszcze Bam Adebayo, lecz jego rzut wpadł po końcowej syrenie.
– W dogrywce nie było już mowy o wyrównanym pojedynku. Żary trafiły jedynie 2 z 10 oddanych prób w trakcie dogrywki. Raptors zakończyli spotkanie runem 9-3 i tym samym odnieśli kolejne zwycięstwo. Tymczasem Miami coraz bardziej oddala się od miejsca w premiowanej ósemce. Niewykluczone, że pożegnalny taniec Wade’a zakończy się wraz z ostatnim meczem sezonu regularnego. Flash po raz kolejny zrobił, co w jego mocy będąc mimo występu z ławki najlepszym strzelcem zespołu- 21 pkt (7/14 FG).
– Po drugiej stronie najlepiej spisał się kwartet Siakam (23 pkt, 8/10 FG, 10 zbiórek), Leonard (22 pkt), Green ( 21 pkt, 7/13 FG) oraz Powell ( 23 pkt). Ten ostatni trafił wszystkie 7 prób z gry (4/4 3PT), dając sporo energii z ławki rezerwowych.

CLEVELAND CAVALIERS- SAN ANTONIO SPURS 90:112

Statystyki

– Po 4-meczowej absencji do gry wrócił Kevin Love. Skrzydłowy spędził na parkiecie 13 minut, w trakcie których zdobył 5 punktów i zebrał z tablic 4 piłki. Zawodnik chciał po raz ostatni zagrać w jednej drużynie ze swoim bliskim przyjacielem, Channingiem Fryem. Przypomnijmy, że skrzydłowy po obecnym sezonie zawiesza buty na kołku. Warto dodać, że kiedy Love wchodził na boisko miał na sobie ubraną koszulkę Frye’a z czasów jego gry dla University of Arizona. To mogłoby być dla niego naprawdę trudne, zwłaszcza że przez rok reprezentował barwy UCLA, które było jednym z największych rywali jego przyjaciela.
– W pierwszej kwarcie ani jedna, ani druga ekipa nie zdołała przejąć inicjatywy, dlatego po 12 pierwszych minutach na tablicy widniał remis. Kluczowa dla przebiegu całego spotkania była jednak druga kwarta. Spurs zaczęli od runu 9-0 by ostatecznie zakończyć pierwszą połowę z 16-punktową zaliczką.

MINNESOTA TIMBERWOLVES- OKLAHOMA CITY THUNDER 126:132

Statystyki

– Obie ekipy przez całe spotkanie naprzemiennie przejmowały inicjatywę. O ostatecznym wyniku musiało zadecydować więc ostatnie 12 minut meczu. Thunder podchodzili do nich z 2-punktową zaliczką (97:95).
– Bohaterem tej części spotkania był Dennis Schroeder, który w samej tylko czwartej kwarcie zdobył 14 ze swoich 21 punktów. Dodatkowo jego łupem padło ostatnie 10 oczek zespołu. Thunder po ciężkich bojach zaliczyli run 12-0 i ostatecznie zdobyli Minneapolis.
– Russell Westbrook tradycyjnie zakończył spotkanie z triple-double na koncie. Rozgrywający zanotował 27 punktów, 10 zbiórek i 15 asyst. Po stronie Wilków nie zawiódł z kolei Karl Anthony-Towns. Środkowy zaaplikował Grzmotom 35 oczek i zebrał z tablic 7 piłek. Warto zaznaczyć, że obie ekipy zakończyły spotkanie ze skutecznością przekraczającą 50 FG%, 40 3PT% i 80 FG%.

DETROIT PISTONS- CHARLOTTE HORNETS 91:104

Statystyki

– Wśród Hornets zabrakło Michaela Kidda- Gilchrista, który pauzował z osobistych powodów, a także Marvina Williamsa ( uraz stopy). Mimo braków w składzie Szerszenie odwaliły kawał dobrej roboty. Głównie za sprawą świetnego lidera. Kemba Walker zaaplikował rywalom 31 punktów, z czego aż 20 w samej tylko pierwszej połowie. Dzięki temu do przerwy Hornets prowadzili, aż 18 punktami.
– Po stronie Pistons zawiedli przede wszystkim liderzy czyt. Blake Griffin (16 pkt, 5/18 FG) oraz Reggie Jackson (9pkt, 3/11 FG). Ich brak był widoczny zwłaszcza w trakcie drugiej kwarty, czego skutkiem był skromny dorobek punktowy całego zespołu (15 punktów). Na swoim poziomie zagrali jedynie Andre Drummond ( 15 punktów, 23 zbiórki), a także świetny z ławki rezerwowych Ish Smith (20 pkt).
– Tłoki przegrały 4 ostatnie spotkania i czują coraz bardziej intensywny oddech Szerszeni na plecach. Zawodnicy Dwane’a Caseya mają obecnie tylko jedną porażkę mniej niż podopieczni Jamesa Borrego. Wszystko to jeszcze bardziej zaostrza walkę o play-offs. Obie ekipy mają do rozegrania dwa spotkania.

GOLDEN STATE WARRIORS- LOS ANGELES CLIPPERS 131:104

Statystyki

PORTLAND TRAIL BLAZERS- DENVER NUGGETS 115:108

Statystyki

SACRAMENTO KINGS- NEW ORLEANS PELICANS 129:133

Statystyki

LOS ANGELES LAKERS- UTAH JAZZ 113:109

Statystyki

NEW YORK KNICKS- WASHINGTON WIZARDS 113:110

Statystyki

BOSTON CELTICS- ORLANDO MAGIC 108:116

Statystyki

MILWAUKEE BUCKS- ATLANTA HAWKS 115:107

Statystyki

– Wśród Hawks zabrakło ich najlepszych zawodników czyli Johna Collinsa oraz Trae Younga, których absencja wynikała z decyzji podjętej przez Lloyda Pierce’a. Brak liderów zespołu wykorzystał Alex Len, który zanotował linijkę na poziomie 33 punktów (rekord kariery), 8 zbiórek i 4 asyst. Warto również dodać, że środkowy trafił 6 rzutów za trzy punkty (najlepszy wynik kariery).
– Żaden ze starterów Bucks nie spędził na parkiecie więcej niż 27 minut. Wszyscy za wyjątkiem Bonzie Colsona rozegrali w tym meczu 18 i więcej minut.
– Bucks pochodzili do czwartej kwarty z 13-punktową zaliczką (85:72). Atlanta nie zamierzała jednak tak szybko składać broni i na 3.5 minuty przed końcem meczu przewaga Kozłów wynosiła zaledwie 3 oczka (101:98). Zespół Mike’a Budenholzera szybko zerwał na się na nogi, a rzuty Milddletona i Antetokounmpo ponownie wyniosły Bucks na dwucyfrowe prowadzenie.
– Bucks odnieśli tym samym 60. zwycięstwo w trakcie obecnych rozgrywek. Taka sytuacja miała ostatni raz miejsce w 1981 roku kiedy trenerem zespołu był Don Nelson, a wśród zawodników znajdowali się Marques Johnson, Junior Bridgeman, Bob Lanier oraz tegoroczny członek Galerii Sław, Sidney Moncrief.

HOUSTON ROCKETS- PHOENIX SUNS 149:113

Statystyki

MEMPHIS GRIZZLIES- DALLAS MAVERICKS 127:129 (po dogrywce)

Statystyki

– Najlepszym strzelcem Mavs był Trey Burke, który wychodząc z ławki rezerwowych zaaplikował rywalom 24 oczka. Najważniejsze punkty zdobywał jednak w trakcie tego spotkania Salah Mejri. Tunezyjczyk trafił rzut na 1.5 sekundy do końca regulaminowego czasu gry doprowadzając do dogrywki. Później, w trakcie dodatkowych 5 minut, jego łupem padło 7 pierwszych punktów Mavs. Oprócz tego zablokował jeszcze rzut Delona Wrighta.
– Po stronie Grizzlies najlepiej pokazali się Justin Holiday ( 30 pkt) oraz Delon Wright. Ten ostatni zanotował drugie z rzędu triple-double zbierając na swoje konto 20 punktów, 13 zbiórek i 12 asyst. Zawodnik miał w końcowych sekundach dogrywki szansę na oddanie zwycięskiego rzutu. Jego próba okazała się jednak niecelna.

INDIANA PACERS- BROOKLYN NETS 96:108

Statystyki

Advertisement

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Alonzo
Alonzo
8 kwietnia 2019 05:13

„Channing Frye odwiesza buty na kołku” buahaha. Odwiesza czyli wraca z emerytury? Buahaha.

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
8 kwietnia 2019 07:34

Jan Melerski jest niestety chyba najgorzej tu piszącym jegomościem. To jest tak składniowo karkołomne, często pełne błędów stylistycznych, literalne jak mniemam – a przez to po prostu słabe – tłumaczenie. Zero polotu; gładkiej, językowej zabawy; grubo ciosane, mętniackie zdania; częstokroć wręcz pytyjskie. Przykro to mówić Janie, ale zdecydowanie winieneś dać sobie spokój z pisaniem i zając się czymś innym.

tomekss
tomekss
8 kwietnia 2019 08:19

Czy redaktor nie nadużywa słowa aplikować? 😀