Wyniki NBA: Okropni Clippers, wielcy Nuggets! Adebayo z blokiem sezonu

18
11950

Los Angeles Clippers swój pierwszy rzut w czwartej kwarcie meczu trafili, gdy na zegarze pozostało około 4 minut do końca. To mówi wszystko o tym, jak źle byli przygotowani na starcie numer siedem z Denver Nuggets, którzy w finale zachodu zmierzą się z Los Angeles Lakers. Tymczasem Jayson Tatum witał się już z pięknym plakatem na Bamie Adebayo, gdy ten postanowił zrobić coś absolutnie kosmicznego. 


1-0 w finale Konferencji dla Miami Heat

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • Jeżeli tak ma wyglądać cała seria pomiędzy tymi zespołami, to już zacieramy ręce na kolejne spotkania, bowiem pierwsze było prawdziwym koszykarskim thrillerem. Miami Heat ostatecznie wygrali za sprawą wielkiego rzutu Jimmy’ego Butlera i za sprawą jeszcze większego bloku Bama Adebayo. Jayson Tatum tak bardzo próbował doprowadzić do drugiej dogrywki, że nadział się na wystawioną rękę rywala, który praktycznie wyjął pomarańczową z kosza. To był wielki blok.
  • Nie możemy jednak zapominać o 2+1 Butlera na 12 sekund przed końcem. Lider składu z Miami zrobił dokładnie to, co do niego należało. Heat po niesamowitej batalii wygrali pierwszy mecz, ale C’s zdołali im pokazać, że to nie będzie przyjemna seria. Trener Erik Spoelstra mówił, że gdy masz w składzie takich walczaków, to niektórych rzeczy nie jesteś w stanie po prostu wyjaśnić. Szkoleniowiec był wyraźnie dumny z tego, co udało się osiągnąć jego drużynie w tym spotkaniu.
  • Heat w czwartej kwarcie przegrywali różnicą 14 punktów. W samej końcówce błędna decyzja sędziego mogła im odebrać zwycięstwo, ale koniec końców znaleźli motywację i postarali się o nie w dogrywce, co sprawia, że mają na ten moment najlepszy bilans w bańce (9-1). Na 23 sekundy przed końcem prowadzenie dał C’s Kemba Walker, ale Butler miał gotową odpowiedzieć, gdy przebił się pod kosz i pozwolił Tatumowi popełnić faul.
  • Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Goran Dragić notując 29 punktów, 7 zbiórek i 4 asysty. Kolejne 22 oczka Jae Crowdera, 20 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst Jimmy’ego Butlera. Natomiast po stronie ekipy z Bostonu w rolę lidera próbował wcielić się Jayson Tatum notując 30 punktów (10/24 FG), 14 zbiórek i 5 asyst. Zabrakło tylko kropki nad i. 26 oczek zapewnił od siebie Marcus Smart. Celtics muszą przełknąć porażkę i wrócić z podobną energia w meczu numer dwa. To może być długa seria.
Nuggets wygrywają 4-3 i awansują do finału Konferencji Zachodniej

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • To miała być już trzecia w karierze seria play-offów, w której Doc Rivers przegrywa, mimo że jego drużyna prowadziła już 3-1. Denver Nuggets powtórzyli wyczyn z pierwszej rundy, gdy w siedmiu meczach pokonali Utah Jazz wracając z… 1-3. Los Angeles Clippers musieli mieć więc gotowy plan i jednym z jego założeń było podwajanie Nikoli Jokicia. Problem jednak polegał na tym, że gdy więcej graczy pilnowało Jokera, miejsce skutecznie wykorzystywał Jamal Murray, który w drugiej kwarcie zdobył 20 punktów.
  • Mimo to LAC na pewnym etapie pierwszej połowy udało się zbudować 12-punktowe prowadzenie, głównie za sprawą dobrego momentu Kawhiego Leonarda. Nuggets grali jednak cierpliwie i jeszcze przed przerwą udało im się uciąć stratę do zaledwie 2 punktów po trafieniu Gary’ego Harrisa. Bardzo kosztowna dla ekipy z LA była seria strat, którą ekipa z Denver konsekwentnie zamieniała na kolejne punkty. To zapowiadało interesującą drugą połowę.
  • Dwie trójki z rzędu Paula Millsapa w połowie trzeciej kwarty wyprowadziły podopiecznych Mike’a Malone’a na 9-punktowe prowadzenie. Do końca meczu zostało około 16 minut i teraz to LAC znaleźli się w podobnej sytuacji, w jakiej był ich rywal przy okazji dwóch poprzednich spotkań. Paul George i Kawhi Leonard mieli problemy ze skutecznością co rzecz jasna utrudniało ekipie z LA zadanie. Jeszcze w trzeciej kwarcie swój czwarty faul złapał Jokić. Clippers zyskali więc okienko, by odrobić straty.
  • Jednak Nuggets trzymali się bez swojego lidera bardzo dobrze. Na 9 minut przed końcem ich prowadzenie urosło do 12 oczek po trafieniach z linii wolnych Michaela Portera Jr’a. Jakby tego było mało… Murray dołożył za trzy i Nuggets powoli, ale konsekwentnie uciekali. Clippers natomiast mieli ogromne problemy ze skutecznością (0/11 FG po 7 minutach czwartej kwarty), nawet gdy rywal oddawał im otwarte rzuty za trzy punkty. W końcówce meczu było widać, jak Clippers dopada bezradność.
  • Nic nie było w stanie już uratować ekipy Doca Riversa. Denver Nuggets wygrali trzy mecze z rzędu i w finale zachodniej konferencji zmierzą się z Los Angeles Lakers. 40 punktów Murraya, natomiast Jokić zanotował triple-double 16 punktów, 22 zbiórki i 13 asyst. 14 oczek Leonarda, 10 punktów PG13 i 20 oczek z ławki Montrezla Harrella.



Subscribe
Powiadom o
18 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
znafca
znafca
16 września 2020 07:46

Los Angeles Flippers chocked hard
To jednak Lac sa przereklamowani jak to mowia w USA „Overrated”. To Lal sa krolami Los Angeles.
Jeszcze raz niech ktos napisze ze Kawhai jest lepszy niz Lbj to wysmieje
Prawada jest taka ze Lac to banda przereklamowanych slabych mentalnie losserow laczenie z trenerem na czele
Brawo Denver swietny mecz, swietna seria. Lac jada na ryby tam gdzie ich miejsce. Dziekuje Denver ze juz wiecej nie musze ogladac partaniny lac. Jestem zniesmaczony tym co widzialem w ich wykonaniu

Jakub Nowicki
Jakub Nowicki
16 września 2020 10:13
Odpowiedz  znafca

Ale lizodup Lakers się wypłakał xD

znafca
znafca
16 września 2020 07:52

Kawhai moze zalowac ze opuscil Toronto. Trza bylo tam zostac albo isc do Lal. Dobrze mu tak ze przegral. Wszyscy zobaczyli jaki z niego lider.
Przeeeklamowany jak nic

Jakub Nowicki
Jakub Nowicki
16 września 2020 10:14
Odpowiedz  znafca

Do Lakers? Żeby wygrać za LeBrona kolejne mistrzostwo?

znafca
znafca
16 września 2020 12:43
Odpowiedz  Jakub Nowicki

Zle to okreslilem. Lbj nie potrzebuje kawhia zeby wygrac kolejny tytul. Wystarczy mu Ad i banda rolsow
Dobrze ze kawhai nie poszedl do lal bo wtedy nie byloby sensu ogladac nba. Powinien byl zostac w Toronto na co najmniej rok dluzej zeby bronic mistrza. Odszedl i spotkala go kara

Mario6
Mario6
16 września 2020 07:58

Hipotetycznie: 
Lakers prowadzą z Denver 3-1
Kurs na wygranie serii: Lakers 1.80zł
Kurs na wygranie serii: Denver 1.70zł

icenumerocinq
icenumerocinq
16 września 2020 08:21

Rezerwowi Clippers grali słabo przez całą serię. Liderzy też się nie popisali. Ale największe ukłony za kolejną porażkę od stanu 3-1 należą się trenerowi Docowi. Najśmiejszniejsze, że właściciel podpisał z nim nową umowę i Doc jest najlepiej opłacanym trenerem w NBA. Brawa dla Denver. Joker to jest gracz wybitny. Murray ładnie się rozwija. Niby Lakers wydają się faworytem, ale strach obstawiać przeciwko Nuggets. Z drugiej strony drabinki Miami cały czas pokazują, że Brylantowy Pat wie więcej od innych.

tloknr1
tloknr1
16 września 2020 09:28
Odpowiedz  icenumerocinq

wychodzi to że doc to taki korporacyjny motywator w szatni podobnie jak diantoni , są krasomówcy sztaniowi i są trenerzy jak spelstr, brown, malone, donovant

tloknr1
tloknr1
16 września 2020 09:26

jeeeee brawo denwer brawo , wygrała koszykówka , ale się cieszę …………..swoją droga czy mógł wygrać zespół gdzie cały sztab szkoleniowy , dorosłe duże chłopy , wyglądają jak różowe balony 🙂

komosozol
komosozol
16 września 2020 10:16

Po pierwsze. LAC wyszedł bokiem „load managment” – w czasie sezonu oszczędzali „gwiazdkę” bo myśli, że „jest jeszcze czas na zgranie” – przyszła pandemia i warunki w bańce i klops. Po drugie. Brak lidera… PG nie mają papierów na lidera, Kawa… może i ma, ale nikt nigdy nie będzie liderem drużyny, kto gra 2 mecze na 3. Po trzecie. Kawa jest dobrym graczem… nawet bardzo… ale MVP finałów i mistrzostwo w Toronto to było kilka zbiegów okoliczności (m.in. wstrzelił się z formą i jakością + „szpital” i przemęczenie w GSW w finale). Nie jestem znawcą od trenowania i oceniania taktyki,… Czytaj więcej »

andrew
andrew
16 września 2020 11:30

Bardzo się cieszę z tych wyników. Bo te play-offy okazują się być triumfem prawdziwej koszykówki, drużyn budowanych z głową od pewnego czasu (a nie na bazie gwiazd zbieranych po to, by tytuł zdobyć tu i teraz bez zastanawiania się, co będzie później), z dobrymi trenerami, grającymi porządnie i w ataku i w obronie, wszechstronnymi (precz z patologią w stylu Houston), jeżeli nawet mającymi gwiazdy, to takie, które dbają przede wszystkim o dobro zespołu, a nie swoje statystyki, co więcej, które w większości zostały gwiazdami w tych właśnie drużynach (wyjątkami są Walker i Butler, ale przecież przejście tego pierwszego zostało w… Czytaj więcej »

tloknr1
tloknr1
16 września 2020 11:55
Odpowiedz  andrew

D.O.K.Ł.A.D.N.I.E

Mackiki
Mackiki
16 września 2020 11:32

Smieszne te LAC oni nie mieli sily dorzucic za trzy do kosza
Trzy ostatnie mecze i cudowne trzy drugie polowy

znafca
znafca
16 września 2020 12:45

Kawhai i PG13 w 4 kwarcie rzucili tyle cegiel ze mozna by bylo zbudowac druga banke w Orlando…

Staryobiektyw
Staryobiektyw
16 września 2020 14:02

Couch Rivers mega Couch… Właściciel Clippers powinien rozbedzic to zmanierowane towarzystwo

Virgilio Vivacemente
Virgilio Vivacemente
16 września 2020 19:40
Odpowiedz  Staryobiektyw

Teoretycznie tak, ale widziałeś właściciela Clippers?

Staryobiektyw
Staryobiektyw
16 września 2020 20:09

Widziałem i..?

Mackiki
Mackiki
16 września 2020 14:24

Bitym faworytem do tytulu jest LA no ale te playoff pokazaly na neutralnym terenie ze tutaj wszystko jest mozliwe