Działo się w NBA minionej nocy w ramach pierwszej kolejki NBA Cup! Golden State Warriors pod wodzą Stephena Curry’ego fantastycznie odwrócili losy spotkania z Los Angeles Lakers. Drugi mecz z rzędu wygrali z kolei gracze Miami Heat, którzy zaaplikowali aż 145 punktów drużynie Pacers. Po raz pierwszy w tym sezonie przegrali natomiast Houston Rockets. Świetne indywidualne występy zaliczyli m.in. Jamal Murray, Cooper Flagg, Christian Braun, Giannis Antetokounmpo czy Scottie Barnes, a swój najlepszy – zdaniem Nicka Nurse’a – mecz w barwach Philadelphia 76ers rozegrał LeBron James, który upewnił się, że Szóstki wygrały z obrońcami tytułu.



Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

Washington Wizards – Charlotte Hornets 95:79

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • AJ Dybantsa pierwszy raz zagrał przed własną publicznością w sezonie zasadniczym NBA. Debiutant zakończył spotkanie z 17 punktami i ośmioma zbiórkami, a kibice skandowali pod jego adresem hasło „MVP-MVP!”. Przy okazji cieszył się też ze swojego pierwszego w karierze zwycięstwa.
  • Wizards odwrócili losy tego spotkania w trzeciej kwarcie, którą wygrali 28:13. Ogromne problemy miał atak Hornets, który w drugiej połowie kompletnie się zatrzymał. Ekipa trenera Charlesa Lee po przerwie zdobyła tylko 33 punkty, a w całym meczu zaledwie 79. Hornets trafili zaledwie 29,7% rzutów z gry. Oddali aż 56 rzutów za trzy punkty, ale wykorzystali tylko 12.
  • Anthony Davis zdobył 25 punktów i zebrał 13 piłek, trafiając 9 z 10 rzutów wolnych. Trae Young dołożył 21 punktów, dziewięć asyst i siedem zbiórek.

Boston Celtics – Chicago Bulls 125:11

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • Nawet 32 punktami pod koniec pierwszej połowy prowadzili Boston Celtics, którzy drugi raz w tym tygodniu z łatwością rozprawili się z Chicago Bulls. I znów, tak jak parę dni temu w TD Garden, do zwycięstwa Celtów poprowadził Payton Pritchard, który zapisał na konto 30 punktów.
  • Po stronie Bulls dobrze wypadł przede wszystkim debiutant Caleb Wilson, który zdobył 23 punkty. Dla Byków to czwarta kolejna porażka, a dla Celtics – czwarte z rzędu zwycięstwo.

Brooklyn Nets – Detroit Pistons 94:110

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • Brooklyn Nets nadal bez zwycięstwa w nowym sezonie. Nowojorska ekipa całkiem nieźle to spotkanie zaczęła, ale już od drugiej kwarty to Detroit Pistons przejęli kontrolę nad meczem. Dość powiedzieć, że przed ostatnią odsłoną prowadzili 92:66.
  • Cade Cunningham zdobył 20 punktów, Duncan Robinson dołożył 17, a Ron Holland 16 z ławki. Właśnie Holland odegrał ważną rolę w zrywie gości, zdobywając w trzeciej kwarcie 12 kolejnych punktów swojej drużyny.
  • Pistons znów wygrali przede wszystkim obroną. Zatrzymali gospodarzy na 40% skuteczności, a w trzeciej kwarcie wymusili dziewięć strat. W żadnym z pierwszych sześciu spotkań rywale nie przekroczyli przeciwko nim 45,5% z gry. Tłoki mają bilans 5-1. Tak dobrze zespół z Detroit nie rozpoczął sezonu od rozgrywek 2015/16.

Philadelphia 76ers – New York Knicks 98:93

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • LeBron James rozegrał swój najlepszy jak dotychczas mecz w barwach Philadelphia 76ers i w końcówce „zamknął” spotkanie z New York Knicks. Dzięki jego trafieniom w ostatnich minutach 76ers najpierw odzyskali prowadzenie (a mieli już 11 punktów przewagi w czwartej kwarcie, lecz dali Knicks wrócić do spotkania), a potem uzyskali bezpieczną już przewagę.
  • James zakończył spotkanie z dorobkiem 20 punktów, dziewięciu zbiórek i ośmiu asyst. To jego najlepszy punktowo wynik w nowych barwach. Ma już teraz 68 meczów z dorobkiem co najmniej 20 punktów, odkąd ukończył 40. rok życia. To więcej niż wszyscy inni zawodnicy po 40-tce razem wzięci (67).
  • 76ers po sześciu rozegranych meczach mają pięć zwycięstw. W piątek musieli sobie radzić bez Jaylena Browna, który wypadł z gry z powodu problemów z kolanem. Na razie nie wiadomo, ile może potrwać jego przerwa.
  • Knicks tymczasem przegrali już po raz czwarty w tym sezonie. Znów słabo zaczęli, a potem musieli wracać. I tym razem ten ich powrót nie zakończył się sukcesem. Z obozu obrońców tytułu da się wyczuć rosnącą frustrację.

Toronto Raptors – Orlando Magic 114:121

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • Nowy rekord kariery na nic. Scottie Barnes zdobył najlepsze jak dotychczas w karierze 41 punktów, ale Orlando Magic zrewanżowali się Toronto Raptors za porażkę sprzed kilku dni. Tym razem popisali się świetną skuteczności z dystansu (18/34), a do zwycięstwa Orlando poprowadzili Desmond Bane (28 punktów) oraz Franz Wagner (26 punktów i 11 asyst).
  • Tym samym Magic znakomicie poradzili sobie bez dwójki swoich ważnych zawodników – z powodu kontuzji nie zagrali przecież Jalen Suggs (kolano) i Paolo Banchero (kostka). Po stronie Toronto pauzował m.in. Kawhi Leonard (kolano).
  • Raptors po trójce Immanuela Quickleya prowadzili jeszcze 102:100 na 8:38 przed końcem. Magic odpowiedzieli jednak fragmentem 21:12 i wygrali końcówkę.

Miami Heat – Indiana Pacers 145:125

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • Czyżby Miami Heat budzili się do życia? W piątek podopieczni Erika Spoelstry wygrali drugi kolejny mecz, zdobywając aż 145 punktów w starciu z Indiana Pacers! To bardzo dobry sygnał dla ataku ekipy z Florydy po słabiutkim starcie rozgrywek. 31 punktów, 18 zbiórek i 10 asyst zapisał na konto Giannis Anteotkounmpo, dla którego to drugie triple-double w tym sezonie. A potrzebował do tego zaledwie 31 minut gry!
  • 25 punktów w swoim najlepszym jak dotychczas meczu w barwach Miami zdobył natomiast Klay Thompson, który trafił siedem trójek. Brakuje mu już tylko 55 trafień z dystansu, żeby wyrównać wynik Raya Allena (2973) na trzecim miejscu na liście wszech czasów.
  • Pacers mieli do dyspozycji tylko 11 zawodników, a nie zagrał m.in. Tyrese Haliburton, który przez uraz ścięgna udowego będzie pauzował przez co najmniej kilka tygodni. Jego absencję widać było przede wszystkim po pierwszej kwarcie. Bo choć Pacers w pierwszych 12 minutach zdobyli aż 42 punkty i prowadzili sześcioma punktami, to w dwóch kolejnych kwartach uzbierali… 46 punktów łącznie. Ekipa z Indianapolis musiała sobie też radzić bez trenera. Rick Carlisle udał się bowiem na pogrzeb swojego ojca.

Dallas Mavericks – Houston Rockets 116:111

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • Stało się! Houston Rockets po raz pierwszy w tym sezonie musieli uznać wyższość przeciwnika! Tym samym w NBA jest w tej chwili jeszcze tylko jedna niepokonana drużyna: to… Memphis Grizzlies z bilansem 5-0.
  • W piątek Rockets nie byli w stanie powstrzymać Mavericks, których do wygranej poprowadzili Kyrie Irving (35 punktów) oraz Cooper Flagg (33 punkty). Ten pierwszy aż 26 punktów zdobył po zmianie stron, a jego trafienie na 102:100 dało Mavs prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania.
  • W ważnym momencie zawiódł Kevin Durant, który na 1:53 przed końcem dwukrotnie pomylił się z linii rzutów wolnych. W ostatniej minucie dwa razy pomylił się także Amen Thompson, a w końcówce świetnie spisał się Flagg. Dla ekipy z Dallas to już trzecia kolejna wygrana.

Minnesota Timberwolves – Los Angeles Clippers 127:101

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • Timberwolves pierwszy raz wygrali pod nieobecność Anthony’ego Edwardsa, który przeszedł artroskopię kolana. Wynik wygląda na jednostronny, ale na początku czwartej kwarty Clippers potrafili jeszcze zmniejszyć stratę do ośmiu punktów. Wolves odpowiedzieli jednak serią 20:2 i na tym skończyły się emocje.
  • LaMelo Ball zdobył 24 punkty, trafił sześć trójek i rozdał siedem asyst. Trzy celne rzuty z dystansu dołożył właśnie w czwartej kwarcie, pomagając gospodarzom zatrzymać powrót rywali.
  • Timberwolves poprawili bilans na 4-2. Każde z ich czterech zwycięstw przyszło różnicą ponad 20 punktów. Clippers przegrali czwarty raz z rzędu i mają bilans 1-4.

Golden State Warriors – Los Angeles Lakers 112:95

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • W ostatnich 30 latach jeszcze nie zdarzyło się, by drużyna przegrywała w pewnym momencie co najmniej 25 punktami, a potem wygrała co najmniej 17 punktami. Aż do piątku. Golden State Warriors zaliczyli bowiem fantastyczny comeback przeciwko Los Angeles Lakers, a Stephen Curry nie tylko wysłał Lukę Doncicia na parkiet, ale też potwierdził swoją wciąż znakomitą formę.
  • Luka Doncić błyszczał w pierwszej kwarcie. Przez pierwsze 12 minut gry zdobył aż 21 punktów i rozdał pięć asyst, a Lakers prowadzili 38:15. Ale potem do głosu doszedł Stephen Curry, który rozpoczął atak Warriors. Ekipa z Golden State wygrała drugą kwartą… 38:15 i do przerwy mieliśmy remis.
  • Po przerwie Curry się nie zatrzymywał. Dołożył osiem punktów w trzeciej i dziewięć w czwartej kwarcie, kończąc spotkanie z dorobkiem 31 punktów. Po drodze trafił osiem trójek i rozdał także sześć asyst.
  • Dużo gorzej spisał się Yaxel Lendeborg, który wcześniej zapowiadał, że będzie się działo w jego drugim w karierze pojedynku z Donciciem. To prawda, działo się, ale Lendeborg rozegrał – jak sam to określił – najgorszy mecz w życiu. Miał tylko sześć punktów, popełnił też sześć fauli i pięć strat. Doncić finalnie zakończył spotkanie z 37 punktami na koncie.

Phoenix Suns – Denver Nuggets 120:127

STATYSTYKI NA PROBASKET

  • Kolejna porażka Suns, którzy po czterech meczach nowego sezonu mają już trzy przegrane na koncie. W piątek nie dali sobie rady z Denver Nuggets u siebie, a to głównie dlatego, że prawdziwy ogień złapali Jamal Murray (39 punktów) i Christian Braun (31 punktów). Obaj zawodnicy trafili po siedem z dziewięciu prób z dystansu. Braun większość szkód wyrządził Słońcom w pierwszej połowie, a Murray już po przerwie.
  • Nuggets prowadzili 10 punktami przed ostatnią kwartą i nie pozwolili już gospodarzom wrócić do spotkania. 20 punktów w dniu swoich 30. urodzin zdobył Devin Booker.
  • Meczu nie dokończył Dillon Brooks, który został wyrzucony z boiska w trzeciej kwarcie po tym, jak w trakcie oddawania rzutu kopnął Jamala Murraya w okolice krocza. Brooks w momencie opuszczania parkietu był najlepszym strzelcem Suns z dorobkiem 22 punktów.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    3 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany