Wyniki NBA: Czarodziej Trae Young! 48 punktów lidera Hawks!

19
7331

Rozpoczęliśmy więc finały wschodniej konferencji i rozpoczęliśmy je z hukiem, bo Atlancie Hawks udało się Milwaukee Bucks zaskoczyć i podopieczni Nate’a McMillana – wbrew oczekiwaniom – wygrali 116:113 i objęli prowadzenie 1-0 w serii. Przed zawodnikami Mike’a Budenholzera sporo pracy. Początek zapowiada fascynującą serię. 


MILWAUKEE BUCKS – ATLANTA HAWKS 113:116 (0-1)

statystyki na PROBASKET

  • Tuż przed meczem Atlanta Hawks poinformowała, że Bogdan Bogdanović ostatecznie zagra. Strzelec zmagał się z problematycznym lewym kolanem i gołym okiem było widać, że sprawia mu kłopoty. Mimo to chciał swojej drużynie za wszelką cenę pomóc. Mecz zaczął się w bardzo szybkim tempie – obie ekipy liczyły na to, że przejmą kontrolę i któraś z nich od początku będzie prowadzić grę. 
  • Nic z tych rzeczy – Bucks starali się prowadzenie budować, ale Hawks po chwili wracali do gry i znów stwarzali zagrożenie. Od początku mocno na defensywę naciskali zarówno Giannis Antetokounmpo, jak i Trae Young. Jednak to Bobby Portis w końcówce pierwszej kwarty zrobił dla swojej drużyny przewagę dobrą egzekucją w okolicach obręczy. Początek drugiej kwarty wskazywał na to, że Bucks w końcu narzucili rywalowi własne zasady…
  • …nic bardziej mylnego. Run 17:7 Hawks pozwolił gościom doprowadzić do remisu i zabawa rozpoczęła się od nowa. Od początku spotkania z dobrej strony prezentował się Jrue Holiday, który w serii z Brooklyn Nets dochodził do siebie. Jego egzekucja w ataku w niektórych fragmentach utrzymywała Bucks w rywalizacji. Dzięki dwóm trójkom w końcówce drugiej kwarty Bucks schodzili na przerwę z 5 oczkami przewagi. 
  • Hawks z szatni wyszli runem 7:0, na co defensywa Bucks nie była przygotowana. Prawdziwe show urządził sobie Trae Young, grając bardzo odważnie przeciwko jednej z najlepszych defensyw w lidze. W trzeciej kwarcie najpierw popisał się spektakularnym alley-oopem od tablicy do Johna Collinsa, a chwilę później trafił trójkę po pięknym cross-overze. Gracze Mike’a Budenholzera stracili na moment kontakt z rzeczywistością. 
  • Young swoim zachowanie podrażnił rywala. Na finałowe 12 minut wracaliśmy z wynikiem 88:85 dla gości. Bucks szukali odpowiedzi – nie była nią egzekucja z dystansu, bowiem obie drużyny miały w tym elemencie spore rezerwy (8/32 Hawks, 8/36 Bucks). Na 4,5 minuty przed końcem Giannis Antetokounmpo trafił z faulem odzyskując dla swojej drużyny 4-punktową przewagę, co postawiło Hawks i Younga w trudnej sytuacji.
  • Run 20:8 zapewnił Bucks autostradę do zwycięstwa. Jednak goście nie powiedzieli ostatniego słowa. Na 1:20 przed końcem trójka Collinsa zredukowała stratę Hawks do punktu. W kolejnych posiadaniach spudłował najpierw Holiday, a następnie Khris Middleton, co wykorzystał Clint Capela dobijając próbę spod kosza i dając swojej drużynie prowadzenie (112:111). Bucks mieli swoje szanse, bo Middleton rzucał za trzy na dogrywkę, ale to Hawks podejmowali dobre decyzje i w efekcie wygrali mecz numer jeden. 
  • Young skończył z rekordowym dorobkiem 48 punktów, 7 zbiórek i 11 asyst. Kolejne 23 oczka i 15 zbiórek Johna Collinsa. 19 piłek zebrał z tablic Clint Capela. Po stronie Bucks 34 punkty, 12 zbiórek i 9 asyst Giannisa Antetokounmpo oraz 33 oczka i 10 asyst Jrue Holidaya. To nie wystarczyło, by stworzyć tej nocy przewagę.
  • W nocy z czwartku na piątek o godz. 3:00 trzeci mecz Clippers – Suns.
  • W nocy z piątku na sobotę o godz. 2:30 drugi mecz Bucks – Hawks.

Dwie najlepsze akcje meczu:

Skrót meczu:






19 KOMENTARZE

  1. Jastrzębie są wielcy. Nie lubię Bucks, ze względu na brzydką siłową grę Gianisa. Jak zabaczyłem skład Hawks w październiku 2020 z nowymi: Clint Capella, Bojan Bogdanovič i Danilo Gallinari to pomyślałem, że z tego coś będzie. Doszedł jeszcze Sweed Lou. Nie spodziewałem się, że tak dobrze im pójdzie. Chciałbym żeby wygrali konferencją wschodnią a później zobaczymy. Good luck Hawks

  2. Jak może NBA pozwolić, żeby tacy brutale jak TB Tucker i Patrick Beverly grali w tak szlachetnej lidze. To nie obrońcy a brutale. Doświadczył szczególnie Kevin Durant. Kto wie czy niebezpieczna dla zdrowia brutalna obrona przyczyniła się do porażki Nets. Co ten brutal z Chicago robił w drugim meczu rundy finałowym z Bookerem? Brutal chce jego wyeliminować. Oni zawsze tak niebezpiecznie grali.

    • Jacy brutale? lol
      W porównaniu z latami 90-tymi to grzeczni chłopcy. Dzisiejsza młodzież nie wie, co to obrona i walka na parkiecie.

  3. Fajnie się to wszystko układa, SUNS jako czarny koń na którego nikt nie liczył, a na Wschodzie HAWKS którzy są cichą rewelacją.

  4. I to się nazywa niespodzianka na otwarcie serii. Już jest ciekawie, choć nie wierzę, żeby Bucks tak dali ciała jak Phila i mimo wszystko powinni wygrać finał wschodu. Oby tylko kontuzje znowu nie namieszały. Trae jest kozak również w playoff.

  5. Trae Young staje sie jednym z najlepszych zawodnikow ligi TOP 5 obecnie. KD potrzebowal 48 minut zeby rzucic 48 punktow a Trae tylko 41 minut i 48 punktow a do tego wygrana wow
    Mlode wilki biora lige za rogi.

  6. Young to gracz ALLSTAR, zapewne przyszły MVP, jest kozak. Z takimi warunkami fizycznymi zamiata gosciami jak chce. Takie połączenie Irvinga , Currego i kogoś tam jeszcze. Kto wie, może i tegoroczny mistrz. BRAWO 👏

  7. Zgadza ze Trey wzniosl sie na wyzszy poziom ale jest jedno co mnie irytuje w nim to fakt ze odpala trojki seriami, z duzego dystansu i oczywiscie pudluje na potege a fakt jest ze powinien tego unikac bo statysyki rzutow za 3 sa bezlitosne dla niego. Dziwi mnie tylko ze trener nic z tym nie robi. Ps czy tylko jak tak mam ze ten caly Michalowicz jest strasznie denerwujacy? Ogladam nba ponad 20 lat , na canal + prawie tak samo dlugo i za kazdym razem bardziej slupiam sie na jego totalnie beznadziejnym komentarzu kiedy zaprzecza sam sobie co chwile, rzuca non stop amerykanskie okreslenia na doslownie wszystko i czesto jest to zupelnie bezsensowne. „Jakis tekst po angielsku” a po tym „jak to amerykanie nazywaja” i uzywa polskiego okreslenia czyli jednak mozna po polsku ale typ wali tymi sucharami bez opamietania. Poza tym zawsze traktuje drugiego komentujacego jako laika i prawie zawsze zaprzecza jego slowom. Najwidoczniej Pan amerykanin ma monopol na prawde i caly czas musi udowadniac jaki to z niego znawca no i to jest bardziej amerykanski od samych amerykanow. Uszy bola a ostatnio zaczalem wyciszac telewizor bo jak to mowia amerykanie czuje cringe ( pomijajac ze cala oprawa meczow nba jest rownie zenujaca co komentarz )… Panie Michalowicz jak to czytasz to wez sie ogarni i zacznij komentowac po polsku i troche mniej narkotykow bo mam wrazenie ze jest Pan nakrecony jak po mefedronie.

    • Pacuda z Sendeckim powinni komentować. Pacuda nawet komentował w Canalu , ciekawe dlaczego juz tego nie robi ? Sendecki daje rade w Sportklubie a ich podkastu dobrze się słucha

    • kiedyś były nawet akcje na FB żeby odstawić p.Wojciecha od komentowania ;)) no cóż, też oglądam NBA w C+ od samego początku i od co najmniej paru lat nie trawię p.Wojciecha, chłop niesamowicie się powtarza, w kółko gada to samo jak ktoś ogląda mecze od czasu do czasu to tego nie zauważa ale jak oglądasz dużo to jest to strasznie irytujące. P.Wojciech ma swoje lata i jest niereformowalny, uważa chyba że pozjadał wszystkie rozumy a komentować NBA w Polsce to może chyba tylko on (na C+ pojawiła się liga ACB świetnie kiedyś komentowana w Sportklubie, teraz oczywiście p.Wojciech już ją kaleczy) tak jakby to była jakaś wyższa matematyka połączona z fizyką jądrową. W C+ pojawiło się kilku nowych komentatorów i dają fajnie radę, no ale jak taki Łopaciński czasem coś powie to p.Wojciech już jedzie z jakąś szyderą bo tylko on się zna, zresztą ostatnio słynie z zadawania sobie pytań i odpowiadania na nie ;)) szkoda że w C+ nie ma opcji przełączenia na org. komentarz ale wtedy zrobiono by badania, wyszłoby że nikt nie słucha p.Wojciecha i afera gotowa 😉

    • Pełna zgoda z przedmówcami. Mnie Michałowicz tak umęczy swoim komentarzem, że odechciewa mi się oglądać mecze. Nigdy nie daję dokończyć zdania drugiemu komentatorowi. Jedynymi co nie dają sobie wejść na głowę są Kijanowski i kiedyś Telman.

    • pełna zgoda. też oglądam nba od lat od finałów phoenix-chicago 1993. I michałowicz kiedyś na początku było fajnie go słuchać ale ostatnie lata są ciężkie w jego komentarzu. Dokładnie musi mieć zawsze rację i zaprzecza sam sobie. Niestety ten drugi młody co chce zostać jego następcą czyli łopaciński jest jeszcze gorszy. Czasami to już lepiej jak durda zabiera się za komentowanie nba:)

    • Komentator w C+ przyprawia człowieka o ból głowy. W każdym zdaniu rekontra, w najgłupszym wydaniu, do wypowiedzi współprowadzącego. W pewnym momencie zaczyna kłóci się sam ze sobą, jakaś dwubiegunówka plus megalomania.

  8. Gdyby nie kontuzja Bogdanovica z początku sezonu + Capeli i Galinariego, Hawks byliby wyżej w tabeli RS. Teraz widać, że są dobrzy, lepsi niż wszyscy sądziliśmy. Super robotę robi McMillan!

    • Gdyby babcia miała wąsy ,gdyby Kawhi grał ,gdyby James w 2011 ,gdyby ,gdyby ,gdyby rozbrajacie mnie ludzie ,ludzie laicy .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here