Wyniki NBA: Rockets bezradni! LeBron James wprowadza Lakers do finału Zachodu!

5
9451

Los Angeles Lakers wygrali z Houston Rockets po raz czwarty i w nagrodę zagrają w finale Konferencji Zachodniej. Po raz ostatni w tej fazie Lakers grali w 2010 roku, gdy ich liderem był Kobe Bryant. Ekipie Rockets nie pomógł nawet nóż na gardle. Pierwsze 12 minut rozwiało wszelkie wątpliwości, która ekipa bardziej zasługuje na finał Zachodu.


Lakers wygrali półfinał konferencji 4-1.

STATYSTYKI NA PROBASKET


• Marzenie Houston o korzystnym rezultacie w tym meczu prysło już po pierwszej kwarcie. Drużyna, która walczy o życie, nie może przegrywać pierwszej kwarty aż 15 punktami. Zawodnicy Rakiet chyba sami nie wierzyli w zwycięstwo, bo przy rozpędzonym ekspresie z Los Angeles wyglądali jak stara drezyna. W drużynie z Los Angeles widać było zaangażowanie każdego zawodnika. Trójkami punktowali Morris, Green, Caldwell-Pope, James i Kuzma. W trakcie pierwszych 12 minut meczu, zawodnicy Lakers trafili z dystansu aż siedem razy.

• Wypracowana przewaga pozwoliła ekipie LeBrona kontrolować mecz. Nawet gdy przewaga Lakers spadła do siedmiu punktów, w drużynie Franka Vogela widać było spokój. W kilku kolejnych akcjach Lakers ponownie zwiększali swoją przewagę. Jeziorowcy całkowicie panowali nad spotkaniem. Dobra gra całego zespołu spowodowała, że mnie wykorzystywany w tym meczu był Anthony Davis, za to ofensywna gra Jamesa wyglądał dużo lepiej niż w meczu numer 4. Po przeciwnej stronie, w drużynie Houston jedynie Harden starał się gonić wynik. Kilka trójek McLemore’a i Covingtona nawet nie zrobiło wrażenia na rywalach.

• Trzecia odsłona wyglądała podobnie. Lakers kontrolowali mecz, a Rockets grali zrywami. Im bliżej było końca, tym bardziej zespół z Teksasu wyglądał na pogodzonych z losem. Cała piątka Jeziorowców grała w tym meczu solidnie i skutecznie, a największym nieszczęściem dla Houston okazał się ich świetna skuteczność z obwodu. W całym meczu trafili aż 19 z 37 rzutów, osiągając skuteczność 51,4%! Pod koniec kwarty, po trójkach Casuso i Greena oraz punktach Davisa, Lakers odjechali rywalom na 26 punktów. Mecz w zasadzie się zakończył.

• Gdy na początku czwartej kwarty swoje trójki trafili Kuzma i Rondo, Lakers osiągnęli największą tego dnia przewagę 30 punktów. I chodź na boisku wciąż pozostawali Harden, Westbrook i Gordon w drużynie Rakiet nie działało już w zasadzie nic. Aż trudno uwierzyć, że na tym etapie sezonu, ostatnie minuty meczu rozgrywali już tylko zawodnicy rezerwowi. Ultra „small ball” Houston nie zdał egzaminu w konfrontacji z Los Angeles Lakers. Poniósł w zasadzie sromotną klęskę.

• Świetna gra LeBrona w tym meczu oraz bardzo solidne wsparcie pozostałych zawodników rotacji sprawiło, że dla Davisa ten mecz był spacerkiem. Drugi z liderów Lakers dał grać innym. W całym meczu oddał tylko dziewięć rzutów. Lakersi zagrali inaczej niż przed dwoma dniami. Wtedy Davis był mocno eksploatowany, a gra kierowana była w rejon pomalowanej części parkietu. Tym razem z pomalowanego Lakers zdobyli tylko 34 punkty.

• 29 punktów dla drużyny Los Angeles zdobył LeBron James. Aż siedmiu graczy zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową. Kuzma zgromadził 17, Morris 16, Green 14, Davis 13, Caldwell-Pope 10. James i Davis zebrali po 11 piłek.

• W drużynie Rockets oprócz Jamesa Harden, który zdobył 30 punktów trudno wyróżnić kogokolwiek. Z pierwszej piątki nieskuteczni byli wszyscy. Gordon i Covington zdobyli tylko po 5 punktów, niewiele więcej, bo 8 dodał Tucker, a Westbrook zgromadził śmieszne jak na lidera 10 oczek. To była bardzo słaba seria w wykonaniu podopiecznych Mike’a D’Antoni. Kto wie, czy drużyna OKC nie byłaby dla Lakers bardziej wymagającym rywalem.

• Los Angeles Lakers wygrywają półfinał z Houston 4-1 i czekają na kolejnego rywala. Już dziś szósty mecz półfinału ClippersNuggets. Bliżej finału konferencji są Clippers, ale Nuggets po ostatnim zwycięstwie broni jeszcze nie składają.

  • Najbliższy mecz NBA już w niedzielę wieczorem o godz. 19:00. Clippers zagrają z Nuggets. Drużyna z Los Angeles prowadzi 3-2.




Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
znafca
znafca
13 września 2020 08:15

Lal pokazali Lac jak sie konczy serie prowadzac 3-1. Zero litosci. Lac zrobili choke job. Jesli tylko Denver dzis wygra…presja na Lac bedzie niesamowita.
Co do Houston to chyba powinni zmienic nazwe na chockets
Jak mozna bylo wymienic CP3 i picki za Westbrooka…
Harden sie pali. Z ta dwojka graczy nigdy nic nie wygraja a i trener niezbyt
Pora chyba na przebudowe i trady tej dwojki za picki lub mlodzszych graczy
Lal staja sie murowanym faworytem do mistrzostwa. Sadze ze nikt im nie zagrozi. Moze sie myle ale narazie sie sprawdza

forto
forto
13 września 2020 11:22

Moim zdaniem Lakers mają wielką przewagę nad Clippers w sztabie szkoleniowym.
Na tą chwilę wyglądają lepiej. James przy RR może spokojnie odpoczywać.
W Clippers Williams staje się bezużyteczny bez piłki, a tą trzyma Leonard.
Lakers mają lepsze rozegranie (LBJ, RR).
Houston słabe, że głowa boli. RW następny kontrakt to chyba minimum dla weterana.

brewin
brewin
13 września 2020 16:03

Jak Houston mogło to przegrać. Mieli tylko 64 zbiórek mniej. Mieli wspaniałych podkoszowych, dwie wieże, centra 2.01cm i power forwada 1.96! Do tego dwóch świeżo wybranych MVP sezonu!

Mackiki
Mackiki
13 września 2020 18:36

po co produkuje sie zkomentarzem ? Jak i tak mi go nie publikuja pózniej albo usuwaja cudowna strona cudowne zasady

pan egiryk
pan egiryk
13 września 2020 23:33

parówy z houston – baj baj!