Wyniki NBA: Kontuzja Embiida, triple-double Doncicia, Tatum nie zwalnia tempa!

27
6531

Do grona kontuzjowanych graczy w Filadelfii dołączył Joel Embiid, który doznał urazu barku. Sixers przegrali z Cavs 94:108. Znakomite spotkanie rozegrali Kristaps Porzingis i Luka Doncić. Łotysz zdobył 28 punktów i miał 12 zbiórek, a Słoweniec popisał się triple-double: 26 punktów, 14 asyst i 10 zbiórek. Mavs wygrali ze Spurs 109:103. Jayson Tatum zdobył 33 punkty i poprowadził Celtics do wygranej nad Jazz 114:103. Donovan Mitchell zapisał na swym koncie 37 punktów.


Charlotte Hornets – New York Knicks 107:101

Statystyki na ESPN

Cleveland Cavaliers – Philadelphia 76ers 108:94

Statystyki na ESPN

– Ciąg dalszy problemów Sixers. Po kontuzji Bena Simmonsa, który przez co najmniej kilka tygodni odpocznie od koszykówki, z gry wypadł dziś Joel Embiid. Środkowy Philly starcie z Ante Ziziciem przypłacił urazem barku, po którym nie wrócił już na parkiet.

Cavaliers bezlitośnie wykorzystali nieobecność dwóch liderów zespołu Bretta Browna. Od samego początku świetnie radzili sobie Collin Sexton (28 punktów), Larry Nance Jr (13 punktów, 15 zbiórek) oraz Tristan Thompson (14 punktów, 13 zbiórek). Ich trafienia pozwoliły na wypracowanie przewagi rzędu 20 oczek.

Sixers nie byli w stanie znaleźć odpowiedzi na grę Cleveland. Najlepszy punktujący gości, Shake Milton, który w wyjściowej piątce zastępuje Simmonsa, zdobył 20 punktów. Z ławki rezerwowych 14 oczek dorzucił Furkan Korkmaz.

– W czwartej odsłonie goście zdołali zniwelować nieco stratę, lecz Cavs bez większych problemów dowieźli zwycięstwo do końcowej syreny. Podopieczni J.B. Bickerstaffa notują zatem czwarte zwycięstwo na przełomie pięciu ostatnich spotkań. 76ers z kolei nie wykorzystują spadku formy Miami Heat i wciąż plasują się na 5. miejscu na wschodzie.

relacja: Krzysztof Dziadek

Więcej o kontuzji Embiida:

NBA: Kontuzja Embiida, problemy Sixers natastają. LeBron James także poza grą

Washington Wizards – Brooklyn Nets 110:106

Statystyki na ESPN

Miami Heat – Minnesota Timberwolves 126:129

Statystyki na ESPN

Atlanta Hawks – Orlando Magic 120:130

Statystyki na ESPN

Houston Rockets – Memphis Grizzlies 140:112

Statystyki na ESPN

– Pokaz siły Houston Rockets. Podopieczni Mike’a D’Antoniego od samego początku zdominowali parkiet i już w pierwszej kwarcie, za sprawą serii 21:3, wypracowali sobie przewagę rzędu 15 oczek.

– Kolejną świetną noc ma za sobą duet obwodowych Houston. Russell Westbrook zdobył 33 punkty, 9 zbiórek i 8 asyst (15/24 z gry, 62.5% skuteczności), a James Harden dorzucił 30 oczek przy siedmiu trafieniach zza łuku (7/12 za trzy). Cenne punkty z ławki rezerwowych dostarczył Austin Rivers (23 pkt).

Rockets stale pielęgnowali swoją przewagę. W pewnym momencie gospodarze prowadzili różnicą nawet 35 punktów. Na nic zdały się zatem 22 oczka Dillona Brooksa czy double-double Jonasa Valanciunasa (16 punktów, 10 zbiórek). Jeden z głównych kandydatów do nagrody debiutanta roku, Ja Morant, zdobył 12 punktów i 9 asyst.

Rockets bezproblemowo dowożą zwycięstwo do samego końca, notując tym samym piąty z rzędu triumf. Dla Grizzlies z kolei jest to już czwarta porażka z rzędu, choć wciąż utrzymują pozycję gwarantującą udział w Play-Offs.

relacja: Krzysztof Dziadek

San Antonio Spurs – Dallas Mavericks 103:109

Statystyki na ESPN

– Podopieczni Ricka Carlislie już w pierwszej kwarcie osiągnęli wysokie prowadzenie, wygrywając pierwszą odsłonę meczu (36:20). Największa w tym zasługa europejskiego duetu: Porzingis-Doncić. Łotysz w samej tylko pierwszej kwarcie trafił trzykrotnie za trzy punkty.

– W drugiej kwarcie koszykarze Mavs kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Trener ekipy z Dallas dał szansę wykazania się na parkiecie graczom rezerwowym (Barea, Kleber, Wright), którzy skutecznie wykorzystywali powierzone in minuty na parkiecie. Po pierwszej połowie gracze Mavs prowadzili 10-punktami (59:49).

– Druga połowa to już show Luki Doncicia, który zdobył w trzeciej kwarcie 12 punktów, wielokrotnie zbierając piłki i asystując. Po trzej kwartach na tablicy widniała 11-punktowa przewaga gości (88:77).

– Gracze Spurs, którzy w czwartej kwarcie stopniowo odrabiali straty, wyszli nawet na prowadzenie po celnym rzucie 3-punktowym Lylesa (90:89). Jednak znakomita gra m.in. wspomnianego europejskiego duetu, nie pozwoliła zwyciężyć w Dallas (109:103).

Luka Doncic zanotował kolejne w tym sezonie triple-double (26 punktów, 10 zbiórek i 14 asyst), ale miał również 7 strat. Double-double zanotował Kristaps Porzingis (28 punktów i 12 zbiórek). 17 punktów dopisał na swoje konto Tim Hardaway Jr.

– Po stronie Spurs najwięcej punktów zanotował DeMar DeRozan, który otarł się o triple-double (27 punktów, 8 zbiórek i 9 asyst). Zdecydowanie zabrakło wsparcia dla lidera ekipy z San Antonio, gdyż tylko 3 graczy Ostróg zanotowało więcej niż 10 punktów.

relacja: Mateusz Malinowski

Phoenix Suns – Los Angeles Clippers 92:102

Statystyki na ESPN

– Gracze Suns rozpoczęli od prowadzenia po pierwszej kwarcie (29:21), mimo to zawodnicy z Los Angeles odrobili straty i po pierwszej połowie prowadzili już 5-punktami (54:49). W trzeciej kwarcie gracze Clippers prowadzili nawet różnicą 15 punktów, a po trzeciej odsłonie widniał wynik 76:66. Koszykarze Suns w ostatniej kwarcie ani razu nie zbliżyli się na mniej niż 7 punktów do ekipy z Los Angeles. Gospodarze ostatecznie zwyciężyli 102:92.

– Najlepszym graczem po stronie zwycięzców został Kawhi Leonard, autor 24 punktów (7/17 z gry, (41%), 14 zbiórek i pięciu asyst. 18 punktów (6/14 z gry, 43%) zanotował Marcus Morris. Słabe spotkanie zaliczył natomiast Paul George, który przez 28 spędzonych na parkiecie minut zanotował 11 punktów, przy słabej skuteczności z gry (31%).

– Po stronie Suns najlepiej zaprezentował się Deandre Ayton, autor double-double (25 punktów i 17 zbiórek), przy 50% skuteczności z gry (11/22). 18 punktów dodał Ricky Rubio, który dołożył również 10 asyst, notując również double-double. Podwójną zdobycz zaliczył również Devin Booker (14 punktów i 10 asyst).

relacja: Mateusz Malinowski

Utah Jazz – Boston Celtics 103:114

Statystyki na ESPN

Boston Celtics przystąpili do meczu ponownie bez swojego rozgrywającego Kemby Walkera. Nie przeszkodziło to po raz kolejny graczom Celtics w odniesieniu zwycięstwa. Po pierwszej połowie gracze ze wschodu prowadzili dwoma punktami (53:51).

– W drugiej połowie stopniowo powiększali przewagę, w czwartej kwarcie prowadząc nawet 14 punktami (110:96). Gracze Bostonu ostatecznie zwyciężyli 114:103.

– Będący ostatnio w fenomenalnej dyspozycji Jayson Tatum został graczem meczu, notując double-double (33 punkty i 11 zbiórek), przy znakomitej skuteczności z gry, która wynosiła 65% (13/20). Jaylen Brown zanotował 20 punktów i 6 zbiórek, z kolei Marcus Smart zdobył 17 punktów i 9 asyst. Kolejny bardzo dobry mecz rozegrał Daniel Theis (16 punktów i 7 zbiórek).

– Po stronie Jazz najlepiej zagrał Donovan Mitchell, autor 37 punktów, 5 zbiórek i asyst. 15 punktów zanotował Mike Conley. Do nawiązania walki zdecydowanie zabrakło wsparcia innych ważnych graczy, m.in. Bojana Bogdanovića, który trafił zaledwie jeden rzut z gry (1/8, 13%).

relacja: Mateusz Malinowski

Aktualna tabela NBA:


Subscribe
Powiadom o
27 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jarki
Jarki
27 lutego 2020 07:11

Houston wyjaśnili Memphis.

Chlebek
Chlebek
27 lutego 2020 07:22

AD to miękka faja. W tym sezonie ostatecznie upadł mit tej baletnicy jako gracza robiącego różnice. Gdyby ta miękka faja obok siebie nie miała LBJ to teraz Lakersow w tabeli konferencji zachodniej byśmy szukali na szarym końcu zamiast na szczycie. Ta miękka faja znów by biła się że swoim zespołem o TOP3 loterii draftu. W LAL już wiedzą że AD to pomyłka więc powinni go wytransferowac po tym sezonie za Drummonda do Cleveland. Ten sezon ostatecznie zweryfikował tą miękka faje ktora lubi chodzic po domu w sukienkach.

Kolo
Kolo
27 lutego 2020 07:24
Odpowiedz  Chlebek

Wczoraj z sensem napisałeś, dzisiaj katastrofa.

Barbapapa
Barbapapa
27 lutego 2020 07:55
Odpowiedz  Chlebek

Kim Ty w ogóle jesteś? Dzisiaj nawet LAL nie grali.

Kamilbolt
Kamilbolt
27 lutego 2020 14:22
Odpowiedz  Barbapapa

Chlebek to zapewne troll, któremu w ramach zabicia czasu polecam ku przestrodze to:
https://skierniewice.naszemiasto.pl/osmy-grzech-glowny-hejt-w-internecie-rachunek-sumienia/ar/c1-3686918

Chlebek – opamiętaj się i ogarnij. Nie lekceważ napomnienia, które właśnie dostałeś.

Kloe Kardashian
Kloe Kardashian
27 lutego 2020 08:45
Odpowiedz  Chlebek

Chlebek twarda fajo. Mordo Ty moja chodząca w bokserkach po domu. Jesteś królem probasket, MVP sezonu. Utrzymaj komentarze do końca sezonu, nie daj się dla żadnej miękkiej fajki.

michumich
michumich
27 lutego 2020 09:32
Odpowiedz  Chlebek

Czy Admin nie może blokować takiego bełkotu ? – przecież ten Chlebek już jest czerstwy jak skała 😛

Sceptofan
Sceptofan
27 lutego 2020 10:19
Odpowiedz  michumich

A skąd właściwie teza, że Davis lubi chodzić w sukienkach? Czy to tylko takie obraźliwe wciskanie kitu?

Kuba
Kuba
27 lutego 2020 10:57
Odpowiedz  Chlebek

Chlebek gubisz formę.Weselej było jak przewidywałeś bilans LAL.Teraz za bardzo koncentrujesz się na sukienkach itp.

Bart
Bart
27 lutego 2020 09:26

Od czasu Iguodela Heats gra słabiutko.

Kato
Kato
27 lutego 2020 09:32

Miami nam się popsuło, Crowder i Igoudala jeszcze się nie dopasowali, a nie ma Leonarda i Herro. Poczekamy może jeszcze zaskoczą przed końcem sezonu. Conley wrócił do pierwszej piątki Jazz i już się seria zwycięstw skończyła.

Magic
Magic
27 lutego 2020 10:09
Odpowiedz  Kato

Od początku sezonu przegrywają z drużynami poniżej 0.500. Chyba dwa razy z Washingtonem, Atlanta, Cleveland. No, ale Minnesota…? Błagam… Takie porażki będą ważyły na rozstawienie przed PO.

Sceptofan
Sceptofan
27 lutego 2020 10:28

Redakcjo, mam taką propozycję:
Zaczniemy odliczać Państwu wszystkie błędy wynikające z uporczywego trzymania się odwrotnego w stosunku do NBA zapisu gospodarz/goście. Po osiągnięciu krytycznego pułapu (który ustalimy w drodze negocjacji) zmienią Państwo stosowaną tu zasadę na zgodną ze źródłem, która ewidentnie dla wszystkich będzie wygodniejszą.
Co Państwo na to?

Kato
Kato
27 lutego 2020 10:34
Odpowiedz  Sceptofan

Popieram, skoro w Stanach tak robią to my też się szybko przestawimy. 95% artykułów na Probaskecie i tak jest o NBA.

jestem przed swoim prime
jestem przed swoim prime
27 lutego 2020 12:33
Odpowiedz  Kato

ale to jest Polska do jasnej cholery !! 🙂

SceptoFan
27 lutego 2020 14:29

Ale zajmujemy się tutaj produktem w 200% amerykańskim, bez przerwy odnosząc się do amerykańskich stron.

SceptoFan
27 lutego 2020 14:24
Odpowiedz  Michał Pacuda

Czy z tego powodu, że jesteśmy w Europie ma nam być niewygodnie? Europa jest bardzo przyjemnym miejscem do mieszkania – nie widzę powodu, żeby się w związku z tym samobiczować.

Kato
Kato
27 lutego 2020 15:06
Odpowiedz  Michał Pacuda

Godziny meczów to co innego, nawet w Stanach jest kilka stref czasowych więc byśmy się gubili. Wzrost też, bo posługujemy się układem SI w Polsce, zatem stopy i cale są nieintuicyjne. Natomiast układ gospodarze-goście czy goście-gospodarze jest prosty, każdy ogarnie po chwili. Zresztą odnośniki do statystyk i tak kierują na espn, a tam jest amerykańska kolejność.

SceptoFan
27 lutego 2020 17:25
Odpowiedz  Michał Pacuda

Kto pierwszy, ten lepszy.

mackiki
mackiki
27 lutego 2020 17:56
Odpowiedz  Michał Pacuda

Mysle ze nie ma sensu na ten temat dyskutowac obecna forma zapisu jest jak najbardziej normalna i zrozumiala dla normalnego czlowieka a wyklócac sie bedzie o to jakis po prostu typowy baran czy inny dziwoląg

Triple Double
Triple Double
27 lutego 2020 22:17
Odpowiedz  Michał Pacuda

Panie Michale, nie bylibyście pionierami ponieważ część polskich stron umieszcza gości na pierwszym miejscu. Osobiście wolę zapis amerykański, ponieważ tak się nauczyłem czytać na stronach z USA i dla mnie podobnie jak SceptoFana Wasz sposób zapisu jest sztuczny. Co więcej, sami wydajecie się mylić właśnie dlatego, ze macie te same nawyki co ja i SceptoFan. Więc, de facto, robicie to wbrew swoim intuicjom.

Sławomir
Sławomir
27 lutego 2020 11:56

Czy Phila wróci do tankowania i trust the process cd.??

Triple Double
Triple Double
27 lutego 2020 12:55

Jakby to by napisał Chlebek, Tatum to twarda faja. I jeszcze twardnieje. Na play-offs będzie granit.

SceptoFan
27 lutego 2020 14:25
Odpowiedz  Triple Double

Parafrazując „klasyka” …
?