Znakomite widowisko na koniec serii pomiędzy dwoma najlepszymi drużynami zachodniej konferencji. Golden State Warriors zaczęli niemrawo i przegrywali już 13 punktami. Inicjatywę przejęli w trzeciej kwarcie i mimo prób powrotu do gry, Thunder w końcówce nie mieli gracza gotowego trafić najważniejsze rzuty.


OKLAHOMA CITY THUNDER – GOLDEN STATE WARRIORS 88:96

Początek spotkania był wyrównany – obie drużyny szukały odpowiedniego dla siebie rytmu. Jednak przewagą Oklahomy City Thunder była walka na tablicach Stevena Adamsa, który po drugiej zbiórce zakończonej wsadem zrobił 6:2 dla OKC. Na niespełna 3 minuty przed końcem, po kilku trafieniach Russella Westbrooka i Kevina Duranta, goście prowadzili 21:15. Golden State Warriors przyspieszali swoja egzekucję, czasami oddając nieprzygotowane rzuty, ale w samej końcówce Thunder pudłowali swoje próby z otwartych pozycji i gospodarzom udało się zamknąć stratę do 3 oczek po wsadzie Draymonda Greena.

Po pierwszych 12 minutach Warriors przegrywali 5 oczkami. Ciągle, ofensywa Warriors nie przechodziła przez ręce Stephena Curry’ego, a Thunder dobrze bronili każdego posiadania. Po dwóch rzutach z półdystansu Enesa Kantera, najpierw z lewego, potem z prawego bloku, goście prowadzili 28:19. Przełamać GSW pozwolił się Marreese Speights trafiając trójkę z prawego skrzydła tuż po przerwie na żądanie. Ciągle jednak ofensywa Warriors nie przypominała tej z poprzednich spotkań Klay Thompson zaczął od 0/7 FG. Na 7 minut przed końcem pierwszej połowy, mistrzowie po punktach Andre Robersona z alley-oopa przegrywali już 13 punktami i mieli spory kłopot z powstrzymaniem przeciwnika.

Dynamika spotkania należała do gości z Oklahomy, jednak stratę do 4 punktów udało się zmniejszyć Klayowi. Zawodnik trafił trzy trójki z rzędu. Thunder w obronie switchowali wszystko, aby nie pozostawić zawodnikom rywala ani centymetra wolnej przestrzeni na dystansie. Mimo to nie byli w stanie zatrzymać Thompsona, gdy ten odnalazł swój rytm. Billy Donovan potrzebował przerwy. OKC wyszli po niej agresywniejsi. Punkty Adamsa, Duranta i 2+1 Westbrooka przywróciły gości na 13-punktowe prowadzenie. Mecz zamienił się jednak w tzw. game of runs. Tym razem Warriors odpowiedzieli 7:0, i pierwsze 24 minuty kończyli niesamowitym lay-upem Stephena Curry’ego.

Trzecią kwartę goście z Oklahomy otwierali z 6-punktowym prowadzeniem. Ogromne wrażenie robiło to, jak bardzo Thunder byli zaangażowani w defensywę, w zamykanie każdej otwartej pozycji. Na tym polu Wariors przegrywali spotkanie, bo zostawiali znacznie więcej otwartych rzutów. Mimo to Curry, Thompson i Iguodala trafili cztery trójki z rzędu, co pozwoliło im zamknąć stratę (54:54). Fani w Oracle Arena wyraźnie się pobudzili. Curry w międzyczasie oszalał, trafiając kolejny rzut nad ręką Stevena Adamsa. Dynamika przechodziła na stronę gospodarzy, którzy nagle zrobili run 15:4.

Przewaga mistrzów po rzucie Leandra Barbosy wzrosła do 11 punktów. Thunder popełnili kilka błędów w obronie, zostawiając graczy rywala po zasłonach i nie broniąc kosza po jednej z kontr Shauna Livingstona. OKC zaczęli forsować wiele rzutów, pojawił się tzw. hero-ball, czyli nieprzygotowane rzuty Westbrooka i Duranta. W czwartej kwarcie Thunder chcieli uspokoić swój ofensywny rytm i wrócili do gry pick-and-rolla i po akcji 2+1 Serge Ibaki, zmniejszyli straty do 7 punktów. Chwilę wcześniej Speights przestrzelił spod kosza po znakomitym podaniu za plecami. Jeszcze jeden przestrzelony lay-up GSW? Proszę bardzo – pierwsza trójka Thunder od pierwszej kwarty i już tylko -4. Szybko jednak odpowiedział Curry, trafiając najpierw nad głową Duranta za trzy, a potem z półdystansu w kontrze.

Widowisko robiło się coraz bardziej intensywne, gdy na zegarze pozostawało 6:30, a przewaga Warriors wynosiła tylko 5 punktów po trójce uśpionego w pierwszej połowie meczu Kevina Duranta. Obaj trenerzy zeszli do niskich ustawień. Warriors – Curry, Thompson, Iguodala, Barnes, Green; Thunder – Westbrook, Waiters, Roberson, Durant, Ibaka. Pierwsze uderzenie przyszło od gospodarzy. Zaraz po przerwie Klay Thompson trafił za trzy z prawego skrzydła. Przewaga GSW urosła do 11 punktów, gdy kolejny raz z dystansu skutecznie próbował Draymond Green. Dwa razy obrona gości za późno rotowała do strzelców. Ciągle ten mecz pozostawał bez rozstrzygnięcia, bowiem po piorunującym wejściu Duranta i osobistym pościgu 7:0, Thunder byli tylko -4!

W kolejnym posiadaniu kosztowny błąd w obronie popełnił Ibaka. Warriors mieli tylko 5 sekund na rozegranie akcji, Curry wyskoczył w górę po switchu Serge’a i ten sfaulował strzelca Warriors. Lider Wojowników trafił wszystkie próby. Natomiast Durant spudłował dwa kolejne rzuty w dwóch posiadaniach i to ostatecznie zakończyło dla Thunder mecz. Gwoździem do trumny Thunder była trójka Stephena z lewego skrzydła. 10 punktów przewagi na 27 sekund przed końcem wystarczyło.

Stephen Curry skończył mecz mając na koncie 36 punktów (13/24 FG, 7/12 3PT), 8 asyst i 5 zbiórek. Kolejnych 21 oczek (6/11 3PT) dołożył Klay Thompson, który obudził się po słabym początku. Dla gości z Oklahomy najwięcej punktów zdobył Kevin Durant kończąc z 27 (10/19 FG, 3/7 3PT), 7 zbiórkami i 3 asystami. 19 punktów i 13 asyst Russella Westbrooka. Thunder w całym meczu trafili tylko 7 z 27 prób za trzy, Warriors? 17/37 3PT. Thunder wygrali jednak 16:3 w punktach z drugiej szansy, dzięki 13 ofensywnym zbiórkom, aż 10 z nich w pierwszej połowie.

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons


playoffs NBA 2016





59 KOMENTARZE

  1. To finał jakiego chciała liga i kibice. Sprawdziło się to co pisałem tu wcześniej przeciwnicy warriors będą prowadzili i będą myśleli że mogą wygrać aż tu nagle pojawia się Curry i zamiata konkurencję. Oby cavs byli wyjątkiem od tej reguły.
    Cavs są wypoczęci i zdrowi teraz Lebron jak nie wygra mistrza przestanie być królem a stanie się królewną, która przegrała najwięcej finałów w historii. Rok temu można było go tłumaczyć nie miał z kim grać teraz już nie będzie wymówek.
    Super duo thunder to było za mało. Okc za słąbo rzucało za trzy i przegrali. Big 3 cavs + Fry, Jefferson+smith powinni dać już radę. Warriors dostali kopa po tej serii i pewnie myślą, że są nie do pokonania, ale
    Cavs in 6

    • Jerry West miał więcej przegranych finałów. LeBronowi trochę daleko do Jego osiągnięcia.

  2. I tak się dziwię, że OKC zmusiło GSW do 7 spotkań. Jednak ich przewagi w decydujących moimentach są zbyt duże. OKC teraz ma najgorętsze lato od wielu lat. Niby świetne PO, ale jednak tylko niby. Bo znowu ich duo zawodzi w decysujących momentach i jak widać z tej mąki chleba nie będzie (czytaj mistrzostwa NBA). Tak więc Durant będzie szukał miejsca gdzie indziej.
    Iggy w „starting five”, chyba już tak zostanie w finałąch.
    Co do nadchodzących finałów mam nadzieję, że Cavs jednak wygrają. Jeśli zatrzymają strzelby wojowników to mają duże szanse. Delly musi wykonać czarnąrobotę w tych finałach. Warriors w zeszłym sezonie bronili całą drużyną Jamesa, teraz się tak nie da. Wolny Irving, Love, Smith? To grozi punktami.
    Zapowiada się fantastyczny finał (mam nadzieję) i typuje moje serce 4-2 dla Cavs. Z rozumem na ten temat nie rozmawiam.

  3. Dobrze, że w Thunder gra Waiters bo jeszcze by wygrali :). Wyszło to o czym tu wszyscy pisali … totalny brak ławki w Tunder, praktycznie przez całą serię rali tylko 7 zawodnikami z czego Waiters dostawał ok 30 min na mecz a grał beznadziejnie, a jedyny produktywny zmiennik Kanter dostawał średnio w tej serii tylko 10 minut jako że wszyscy zakochali się w Adamsie po serii z SA.
    Czyli mamy finał jak w zeszłym roku. W sumie obie ekipy na to zasłużyły.
    Nie mam pojęcia kto wygra z jednej strony mamy Cavs którzy przegrali w zeszłym roku w finale więc chcą rewanżu, dodatkowo przeszli migiem całe PO więc są świeży, plus wreszcie wszyscy są zdrowi i grają to co powinni.
    Z drugiej strony mamy Wojowników którzy nie dość że pobili rekord odnośnie wygranych w sezonie, to dodatkowo wyszli teraz z 1-3 więc pewność siebie ogromna. Aczkolwiek mieli ciężki sezon i w miarę ciężkie PO więc może zmęczenie.

    Oj będzie się działo 🙂

  4. ” Klay Thompson zaczął od 0/7 3PT.” (…) ” Kolejnych 21 oczek (6/11 3PT) dołożył Klay Thompson, „???????????

  5. No to na emocji Durant pewnie zmieni klub, może to i lepiej nie ma akcji dwójkowych pomiędzy nim a Westbrookiem

  6. OKC mieli awans na wyciągnięcie ręki,ale bez ławki nie zagrają całego meczu na wysokim poziomie.
    3 zwycięstwa i prowadzenie 3:1 to i tak więcej niż się spodziewałem.
    stawiam 4:2 na Warriors w finale i Curry MVP

    zachęcam do podpisania petycji

    Apel – stop masowemu ludobójstwu i grabieży organów wew. w Chinach od praktykujących Falun Gong – to prawdziwy i straszny obraz Chin pod rządami KPCH

    http://www.petycjeonline.com/poomy_kres_ludobojstwu_w_chinach_na_praktykujcych_falun_gong

    http://www.petycjadlachin.pl/

    więcej informacji na stronach
    http://www.pl.clearharmony.net
    http://www.faluninfo.pl

    pozdrawiam

    • A następna petycja to będzie co ??? Imigranci nie są źli wpuśćmy ich do Polski ???
      To jest forum o koszykówce !!!!!!!!

    • nie widzę problemu,przecież nikogo nie zmuszam do podpisania petycji,napisałem też kilka słów o tym meczu.i nie mam zamiaru obsypywać tego forum petycjami.
      podałem tylko informacje i petycje o tym co się dzieje w Chinach i być może,ktoś się tym zainteresuje bliżej i nie uważam,żeby w jakiś sposób zmieniał tematyke tego forum
      o imigrantach nie wspomniałem

    • zamiast sytuacji w Chinach zajmij się sytuacja w Polsce ale za posty o Polsce nikt nie płaci więc nie spodziewam się aby ktoś z nas ujrzał posty o tym 😛
      Więc znikaj z naszego forum !!!

    • nie rozumiem o co chodzi z tą zapłatą za posty,mi nikt nie płaci za posty
      w Polsce nie ma prześladowań,nie ma grabieży organów ,jest wolnośc wyznania i przekonań
      myślę,że to co dzieje się w Chinach dotyczy całego świata
      każdy z nas kupuję produkty wyprodukowane w Chinach,a mało kto ma świadomość,że niektóre z nich zostały wyprodukowane w więzieniach,obozach pracy przez prześladowanych więzniów sumienia np.praktykujących Falun Dafa,którzy nie zrobili niczego złego i są prześladowani za życie w zgodzie z zasadami Falun Dafa:Prawdą,Życzliwością, Cierpliwością.

      nie muszę znikać z tego forum
      podałem tylko informacje o tym co dzieje się w Chinach i link do petycji i nie mam zamiaru obsypywac tego forum petycjami
      pozdrawiam
      wiem jaka jest tematyka tego forum i nie rozwijajmy już tego tematu

    • Widzę, że sporo tu kibiców LeBrona. Każdy kto typuje GSW dostaje minusy pod komentarzem ;).

      Ja również typuję GSW. W ilu meczach, nie wiem. Może 4-1, może 4-3 jak Cavs nie spalą się po dwóch porażkach w Oakland.

      Warto zwrócić uwagę na siłę obu konferencji. Wschód słabiutki, wiec Cavs przeszli migiem.

      Niech za porównanie obu konferencji służy ilość reprezentantów w All NBA 1st, 2nd i 3rd Team. 11 graczy z zachodu i 4 ze wschodu (w tym 3 w trzeciej piątce).

      Never underestimate the heart of a champion.

      5!

  7. Ale się cieszę nawet podwójnie.. z Golden że wygrało tak jak mówiłem przy stanie 1-3 🙂 a drugiego powodu takiego że wszyscy co wieszali na Golden psy że sie wypalili i juz nie wygrają a teraz ja mogę powiedzieć do fanów OKL że są żałośni i beznadziejni i WY jesteście podwójnie przegrani !!! hahaha GO GOLDEN!!

    • Przeciez mimo, że go nie zawiesili i tak OKC wtedy wygrało – argument bez sensu – przegrali … bo w czterech meczach zdobyli mniej punktów 😉

    • Jesteś najgłośniejszym psychofanem GSW, pewnie nawet nosisz zdjęcie Currego w portfelu.

  8. Bardzo dobrze że Golden wygrało!!! Gdzie fani OKL? gdzie wasza wygrana OKL? Pamiętajcie że wieszanie psów na zespół się mści i wam właśnie Golden pokazało środkowego palca 🙂

  9. Pozdrowienia dla szafki,” never underestimate the heart of a champion”,wejdź na google tłumacz i przetłumacz sobie co oznaczają te słowa wypowiedziane przez takiego jednego trenera Rudy’ego T.Do reszty normalnych co tu dużo pisać wygrał lepszy, który w krytycznym momencie nie spękał,to jest to co różniło obie ekipy dziś .GSW mimo deficytu grali tak jakby byli pewni swego,OKC gdy tylko straciło prowadzenie posypało się,kłótnie ,pretensje itd.Coś czuję że Durant za rok w nowej ekipie,może Washington??

    • pozdrowienia dla niejakiego pawełka ty jestes z tego rocznika co google wygryzlo mózg.Ps zobaczymy w finale Cavs teraz maja Lovea i Irvinga i oczywiscie JR.Smith sie odpali trójkami i zobaczymy kto jeszcze pod kim dołki bedzie kopał.Pamietaj pazerny 2 razy traci tak jak gsw.Cavs jak się odpala to bedzie masakra festiwal 3pk JR i Lova i bedzie 4-2 dla kawalerii.Pozdrawiam niejaki pawełku,z toba nie ma co pisac bo mózg masz dalej jak niemowlak nie urazając ich

  10. Z Cavs będzie lepiej i nieco łatwiej. Dlaczego? Duet Cavs pod koszem – Thompson i Love, to dużo niższy defensywny poziom niż Adams i Ibaka. Curry’emu będzie się grało swobodniej, bo Ibaka strasznie go naciskał. Lue musiałby rzucić Jamesa na Curry’ego, a w ten sposób Lebron harowałby non stop w defensywie. Gorzej broniony kosz będzie kluczem, bo i jedna i druga drużyna potrafią rzucać trójki.

    • Też tak mi się wydaje, zresztą GSW bardzo się wzmocnili psychicznie po tej serii, Cavs grali z Wackami, muszą być perfekcyjni w ofensywie i rzucić tych trójek więcej niż Warriors i to na wyższym procencie. Z drugiej strony Thompson dobrze grał rok temu w finałach …

  11. ja cos powiem odnośnie samego Duranta, to wielki zawodnik , ale to już nie ten sam co przed kontuzją, kiedyś on grał na poziomie Currego , potrafił całkowicie zdominowac grę , nie było miejsca z którego by nie trafiał , rzucał seryjnie po kilkanaście punktów, po kontuzji nie ma już tej dynamiki a co za tym idzie nie ma juz tej pewności siebie bo coraz częsćiej jest on do przykrycia , nie ma siły w nogach , te rzuty nie mają juz takiej mocy , są płaskie i reką na twarzy obrońcy , absolutnie go nie krytykuje bo to wielki gracz który podniósł się po ciężkim urazie na wysoki poziom , ale zapowiadał się na wybitnego gracza , a miedzy tym a wielkim jest jednak spora różnica

    • niestety, ale prawda. Z kolei Westbrook jak nie było KD udowodnił, że może być liderem, więc wszystko wskazuje na to, że lepiej będzie jak się panowie rozstaną.

  12. Poprawcie błąd w tekście: „…Klay Thompson zaczął od 0/7 3PT.”, a w ostatnim akapicie piszecie, że: „…Kolejnych 21 oczek (6/11 3PT) dołożył Klay Thompson.” Matematycznie i fizycznie jest niemożliwym żeby z 0/7 wyjść na 6/11 😉

  13. TO NIE GSW TĄ SERIĘ WYGRAŁO A OKC JĄ PRZEGRAŁO.Zapewne obserwatorzy NBA czują tą różnicę i rozumieją co mam na myśli.

    W zasadzie trudno zrozumieć przegraną serię OKC.G6 bardzo długo kontrolowali i nagle stanęli.W nocy trzymali poziom,prowadzili i stanęli.Nawet po tej serii trójek na początku trzeciej kwarty doszli na remis…Tym bardziej trudno że GSW nie grali genialnej koszykówki w tej serii.W nocy zawiódł Adams grający na fatalnej skuteczności,Roberson po kilku minutach mający siedem zbiórek stanął i podawał piłkę dalej będąc na otwartych pozycjach,mało grał Kanter,który wnosił w tym meczu ożywienie,RussWest od trzeciej kwarty nic nie trafiał i co najważniejsze-przez kawał meczu w ataku OKC mało grało Durantem.A już kompletnie uszło z nich powietrze po niesłusznie uznanym timeoucie Greena,który poskutkował trzema osobistymi Curry’ego.
    Wygląda na to,ze OKC jako drużyna mieli poziom,powyżej którego po prostu nie byli w stanie wejść.Poziom determinacji i skupienia a w G6 i G7 poziom psychologiczny.Tak jakby w pewnym momencie tych meczów pomyśleli że naprawdę awans jest bardzo,bardzo realny (zwłaszcza G6) i ta myśl ich samych zblokowała.
    Bardzo możliwe że widzieliśmy ostatni występ KD w barwach OKC.Jeżeli tak to w pewnym sensie zamyka to jakąś epokę,jednocześnie otwierając nowy rozdział dla niego.Za rok odejdzie RW i na kilka kat będzie to koniec OKC jako drużyny z topu ligi.

    • Jeżeli ktoś przez cały sezon szalał trójkami, miał świetne wsparcie z ławki, a w dwóch meczach w OKC to przestało działać, by zaraz wrócić, to raczej te 2 porażki z OKC traktowałbym jako niespodziankę i wypadek niż wygranie serii nawet z 1-3 przez GSW. Słabością OKC cały sezon były słabe drugie połowy i pomimo, że z SAS to wyeliminowali i w 3 meczach z GSW, to starte problemy wróciły. Widać na tyle tylko starczyło sił, umiejętności, skupienia, albo na tyle braku sił i skupienia pozwolili sobie GSW.

  14. Widzę, że zdecydowanym faworytem u bukmacherów są warriors. Większość dziennikarzy również na nich stawia. Najczęstszy typ to warriors in 7. Cavs fawoytem nie są i dobrze. Większa motywacja.
    Cavs to wygraja jeśli Lebron będzie krył Greena/Igudale i odpali Love oraz Irving. Piątka cavs powinna wygladać tak:
    5.Love
    4. James
    3. Fry
    2. Smith
    1. Irving

    Przy takim ustawieniu warriors mogą mieć problemy. Każdy z tej piątki może trafiać za trzy. OKC nie miało tego komfortu.
    Lebron to najlepszy obrońca cavs. On wyłączy Greena/Igudale z tej serii. Kluczem jest Kevin Love jeśli będzie trafiał swoje rzuty i w miarę bronił oraz zbierał to cavs powinni wygrać.

    • Jeszcze nie widziałem żeby Love w miarę bronił. Bez Thompsona w piątce Cavs nie mają czego szukać.

    • tak Lebron wyłączy jak go wyłączył Igi w poprzednich finałach gdzie dostał MVP haha weź już głupot nie gadaj a zacznij oglądac mecze a nie skróty jak wiekszość fanów OKL hehe

    • Gościu ja oglądam wszystkie mecze nie wiem jak ty. Zapominasz, że Lebron rok temu nie miał wsparcia a liczby kręcił ładne. Teraz jak Iggy będzie go krył to Lebron już nie musi tak szarpać. Odda piłkę na obwód do Lova albo Fraya i trójeczka wpadnie. Na nic zda się obrona Igudali. Przy tym Lebron będzie męczył się mniej niż rok temu i skuteczność jego rzutów powinna być wyższa. Taktyka cavs powinna być prosta Lebron wbija się pod kosz podchodzi do niego Iggy może Green i Lebron oddaje piłkę na obwód po trójeczke.

    • Dobrze gadasz, śmiać mi się chce jak czytam „Igy wyłączył LBJ-a” 🙂 LeBrona wyłączyły kontuzje Lova i Irvinga, a także pełne gacie J.R. Smitha i Shumperta, którzy grali kompletny piach wtedy.

    • tak go wyłączył, że średnią prawie 40 pkt miał?? o to chodzi.
      Mam nadzieję, że znów go tak wyłączy, że będzie po 35 pkt rzucał.

    • Grunt to wyciągać wnioski, OKC wygrało zdecydowanie 2 mecze u siebie z GSW nie dzięki atakowi, a obronie i fatalnej skutecności splash bro’s, braku punktów ze strony Greena, Boguta, Barnesa itd. Więc wystawianie ultraofensywnej piątki na GSW w finale to skazanie się na porażkę, bo na każde 2pkt Cavs, GSw odpowiedzą 3pkt. Przy wynikach ok 120pkt szanse GSW na zwycięstwo wykładniczo rosną. Thompson to jedyna zapora środka, która może sprawić problemy GSW, Love i Fry to drewno w obronie i zarówno Curry, jak i Thompson czy Green będą przy nich wchodzić jak w masło. JR Smith to dobra opcja albo na Stepha, albo Klaya, ale co z drugim, Kyrie wybitnym obrońcą nie jest, a jak sięskupi na obronie to w ataku nie da wsparcia. Więc tu mamy koljeny mismatch, który był mocno widoczny w meczach z Toronte kiedy Lowry i DeRozan szaleli, a Klay i Steph są trochę lepsi mimo wszystko. Draymond/Bogut na pokrycie środka (Love, Thompson), Klay/Iggy vs LBJ, steph/livingston vs Kyrie. Wygląda to ciekawie, ale zobaczymy jak to będzie wyglądać w rzeczywistości.

    • No jeżeli rzuca się 72 – 74 pkt w pierwszej połowie to nie wygrywa się dzięki atakowi ??

    • Ja raczej kierowałbym się do wstawienia Shumperta (lub przez dlugi czas Dellyego) zamiast Fryea. Cały czas nacisk na Curryego, Shumoprt na Thompsona. Jeśli ta dwójka rzuci mniej niż 10 „3” to Cavs mogą mieć mistrzostwo.
      Najważniejsze, że James nie jest sam w ofensywie, co przekłąda się na jego mniejsze zmniejszenie. No i Warriors będą musieli uważać na „3” Cavs, na wjazdy Irvinga. Już nie będzie obrony jednej opcji, tylko kilku.

  15. Jeśli Cavs chcą wygrać, to muszą grać sporo ławką między innymi Dellavedova, żeby cały czas naciskać obwód GSW i chronić się przed trójkami. Zobaczymy też jak Cavs odpowiedzą na trójki, chyba tylko oni mogą zbliżyć się do liczby trójek GSW i ich celności. A Kevin Love niech rzuca za 3 i zbiera, bo obrońcą to on nie jest.

  16. Nie jestem wybitnym znawcą kosza ale trójki GW wypaczają jak dla mnie mecze.Oczywiście nie można mieć pretensji do GSW że tak potrafią rzucać ale w takiej sytuacji nawet najlepsza obrona niewiele zdziała. OKC toczyło piękne walki pod koszem, broniło intensywnie ale nie mogła nic poradzićna trójki rzucane z każdej sytuacji. Szkoda mi ich naprawdę.

  17. Szkoda , ze gracze OKC wypuścili z rąk taką szansę,końcówki spotkan beda chyba im sie snic po nocach.Troche zgasł Russell, nie przypominal mi juz gracza,ktoremu jest obojetne ,czy jest na boisku Curry, czy nie i w ktorej kwarcie. Przestali robić swoje.Sprawiali wrażenie,jakby sie przestraszyli tego, ze moga wygrac.Ta przegrana seria być może dała KD odpowiedz, gdzie powinien kontynuowac swoją karierę.Moze Spurs:-)?No to teraz, może kolejna para zaciśnietych kciuków pomoże LBJ.

  18. Przy stanie 3:1 dla przeciwnika w finale konferencji nikt nie wygrywa 4:3 przypadkiem, to że OKC przegrało a nie GS wygrało brzmi jak kompletna bzdura, jeden z przedmówców ujął to dobrze 'Nigdy nie lekceważ serca mistrza’. Goldeny są mistrzem i pokazali to w tej konfrontacji. CAVS napewno mają szanse ich pokonać, choć myslę że po tej konfrontacji znów napiszę…’never underestimate the heart of a champion’

  19. A ja przewrotnie napiszę, że wcale nie jestem taki pewny czy w zeszłym roku Cleveland miało większe szanse niż w nadchodzącym finale. Irving + Love to wielkie wzmocnienie ataku Cavs, ale też osłabienie w obronie. I jeżeli Kawalerii przyjdzie do głowy nagle przerzucać się z Warriors trójkami, jak im się zdarzało np z Atlantą, to po prostu przegrają vs Curry i Thomson. Cavs muszą postawić na walkę na tablicach, twardą męską obronę i dominację Jamesa- wtedy mamy serię.

  20. faworytem jest GSW…lepiej broni to raz! lepiej rzuca trójki mimo wszystko to dwa! i ma przewagę boiska to trzy…55% do 45% na aktualnych mistrzów…jedyna przewaga Cavs to mniejsze zmęczenie…ławka – Iguodala więc minium GSW…..ale to tylko moje spostrzeżenia…a co będzie?Ch.. wie.

  21. Żałosne te komentarze sezonowych kibiców GSW, pewnie dwa lata temu mieli ich połowę mniej. Spokojnie pociąg z Cleveland nadjeżdża.

    • Co chciałem przekazać, napisalem. To tylko moja opinia. Nie musisz się z nią zgadzać. Wszystko w temacie.

    • Nie napisalem ze sie nie zgadzam, tylko ta ta sama zasada, nikt nie kibicowal clevland po odejsciu lebrona, moze kilka osob, a jak przyszedl lebron love i stworzyli trio z irvingiem i jeszcze smith zaczal szalec to zaczelo sie robic znowu duzo kibicow clv (i pytanie kiedy np Ty zaczales kibicowac clevland i czy trzymales sie tego jaklebron zasuwal z miami), a to dlatego ze podobala im sie gra i to samo jest z gsw, jak zaczeli coraz lepiej grac to wiecej osob podziwia ich gre
      ps to tylko zwykla obserwacja sam niezmiernie od czasow magica kibicuje lal;)

    • Kolego nie jestem kibicem Cleveland, a NYK którzy grają piach. Nie lubię tylko „sezonowców” obojętnie jakiej drużyny ktora jest na topie, a w większości tacy tu komentują.

  22. Nie mozna sobie wyobrazic lepszego podkladu do wygrania z jakakolwiek druzyna w play offs, tym bardziej z mistrzami,GSW,jak prowdzenie 3-1 w meczach.Niestety OKC nie wykorzystalo tego i to moze byc koniec OKC na jakis czas,jezeli Durant odejdzie,a szkoda.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj