Wyniki NBA: Game-winner Kurkmaza, Giannis vs. Lowry!

33
6009

Najciekawiej poprzedniej nocy było w Portland, gdzie rzut Furkana Korkmaza na 0,4 sekundy przed końcem zapewnił Philadelphii 76ers wyjazdowe zwycięstwo nad Trail Blazers. W pozostałych meczach Brooklyn Nets nie dali rady Detroit Pistons mimo braku Reggiego Jacksona, Blake’a Griffina i Derricka Rose’a w składzie. W Milwaukee z kolei miejscowi Bucks ograli mistrzów NBA po 36 punktach Giannisa Antetokounmpo. Tymczasem Golden State Warriors grali bez kontuzjowanych Draymonda Greena i D’Angelo Russella.

OKLAHOMA CITY THUNDER – NEW ORLEANS PELICANS 115:104

STATYSTYKI

  • Pod nieobecność kontuzjowanych Stevena Adamsa i Nerlensa Noela, trener Billy Donovan wyszedł wyjątkowo niskim ustawieniem z Danilo Gallinarim jako swoim najwyższym graczem. Skutek był zaskakująco pozytywny.
  • Thunder przed własną publicznością odnieśli drugie zwycięstwo w sezonie po 23 punktach i 8 asystach Shaia Gilgeousa-Alexandra. Po 17 oczek dołożyli Dennis Schroder i pierwszoroczniak Darius Bazley.
  • Za to New Orleans Pelicans musieli sobie radzić bez Brandona Ingrama, który w drugiej kwarcie doznał kontuzji i nie wrócił do gry. Na 5 minut przed końcem trójka J.J.-a Redicka zniwelowała stratę Pels do 3 oczek, ale Gallinari i Schroder odpowiedzieli dwoma trafienia za trzy z rzędu i tego już OKC nie oddali.
  • Ingram doznał urazu głowy. Na ten moment nie wiadomo wiele więcej.

DETROIT PISTONS – BROOKLYN NETS 113:109

STATYSTYKI

  • Drugoroczniak Bruce Brown musiał wyjść w tym meczu jako pierwsza opcja na „jedynce”, bo Detroit Pistons byli bez kontuzjowanego Reggiego Jacksona i odpoczywającego Derricka Rose’a. Z zadaniem Brown poradził sobie koncertowo.
  • Zapisał na swoje konto 22 punkty, 7 asyst i 0 strat, za co dostał od trenera Dwane’a Caseya najwięcej pochwał. 25 punktów i 20 zbiórek zapewnił od siebie Andre Drummond i Pistons przyczynili się do czwartej porażki w sezonie Brooklyn Nets.
  • W samej końcówce wjazd pod kosz Luke’a Kennarda i dwa trafione rzuty wolne pozwoliły Tłokom przypieczętować wygraną. Kyrie Irving skończył z triple-double 20 oczek, 11 zbiórek i 10 asyst. W trzeciej kwarcie dał Nets 14-punktowe prowadzenie.
  • Pistons się jednak podnieśli i dzięki m.in. dobrej obronie Browna na Irvingu odrobili tę stratę wygrywając trzecią kwartę 32:18.

ORLANDO MAGIC – DENVER NUGGETS 87:91

STATYSTYKI

MILWAUKEE BUCKS – TORONTO RAPTORS 115:105

STATYSTYKI

  • Giannis Antetokounmpo skończył ten mecz z dorobkiem 36 punktów, 15 zbiórek, 8 asyst i 4 bloków prowadząc swój zespół do wygranej nad mistrzami NBA. To było pierwsze spotkanie Milwaukee Bucks i Toronto Raptors od finałów konferencji.
  • Wówczas Bucks wyszli na prowadzenie 2-0 i wszystko wskazywało na to, że szturmem awansują do finałów. Przegrali jednak cztery kolejne mecze nie mając odpowiedzi na fantastycznego Kawhiego Leonarda.
  • Kyle Lowry odpowiedział 36 oczkami trafiając 11/18 z gry i 5/9 za trzy, ale gościom ostatecznie nie udało się odrobić wysokiej straty. Już w pierwszej połowie Bucks wyszli na 19-punktowe prowadzenie.
  • W pewnym momencie przewaga urosła do 26 oczek, a mimo to Raptors w czwartej kwarcie 3-krotnie redukowali stratę do 4 oczek. Bucks zachowali jednak zimną głowę w końcówce i tym razem nie pozwolili sobie na przegrane meczu, który mieli w garści.

MEMPHIS GRIZZLIES – PHOENIX SUNS 105:114

STATYSTYKI

WASHINGTON WIZARDS – MINNESOTA TIMBERWOLVES 109:131

STATYSTYKI

GOLDEN STATE WARRIORS – CHARLOTTE HORNETS 87:93

STATYSTYKI

  • Przed meczem Golden State Warriors poinformowali, że poza grą będą również Draymond Green i D’Angelo Russell. Pierwszy doznał kontuzji więzadła w kciuku, a drugi ma skręconą kostkę. To postawiło Steve’a Kerra w bardzo trudnej sytuacji.
  • Młody i niedoświadczony skład GSW, wyglądający jakby wyciągnięty prosto z G-League – dał z siebie wszystko, ale w końcówce popełnił kilka błędów, które Charlotte Hornets wykorzystali do odniesienia trzeciego zwycięstwa w sezonie.
  • 25 punktów Dwayne’a Bacona i 20 oczek oraz 7 asyst Terry’ego Roziera, który nadal próbuje się odnaleźć w roli lidera składu. W samej końcówce Hornets zmusili GSW do krytycznej straty na 25 sekund przed końcem.
  • Poza tym zatrzymali rywala na dwóch trafieniach w ostatnie trzy minuty spotkania, co pomogło im zbudować przewagę.

PORTLAND TRAIL BLAZERS – PHILADELPHIA 76ERS 128:129

STATYSTYKI

  • Zdecydowanie najciekawsze widowisko poprzedniej nocy. Na 0,4 sekundy przed końcem Furkan Korkmaz trafił za trzy dając Philadelphii 76ers prowadzenie i tym samym piąte zwycięstwo w sezonie! Ekipa z Miasta Braterskiej Miłości w tym sezonie jeszcze nie zaznała smaku porażki.
  • Korkmaz mówił po wszystkim, że był to największy rzut jego kariery. Parę sekund wcześniej cieszył się Anfernee Simons, który także rzutem za trzy dał prowadzenie Portland Trail Blazers. Szóstki jednak wykorzystały swoją ostatnią szansę.
  • Goście grali bez zawieszonego Joela Embiida. Blazers w trzeciej kwarcie prowadzili już różnicą 21 punktów, ale Sixers udało się zamknąć dużą część straty jeszcze przed rozpoczęciem finałowych 12 minut. W ostatnich minutach i sekundach ekipy wymieniały się ciosami. Ostatni zadał Korkmaz.
  • Najlepszym punktującym Sixers był Al Horford z 25 punktami. 18 oczek i 11 zbiórek Bena Simmonsa. Po stronie Blazers 33 punkty i 8 trójek autorstwa Damiana Lillarda. Ostatecznie nie wystarczyło na pokonanie gości ze wschodu.


NBA: Green z urazem. Warriors nie mogą się opędzić od kłopotów





33 KOMENTARZE

  1. Pięknie oglądało się zwycięstwo Hornets? a propo – Gdzie się podziały dzieciaczki które tak się podniecały tęczową drużynką? Czyż by zostali kibicami Lakers? Clippers? Buahaha.

    • Wkoncu rozpierdzieli się ta drużyna!!! Szkoda tylko tych kontuzji ale nie lubię tego currego i reszty zaorac ta hale i przenieść klub do Seatle

    • Jesteś fanem Hornets, czy może któregoś z ich wielkich nazwisk? Czy zwyczajnie do ekstazy doprowadzają Cię porażki Warriors? Bo widzisz, lepiej rozumiem podjar tych „dzieciaczków”. To zdrowsze.

    • Ok. W takim razie nie rozumiem kompleksu na punkcie GSW. Należy oddać szacunek organizacji, która nie ma takich forów jak Lakers i Knicks, i która osiąga tak wielki sukces, w ramach budowy drużyny od zera. Nie uważasz? Jako fanowi Hornets, chyba marzy Ci się coś podobnego? Niestety, póki MJ żyje (kocham faceta, naprawdę, ale… ) to nigdy się nie ziści. Fajnie, że ktoś stoi za takim underdogiem, jak Charlotte. Ale, no ludzie…

    • Oki. Widzę że w miarę normalnie można rozmawiać. Doceniam. Budowanie drużyny (jak to napisałeś od zera) przez draft, jak najbardziej doceniam. W moim przypadku, jako kibica Hornets z wieloletnim stażem cieszył by, sukces zbudowany w jakikolwiek sposób 😉 Mnie w Gsw raził (może z racji tego że jestem człowiekiem starszej daty) brak obrony. Nie całkowity, ponieważ nie mozna im zarzucić że nie bronili w ogóle. Ale to podejście – ktos nam rzuci 130pkt to my rzucimy 150pkt. Nie mogłem tego zdzierżyć. Stąd moja nie chęć i radość z każdej ich porażki. Może to dziwne, samolubne, ale taki już jestem 😉 nie lubię ich nie lubię stylu Curryego i – Wybacz nic na to nie poradzę. A jako kibic Hornets sam wiesz że nie mam zbyt wielu powodów do radości 😉 więc każdy, nawet najmniejszy sukces celebruję na MAXA 😉

    • Kolego, piszesz że jesteś starszej daty, a wpisy jakby 9ciolatek pisał. I jeszcze ta „tęczowa drużynka”… żenada.

  2. amares to forumowy troll lub zwykła ameba 🙂 Pisze takie bzdury, że za czasów Jordana nie było dobrych koszykarzy i teraz są dużo lepsi, gdy wtedy grali Magic Johnson, Jabbar, Worthy, Isiah Thomas, Bird, Mchale, Dumars, Ewing, Oajuwon, Barkley, Malone, Stockton, Robinson, Pippen, R.MIller, Drexler, Mourning, Larry Johnson, Mutombo, Marc Jackson, Shaq, Penny Hardaway, Grant Hill, zaczynali kariery Duncan, Bryant, Garnett itd. Najwięcej graczy z TOP 30 alltime do których należy najwięcej rekordów NBA. Pisze też, że wtedy słabiej i delikatniej bronili, a teraz jest lepsza obrona, gdy o wiele twardziej się broniło w sezonach 1988-2005. Nawet sami koszykarzy po zmianach przepisów to mówili. Ale to widać też gołym okiem, że od ponad 10 sezonów jest delikatna obrona , bo obrońcy mają teraz ograniczone pole manewru. Dla niego też 3/9 Jamesa z finałów jest lepsze niż 6/6 Jordana. Nie ważne też dla niego, że James przez całą karierę grał w dużo słabszej konferencji wschodniej, a za Jordana konferencja wschodnia w której grał była tą silniejszą. Ignoruje też fakt, że Jordan tytuły zdobywał dla klubu Bulls i nie uciekł łączyć sił z innymi czołowymi koszykarzami idąc na łatwiznę. Uczył gry Pippena samemu, bo ten był surowy przez pierwsze sezony. James sobie skacze po klubach i poszedł na łatwiznę. Zwłaszcza uciekając do Heat jak szczur, by Wade zdobył dla niego mistrza, a później obsrał się kolejny raz w finale 2011 przecie Dallas. Dopiero Olajuwon w lato 2011 musiał uczyć go gry na post up, bo był surowy wcześniej przez 8 sezonów w tym elemencie. To dało mu dopiero progres w playoff i tytuły w 2012 i 2013.

    • Mnie cieszy zawsze porażki gsw mówię szczerze najbardziej znienawidzony klub ostatnich lat dlatego życzę im 1 zwycięstwa i 81 porażek znowu by ustanowił rekord nba!!! Zorac to i tyle niech gratuluję greanowi za tamten sezon Toronto wybilo im koszykówkę z głowy tylko szkoda Kerra bo lubiłem go z czasów Chicago…

    • Jestem razem z tobą Alvarez,nienawidzimy wspólnie gsw,oby było gorzej dla nich pis

    • Ale amares pewnie specjalnie pisze takie bzdury i podnieca się,jak ktoś mu odpisze.Nie odpisywać debilowi i tyle

  3. Ale BROOKLYN NETS jest słabe z Irvingiem. Durant nie będzie miał do czego wracać bo astronom zdąży roznieść zespół od środka, strzelić focha i zarządzać transferu.

    • Gość ma w meczu triple double, jak schodził na ławkę w trzeciej kwarcie to prowadzili ponad 10 punktami. Jak wszedł ponownie to już przegrywali bo zmiennicy nie dali rady. Co ma niby sam zrobić jak reszta gra marnie?

  4. Nie wiem jakim trzeba być dzbanem i zawistnikiem by podniecać się i cieszyć z porażek GSW, które grają bez Thompsona, Currego i Greena. To trochę tak jakby fan Jazz odczuwał satysfakcję z porażek Bulls w sezonie 98/99.

    • No nie rozumiem. Radość z porażek zespołu, od którego ciężko jest wymagać zwycięstw. To daje choć odrobinę satysfakcji?

    • Życzę im 1:81 takiego rekordu hehhh fajnie by było tak samo jak przegrali finał co prowadzili 1:3 wiesniaki jedne….

  5. Phoenix ale ty mi w tym sezonie imponujesz hehe. A tak na poważnie to wreszcie mają szansę grać o coś więcej niż pozycję w drafcie. Może czarny koń tego sezonu? No dobra zagalopowałem się Playoffy to chyba nie teraz.

  6. Panie „Redaktorze” bardzo proszę obejrzeć dzisiejsze top 10, żeby się upewnić, czy aby na pewno Noel ma kontuzję i nie zagrał we wczorajszym meczu

    • Oglądałem cały mecz i faktycznie Nerlens Noel grał cały mecz i nawet był to jego niezły występ. A ogólnie to te prywatne dyskusje forumowiczów z obrażaniem siebie nawzajem spowodują, że Pan Redaktor na pewno nie będzie czytał komentarzy.

  7. Przykro patrzeć na to GSW walczące z trudem z marnymi Hornets. Zastawaniem się z kim ten zespół będzie w stanie wygrać w tym sezonie?

    A Boston zrobił dobry ruch pozbywając się Roziera bo gość jest jednak średniakiem. Co jest wart pokazał w końcówce pudłując osobiste, po których powinno być już po meczu.

  8. wreszcie ten pseudozespol gsw jest gownem ligi

    i ta dziewczynka curry nie moze juz rzucac obslinionego ochraniacza…jaka szkoda ha ha

    gsw nigdy nie powinno istniec, to zbieranina beztalencia

  9. Banda zakompleksionych widze tutaj pajaców przeciwna GSW buahah smiech nasali ja sie czyta te wasze wypociny no ale gdzie sie nie wejdzie to jest pełno takich bezmozgow

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj