Wyniki NBA: Fantastyczny Trae Young, kolejna porażka Nets

43
6793

Nie zaczyna się ten sezon najlepiej dla Kyriego Irvinga i spółki. Poprzedniej nocy Brooklyn Nets musieli uznać wyższość Utah Jazz. To już szósta porażka graczy Kenny’ego Atkinsona. Niespodziewane problemy miała Philadelphia 76ers w starciu z Cleveland Cavaliers. Ben Simmons i Joel Embiid sporo się napocili, by wygrać dla Szóstek mecz. Tymczasem w Denver niesamowity Trae Young poprowadził Atlantę Hawks do wygranej notując na swoje konto 42 punkty. 


INDIANA PACERS – OKLAHOMA CITY THUNDER 111:85

STATYSTYKI

PHILADELPHIA 76ERS – CLEVELAND CAVALIERS 98:97

STATYSTYKI

  • Ten mecz Philadelphia 76ers musiała wygrać przede wszystkim dzięki szczelnej obronie. Wyjątkowo nieskuteczni gracze Bretta Browna do samego końca drżeli o zwycięstwo przeciwko teoretycznie słabszej drużynie.
  • Na 13 sekund przed końcem Joel Embiid dał swojej drużynie prowadzenie mocno wsadzając piłkę do kosza. Na zmianę losów spotkania szansę miał Kevin Love, ale jego rzut za trzy ostatecznie nie dotarł do celu i Cavs przegrali po raz szósty w tym sezonie.
  • Sixers spudłowali 30 z 38 prób za trzy. Tobias Harris był 0/11 z dystansu. Gospodarzy do wygranej prowadzili Embiid z 27 punktami, 16 zbiórkami oraz 4 asystami oraz Ben Simmons z 15 oczkami, 5 zbiórkami, 6 oczkami, 2 przechwytami i 2 blokami.
  • Po 20 oczek zdobyli dla Cavs Kevin Love i Jordan Clarkson. W czwartej kwarcie Cavs prowadzili już 5 punktami, ale nie potrafili dowieźć tego do końca. Ostatnie punkty na ponad 3 minuty przed końcem trafił dla Cavs Collin Sexton.

MIAMI HEAT – DETROIT PISTONS 117:108

STATYSTYKI

  • Detroit Pistons ponownie byli bez Blake’a Griffina i Derricka Rose’a, którzy odpoczywali. Z tego też powodu przewaga Miami Heat w pewnym momencie urosła już do 29 punktów. Gospodarze za mocno się jednak rozluźnili.
  • Na dwie minuty przed końcem, po trójce Luke’a Kennarda prowadzenie Heat zmalało do 8 punktów, co dało Tłokom nadzieję. Heat zdołali ostatecznie opanować zapędy rywala i zabezpieczyć swoją wygraną dzięki 11 punktom w czwartej kwarcie Jimmy’ego Butlera.
  • Lider Heat skończył z 20 punktami i 13 asystami. Kolejnych 20 oczek dołożył Kendrick Nunn. 18 punktów i 14 zbiórek Bama Adebayo. Pistons chciał wziąć na własne barki wspomniany Luke Kennard, ale nie dostał odpowiedniego wsparcia.

CHICAGO BULLS – NEW YORK KNICKS 120:102

STATYSTYKI

UTAH JAZZ – BROOKLYN NETS 119:114

STATYSTYKI

  • Do samego końca zacięty mecz, więc o zwycięstwie miało zadecydować to, kto trafi więcej ważnych rzutów w końcówce. Zimną krew zachowali podopieczni Quina Snydera. Na 1:15 przed końcem było 114:114 po punktach DeAndre Jordana.
  • Było to jednak ostatnie trafienie gości. Kolejne posiadanie zakończyło się wsadem Rudy’ego Goberta, a dobra obrona Utah Jazz przyniosła jeszcze punkty Mike’a Conleya i Donovana Mitchella, które zamknęły spotkanie.
  • Brooklyn Nets w połowie meczu prowadzili 68:53 i wiele wskazywało na to, że zapiszą na swoje konto 5 zwycięstwo w sezonie. W drugiej połowie pozwolili jednak dojść do głosu rywalowi i ten runem 13:0 na początku trzeciej kwarty zamknął niemal całą stratę.
  • 27 punktów i 5 asyst zanotował na swoje konto Kyrie Irving, który momentami sprawia wrażenie bezradnego. Po stronie Jazz 30 oczek i 6 zbiórek Donovana Mitchella i 18 punktów z 15 zbiórkami Rudy’ego Goberta.

DENVER NUGGETS – ATLANTA HAWKS 121:125

STATYSTYKI

  • Trae Young zdobył 15 ze swoich 42 punktów w czwartej kwarcie i do tego rozdał 11 asyst prowadząc drużynę do wyjazdowego zwycięstwa przeciwko Denver Nuggets. Trafił 13/21 prób z gry i aż 8/13 z dystansu.
  • Obrona gospodarzy nie miała pojęcia, jak zatrzymać rozgrywającego Atlanty Hawks. 20 punktów i 9 zbiórek dołożył Jabari Parker. Kontuzji na początku trzeciej kwarty doznał Kevin Huerter po starciu z Nikolą Jokiciem.
  • Hawks przerwali serię trzech zwycięstw z rzędu Nuggets. 21 punktów, 9 zbiórek i 4 asysty Willa Bartona oraz 20 oczek, 9 zbiórek oraz 7 asyst Jokicia nie wystarczyło. Udało im się doprowadzić do remisu 101:101 na początku czwartej kwarty.
  • Jednak Young trafił szybko dwie trójki i dał Hawks prowadzenie 114:106. Nuggets nie byli w stanie zbliżyć się na mniej niż 4 punkty.

PHOENIX SUNS – LOS ANGELES LAKERS 115:123

STATYSTYKI

  • To najlepszy start Los Angeles Lakers od sezonu 2010/2011. Phoenix Suns dopiero w końcówce za sprawą punktów Devina Bookera wyszli na prowadzenie 113:111, gdy na zegarze pozostały niespełna trzy minuty.
  • Lakers odpowiedzieli na to wzmocnioną defensywą i trzema trojkami z rzędu – jedną LeBrona Jamesa i dwoma Kyle’a Kuzmy. Prowadzenie Lakers wzrosło do 7 punktów i tego już gospodarze nie byli w stanie odrobić.
  • Lakers całkowicie zdominowali pomalowane rzucając tam Suns aż 70 punktów. Najlepszym strzelcem LAL był Anthony Davis z dorobkiem 24 oczek, 12 zbiórek i 4 asyst. 23 punkty i 9/16 z gry dał z ławki Kyle Kuzma. Kolejnych 19 oczek, 7 zbiórek i 11 asyst dołożył LeBron James.
  • Po 21 oczek zdobyli dla Suns wspomniany Booker oraz Ricky Rubio.

SACRAMENTO KINGS – PORTLAND TRAIL BLAZERS 107:99

STATYSTYKI

  • Pod nieobecność kontuzjowanego De’Aarona Foxa, więcej ofensywnych obowiązków spadło na Bogdana Bogdanovicia. Ten skończył mecz z dorobkiem 25 punktów i 10 asyst, co zrobiło kluczową przewagę dla Sacramento Kings.
  • Portland Trail Blazers kontynuują poszukiwania swojej formy. Zespół notuje wyjątkowo słaby początek sezonu regularnego. To już ich siódma porażka i jeśli szybko nie zaczną spełniać oczekiwań, walka o play-offy może okazać się wyjątkowo trudna.
  • Kings przejęli kontrolę w trzeciej kwarcie budując 13-punktowe prowadzenie, którego już Blazers nie oddali. 27 punktów i 5 asyst Damiana Lillarda i 24 oczka C.J.-a McColluma to za mało na głodnych zwycięstw Kings, którzy wygrali po raz czwarty w tym sezonie.

NBA: Wielka uroczystość w San Antonio



Subscribe
Powiadom o
43 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr
13 listopada 2019 07:48

Z bólem serca, bo zaglądam tu od lat, ale chyba już wystarczy. Za dużo nerwów mnie to kosztuje. Otwieram stronę główną na telefonie, po kilku sekundach przekierowanie na jakiś spam o tym że znaleziono wirusy w moim telefonie. Wracam, reklama full screen. Zamykam, w końcu widzę połowę treści artykułu. Połowę, bo drugie pół ekranu zasłania belka z reklamą na dole. A 3/4 zawartości artykułu to reklamy albo autoreklamy. Ja się bardzo cieszę że żyjecie z reklam, sam kilka razy kupowałem coś od partnerów, sponsorów z Waszych linków. I super. Tylko że strona doszła do poziomu w którym po prostu nie… Czytaj więcej »

Artur
Artur
13 listopada 2019 08:00
Odpowiedz  Piotr

Zyczliwie proponuje Opera Touch. Nie mam takich problemow jak Ty.

Patrykus
Patrykus
13 listopada 2019 08:25
Odpowiedz  Piotr

Mnie na safari nie przekierowuje na żadna stronę o wirusie, reklamę wyłącze i mogę normalnie czytać. Radzę pierw ogarnąć telefon skoro przekierowuje Cię na inne strony.

Piotr
Piotr
13 listopada 2019 08:53
Odpowiedz  Piotr

Dziękuję Panowie za podpowiedzi.

Korzystam z Chroma, który według Statcounter ma ponad 60% udziału w rynku przeglądarek mobilnych. Z lenistwa, przyzwyczajenia itd. Może faktycznie to ja nie ogarniam swojego telefonu i nowinek technologicznych ?

Z drugiej zaś strony, częściowo żyję z tematów webowych i klient zawsze musi dostać produkt, który pracuje w typowym środowisku przeciętnego użytkownika. Czasy, gdy odpowiedź typu zainstaluj sobie Pan to czy tamto spotykały się z nutą zrozumienia już dawno minęły.

Pozdrawiam serdecznie.

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
13 listopada 2019 09:55
Odpowiedz  Piotr

Te problemy to jakiś syf w twoim telefonie bo u mnie nic nie przekierowuj i nie ma dziwnych reklam na 3/4 strony

Rico
13 listopada 2019 10:57
Odpowiedz  Piotr

Za dużo stron porno xD Daj odpocząć ręce.

Radek28
Radek28
13 listopada 2019 11:17
Odpowiedz  Piotr

A kto rozgarnięty używa chętnie internetu na telefonie. A ty piszesz jakby u ciebie była to norma. To masochizm zarówno 10 lat temu i teraz. Wygodą jedynie na kompie. Telefon jest do dzwonienia.

Łukasz1984
Łukasz1984
13 listopada 2019 11:30
Odpowiedz  Piotr

Też mi od jakiegoś tygodnia wyskakuje to powiadomienie o wirusie. Tylko i wyłącznie na tej stronie nie wiedzieć czemu.

SceptoFan
13 listopada 2019 11:42
Odpowiedz  Łukasz1984

Używam Chromu na chińskim tablecie NIEnajwyższej wydajności i nie mam żadnych takich problemów: wchodzę od razu na podstronę o NBA, klikam artykuł, otwiera się reklama, zamykam ją i czytam swobodnie. Oczywiście w treści i z boku są reklamy, ale nie utrudniają czytania.

kolo
kolo
13 listopada 2019 13:06
Odpowiedz  SceptoFan

ja używam jakiejś podstawowej przeglądarki z androida i podobnie jak u większości. reklama, zamykam i juz spokojnie przeglądam

Ender
Ender
13 listopada 2019 20:57
Odpowiedz  Piotr

Chyba większość z was nie rozumie o co chodzi w ogóle w tym przekazie. Większość odpowiedzi to zrób to, zrób tamto, zainstaluj to albo zmień tamto. Kurde. To tak jakby ktoś narzekał na wojnę w swoim kraju, a wasza rada brzmi „zmień kraj” O.o W żaden sposób wasze rozwiązania nie rozwiązują problemu. Bo problemem nie jest to, że akurat u Piotra występuje ten problem. Problemem jest to, że w ogóle coś takiego występuje nie ważne czy się przed tym bronimy czy nie. Nie zakończymy wojny w danym kraju wyprowadzając się z tego kraju. Ja na telefonie również mam takie problemy… Czytaj więcej »

Dawid
Dawid
13 listopada 2019 08:25

7×3 w jednej kwarcie Coby Whitea również warte odnotowania

Patrykus
Patrykus
13 listopada 2019 08:41

Kuzma potrzebował takiego meczu jak dziś, powoli zaczyna się odblokowywać. Cieszy również powrót Rondo. Poza tym obrona Lakersow na obwodzie wyglądała słabiutko w tym meczu. Fajnie się ogląda Phoenix w tym sezonie, są na prawdę mocni i drużyna wygląda na poukładana, zobaczymy jak to będzie jak wróci Ayton.

Kato
Kato
13 listopada 2019 09:04

New York Knicks w tym sezonie nie odpuszczają walki o najlepsze rozstawienie w loterii draftu. Mają rozmach chłopaki, choć w może być trudno bo dołączył nowy wielki przeciwnik czyli niedoceniani Golden State Warriors. Ale gracze z San Francisco przynajmniej mają wymówkę. Na minus też postawa Portland, ciężko w tym roku będzie się załapać do ósemki. Na plus można odnotować postawę Indiany, która po słabym starcie włączyła drugi bieg, A tam też mają kontuzjowanych i to czołowych zawodników.

Bart
Bart
13 listopada 2019 09:38
Odpowiedz  Kato

NYK od wielu lat szorują dno ligi i zawsze ciekawi mnie jak to jest możliwe przy tak wielkiej organizacji. Ten zespół powinien co roku wchodzić do play-off i każdy sezon poniżej 45 zwycięstw powinien być dla nich wielka porażką, bo grają na słabszym wschodzie. Nets też zawodzą, ale pomysł by ściągnąć Irving był cholernie ryzykowny.

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
13 listopada 2019 10:16
Odpowiedz  Kato

Osobiście to się dziwię, że przez tyle lat ludzie jeszcze przychodzą na ich mecze tym bardziej, że bilety tanie nie są. Jeszcze jak ktoś kto kupuje bilet żeby obejrzeć mecz przyjeżdżających do NY GSW (do niedawna), Toronto, Lakers to rozumiem ale tych co kupują za grubą kasę karnety żeby cały rok oglądać oklep od jakiegoś Cleveland, Sacramento czy innych przeciętniaków?

Alonzo
Alonzo
13 listopada 2019 11:41

Ci co kupują bilety to w przeciwieństwie do ciebie prawdziwi kibice którzy kibicują swojej drużynie od lat i nie zmieniają idoli co 3miesiace.

Bart
Bart
13 listopada 2019 12:01
Odpowiedz  Alonzo

@Alonzo Może właśnie przez tych „prawdziwych kibiców”, którzy lubią oglądać i płacić za słabe widowisko jest taka, a nie inna sytuacja zespołu. Finansowo NYK przynoszą właścicielom dochody i nikt nie ma motywacji, by coś z tym zespołem zrobić. Ci „prawdziwi kibice” co opłacają zespół bez względu na rezultaty sami spychają go w ogon ligi.

SceptoFan
13 listopada 2019 12:37
Odpowiedz  Bart

Zawsze mnie dziwi ta filozofia jedynie słusznego wiernego kibicowania przez lata jednemu klubowi. Przecież to właśnie Ci kibice zmieniają idoli co trzy miesiące! Prawdziwie wierny swemu idolowi kibic w przypadku takiej a nie innej kariery tego idola kibicuje różnym klubom. Nie trzeba daleko szukać przykładów, że logicznym (i według mnie naturalniejszym z emocjonalnego punktu widzenia) tokiem kibicowania w pewnym czasie była np. taka ścieżka: Cavs, Miami, Cavs, Lakers; lub inna: Spurs, Toronto, Clippers. Miłość do jednego klubu jest irracjonalna, zrozumiała tylko wtedy, gdy stadion tego klubu ma się „za węgłem” i chodzenie na ten stadion – niezależnie od tego, kto… Czytaj więcej »

Tomasz81
Tomasz81
13 listopada 2019 12:08
Odpowiedz  Alonzo

Kolego nie można porównywać kibiców w stanach co kupują karnety to nas. W większości ci co kupują karnety to fakt sa kibicami od wielu lat ale zazwyczaj są kibicami lokalnymi czyli wspierają rużyną którą maja w mieście. Tak jest tam i tak jest też wszędzie.
Ja np zawsze byłem fanem Shaqa i zawsze jemu indywidualnie kibicowałem co do drużyn to zmieniałem na te w których on grał bo on tam grał . Teraz np ogladam i interesuję sie liga bardziej ogólnie bo już nie mam takiej wypatrzonej perełki. Pozdrawiam

SceptoFan
13 listopada 2019 15:38
Odpowiedz  Tomasz81

Właśnie o amerykanach myślałem pisząc o kryterium odległości i dlatego protestuję przeciwko temu co pisze Alonzo. My jesteśmy w innej sytuacji.

Chociaż dalej nie zmienia to faktu, że kibicowanie klubom mnie zadziwia, choć rozumiem to zjawisko. Przezywam to kibicowaniem krzesełkom.

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
13 listopada 2019 12:52
Odpowiedz  Alonzo

Taki kibiców można by z rozumieć w przepadku GSW gdzie drużyna ma trudne moment ale się stara i walczy. W przypadku NYK nikt się nie stara od 20 lat bo kasa się zgadza i ci „prawdziwi kibice” dokładają tylko kolejną cegiełkę do przeciętności tego klubu. Gdyby w pewnym monecie powiedzieli dość nie biedzimy płacić, za oglądanie takiej żenady. Spadałby frekwencja a co za tym idzie wpływy to kierownictwo by oprzytomniało a tak mają to gdzieś. Kasa się zgadza a frajerzy płaca to po co się starać?

Alonzo
Alonzo
13 listopada 2019 14:13

Idąc waszym tokiem rozumowania kibice powinni przychodzić na mecze tylko wtedy jak drużyna wygrywa? Buhahaha sami sobie odpowiedzieliscie dla czego jesteście fałszywi i 2ulicowi. I jaka wymowna cisza na temat Lakers. A tak wygrali wiec nie można japy piłować buhahaha.

SceptoFan
13 listopada 2019 15:01
Odpowiedz  Alonzo

A cóż to za absurdalny i bezpodstawny wniosek? Bez sensu.
Lubię Janka, Franka i Mariolę – życzę im wszystkiego dobrego – więc im kibicuję, niezależnie od tego jakie uzyskują wyniki, tudzież w jakich koszulkach latają (nie wspominając o kwestii szerokości nogawek, którą to niektórzy niezdrowo się podniecają).
Kibicowanie kolesiom, którzy akurat w tym sezonie biegają po sali w Dwikozach, mimo że w poprzednim sezonie grali w znienawidzonych Ruchocicach – to dopiero jest zabawne!

Alonzo
Alonzo
13 listopada 2019 16:59
Odpowiedz  SceptoFan

Ja kibicuje drużynie nie Poejedynczym gracza . Kibicowanie jednemu graczowi zakończyłem na poziomie 10 lat. Jak widać ty nadal z tego się nie wyrwales skoro nie rozumiesz pojęcia kibicowania drużynie. Ale spokojnie, twój czas tez nadejdzie.

SceptoFan
13 listopada 2019 20:54
Odpowiedz  Alonzo

Raczej krzesełkom…
Kolejny nielogiczny wniosek!
Janek, Franek i Mariola to chyba już drużyna?

Krzysiek Wo....
13 listopada 2019 22:21
Odpowiedz  Alonzo

Panie Alonzo ,ale nawet najwierniejszy kibic ma w końcu jakieś minimum wymagań nie? ile można oglądać jak twoja drużyna dostaje wpie…ol !! ja za Knicks od 1995 roku jestem i liczyłem że w tym sezonie będą trochę bliżej remisowego bilansu ,a tu na razie zawód na całego

gameto
gameto
13 listopada 2019 10:16

Włączyłem sobie mecz Cavs-Warriors 2018 game 1.Lebron rzucił 51pkt, pięknie się poruszał i miał niezłą sylwetkę… sądzę, że już nie wróci do tej formy, był mistrzem.

Tomasz81
Tomasz81
13 listopada 2019 10:20

Nie rozumiem zaskoczenia redakcji słabą formą Portland… tak na prawdę pozbyli się kilku świetnych zadaniowców a wzieli leniwego Hasana. Dla mnie nie ma w tym zaskoczenia. Lilard jak zawsze gra swoje a MColum juz dawno pokazał że jest strasznie nieregularny.

cormac
cormac
13 listopada 2019 11:28
Odpowiedz  Tomasz81

będzie ciężko ale może się rozkręcą. Trzeba pamiętać że mają braki pod koszem (Nurkic, Collins) których nie naprawi jeden Whiteside, jak wrócą i formę złapie CJ to mogą się włączyć w walkę o ósemkę

mackiki
mackiki
13 listopada 2019 11:36

Swietny mecz LA Suns ta seria za trzy Lakers wyjasnila rywalizacje

SceptoFan
13 listopada 2019 11:51

Żeby oddać szacunek naszym narodowym przywarom napiszę tak:

„Hej, Trae ogarnij się, tylko 73 % z osobowych??!! Weź się chłopie w garść, jesteś profesjonalistą czy niedojdą z podstawówki?”

Wszystko wskazuje na to, że tytuł najlepszego pierwszoroczniak z zeszłego roku można by poddać weryfikacji…

Bart
Bart
13 listopada 2019 12:51
Odpowiedz  SceptoFan

Poszukaj na http://www.basketball-reference.com/. Luka nawet teraz ma trochę lepsze statystyki niż Trea. Trea jedynie lepiej rzuca za 3. Natomiast oboje graja obecnie na kosmicznym poziomie.

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
13 listopada 2019 16:38
Odpowiedz  Bart

Bart, OBOJE nie grają bo żaden z nich kobietą nie jest 🙂

Kato
Kato
13 listopada 2019 12:51
Odpowiedz  SceptoFan

W tamtym roku lepszy był Doncić, co nie znaczy, że po latach Young może się okazać lepszym zawodnikiem od Słoweńca.

SceptoFan
13 listopada 2019 13:42
Odpowiedz  Kato

Statystyki nie oddają precyzyjnie wartości gracza w kontekście jego wpływu na sukcesy drużyny. Ba, patrząc na takiego Westbrooka można odważyć się na twierdzenie, że wogóle nie mają znaczenia. Muszę się przyznać, że Luka podoba mi się jako gracz. Zadziwia mnie jego skuteczność przy takiej jakiejś ociężałości. Trochę przypomina mi pod tym względem przesławnego Larrego B. Natomiast do lidera ekipy chyba trochę brakuje mu charyzmy, takiej wewnętrznej siły, która zdopinguje innych do dania z siebie wszystkiego. Na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że to Trae ma taką nieocenioną cechę tworzenia wyjątkowego ducha drużyny. Może jednak Luka nabierze charakteru, to może przyjść… Czytaj więcej »

Patrykus
Patrykus
13 listopada 2019 13:53
Odpowiedz  SceptoFan

Doncic jest trochę w innej sytuacji. 20 latek, który przyjechał z Europy bo wszyscy w niego wierzą. Na razie rośnie na gwiazdę ligi. Ciezko będzie mu od tak być liderem w kontekście mentalności. Miejmy nadzieje, ze dorośnie do tego i sprosta małymi krokami wszystkim oczekiwaniom. Lub tez po prostu może nie mieć tego czegoś w swoim charakterze.

SceptoFan
13 listopada 2019 14:15
Odpowiedz  Patrykus

Fakt, nie da się ukryć że jest obcy, a to na pewno utrudnia liderowanie ekipie.

SceptoFan
13 listopada 2019 14:02
Odpowiedz  SceptoFan

Pod wpływem zarzutu „że tylko lepiej strzela za trzy” obejrzałem sobie hajlajty (nie oglądałem meczu) i to co zobaczyłem utwierdza mnie w przekonaniu, że Trae bardzo pozytywnie wpływa na kolegów z drużyny. Świetnie strzela, ale też grozi minięciem, a przy tym zawsze patrzy, gdzie otwierają się koledzy i korzysta z tego. To właśnie buduje drużynę, bo pozostali czują, że mają po co biec do ataku. To wygląda zupełnie inaczej, niż w wypadku takiego Duranta, po którego dojściu do GSW wszyscy przestali grać, tylko zajęli się oglądaniem jego strzałów.

Kato
Kato
13 listopada 2019 14:45
Odpowiedz  SceptoFan

Można to łatwo wytłumaczyć, otóż nikt od niego nie oczekiwał stania się rozgrywającym. On miał za zadanie rzucać i bronić, a ponieważ jest w tym świetny to wygrywali. Liderów i rozgrywającego już mieli. I wcale reszta grać nie przestała tylko dopasowała swój styl do czołowego strzelca ligi. Co nie znaczy, że byłem fanem jego przyjścia do GSW. Zaczął też cwaniaczyć i gwiazdorzyć swoją drogą.

SceptoFan
13 listopada 2019 15:05
Odpowiedz  Kato

Fakt, to różnica. Rzeczywiście mówiąc o Trae niesłusznie porównałem go do K.D.
Tak mi się ulało, bo do dzisiaj nie mogę tamtego przeżyć.

SceptoFan
13 listopada 2019 15:07
Odpowiedz  SceptoFan

Natomiast owszem, przestali grać. Było wiele takich sytuacji, gdy nie było szukania pozycji przez innych, bo KD i tak odpali. Stali i gapili się.

Pacers
13 listopada 2019 20:44

Nate w czwartej kwarcie nie zabłysnął.Oladipo,Turner,Lamb kontuzja.Indiana prowadzi ponad 20pkt a ten wpuszcza Sabonisa i Brogdona