Wyniki NBA: Bucks gromią. Warriors wygrywają, ale Curry i Harden z urazami

34
8587

Za nami kolejna noc z play-offami. Milwaukee Bucks nieco pozmieniali ustawienie i wygrali u siebie z Boston Celtics. Golden State Warriors pokazali, że ciągle są mistrzami i trzeba naprawdę dużo wysiłku, by ich pokonać. Póki co, Houston Rockets nie udała się ta sztuka.


Milwaukee Bucks – Boston Celtics 123:102 (1:1)

STATYSTYKI

Mike Budenholzer zmienił ustawienie. Po porażce w pierwszym meczu  i ograniczeniu Giannisa Antetokounmpo przez Ala Horfoda, trener Bucks postanowił wystawić inną wyjściową piątkę. Przesunął on Sterlinga Browna na ławkę rezerwowych, a wprowadził kolejnego wysokiego skrzydłowego, Nikolę Miroticia. Tym samym, Bucks grali na jednego obrońcę – Erica Bledsoe. To przyniosło skutek. Greak Freak miał znacznie więcej przestrzeni, a Boston miał problem z bronieniem przeciwko tylu wysokim. Znacznie lepszy mecz zagrał też Bledsoe. Milwaukee przypominało znacznie bardziej tę drużynę z sezonu zasadniczego, która miała najlepszy bilans w lidze. Bucks potrzebowali tej wygranej, bowiem w przypadku porażki mogłoby już być po serii.

– Celtics wygrali pierwszą kwartę, ale kolejne minuty należały do gospodarzy. Trzecia część spotkania to popis miejscowych koszykarzy. Po 36 minutach meczu Kozły prowadziły 25 punktami. Doi zwycięstwa znacznie przyczyniła się dobra skuteczność z dystansu. Bucks rzucili rekordowe w play-offach 10 trójek (7 z tego trafił Khris Middleton).

– Giannis zdobył 29 punktów (7/16 z gry, 13/18 z linii rzutów osobistych) i 10 zbiórek. Middleton dodał 28 punktów, a Bledsoe 21.

– W ekipie z Bostonu zabrakło zawodnika, który zdobyłby dużą liczbę punktów. Najwięcej, bo zaledwie 17, zdobył Marcus MorrisJaylen Brown dodał 16, a Horford 15.

 

Golden State Warriors – Houston Rockets 115:109 (2:0)

STATYSTYKI

– To był mecz pełen bólu. Dosłownie. Najpierw Stephen Curry zwichnął sobie palec w lewej dłoni i musiał pójść do szatni. Rozgrywający Golden State Warriors wrócił na boisko z grubym opatrunkiem na palcu. Później James Harden dostał przypadkiem w twarz i również musiał udać się do szatni, by go opatrzono.

NBA: Urazy Curry’ego i Hardena!

– Co do samego meczu, gospodarze zbudowali sobie około 10-punktową przewagę na samym początku meczu i zdołali ją utrzymać do końca. Wystarczy wspomnieć, że Houston Rockets nie prowadzili w tym meczu przez ani sekundę. Najbliżej byli na 7 minut przed końcem spotkania, gdy zmniejszyli stratę do zaledwie 3 punktów. GSW trafiło wtedy kilka ważnych rzutów i znów prowadziło 10 punktami. Ostatnią szansę goście mieli na 50 sekund przed końcem. Steph nie trafił za trzy, P.J. Tucker zebrał piłkę, zagrał do Jamesa Hardena, ten do Chrisa Paula. Na tablicy widniał wynik 108:102. Gdyby CP3 trafił, GSW miałoby tylko 3 punkty przewagi. Rozgrywający jednak przestrzelił, piłkę zebrał Draymond Green i było już praktycznie po meczu. Teraz Rockets mają problem. Dotychczas, gdy GSW prowadzili w serii 2:0, wygrali 11 razy, przegrywając tylko oraz (sławne finały z 2016 roku).

Kevin Durant zdobył 29 punktów. Klay Thompson dodał 21, a Stephen Curry 20.

– James Harden rzucił 29 punktów. Chris Paul dodał 18. Znacznie lepszy mecz zagrał Clint Capela. Szwajcarski środkowy zdobył 14 punktów i 10 zbiórek.


Subscribe
Powiadom o
34 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Łukasz
Łukasz
1 maja 2019 07:13

Golden State in 4 na grę Rockets nie da się patrzeć Paul zadowolony że odgwizdali faul Hardenowi przy rzucie za 3 jak dziecko które dostanie cukierka beznadziejny zawodnik

BIG
BIG
1 maja 2019 08:29
Odpowiedz  Łukasz

To nie patrz i nie płacz jak dziecko

Łukasz
Łukasz
1 maja 2019 08:34
Odpowiedz  BIG

Patrzę bo uwielbiam koszykówkę ale to co gra Houston to oczy bolą nie wiem kto lubi ich oglądać dramat

BIG
BIG
1 maja 2019 18:14
Odpowiedz  Łukasz

To uwielbiasz ogladac i oczy bolą?głupi jestes

BANG
BANG
1 maja 2019 18:42
Odpowiedz  BIG

Obrażanie twoje wygląda jak gra Rockets żenujące

Nore
Nore
1 maja 2019 22:12
Odpowiedz  BANG

To nie oglądaj mazgaju.Po co oglądasz ,żeby płakac?

Baty
Baty
1 maja 2019 18:29
Odpowiedz  Łukasz

To zacznij oglądać ligę mongolską. Polecam

BANG
BANG
1 maja 2019 18:48
Odpowiedz  Baty

Bardzo chętnie ale z komentarzem Wojtka Michałowicza jak masz stream to podrzuć

Shaq Pośród Karłów
Shaq Pośród Karłów
1 maja 2019 07:15

Przerażające jest to jak szybko i jak często GSW trwonią 10 punktów przewagi (a nawet więcej). Kerr powinien coś z tym zrobić. CP3 burak straszny, do tego nie trafił 2 kluczowych rzutów i sfrustrowany szukał do KD;)

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
1 maja 2019 07:16

Przez Chrisa Paula odechciewa się oglądać grę Rockets. Obrzydliwy, maleńki mentalnie człowieczek; marny aktorzyna i ordynarny błazen. Abominacja wprost wykręca me ciało i grymasy czyniąc nieprzystojne, womituję na duże odległości, gdy patrzę na jego „wyczyny”.

Dzejkob
Dzejkob
1 maja 2019 07:57

Tak właśnie, Paul to burak na maxa, przez niego Rakietom nigdy nie mogę kibicować głowa nie pozwala. Harden nawet bez oka jest kozakiem mimo wszystko .Ma gość drybling i wjazdy nieprawdopodobne. Durant? ktoś pisał tu nie dawno że to nr 1 w obecnej NBA i tak właśnie jest, za nim Harden i Leonard,a potem reszta.

undrafted
undrafted
1 maja 2019 11:36

To niezły syf musisz mieć w domu no chyba, że mieszkasz w chlewie to rozumiem te wymiociny.

potwor z oakland
potwor z oakland
1 maja 2019 07:50

Dubs in 4. Teraz to juz maja spacerek. To juz Clippers byli lepsi niz hjuston. Harden wylapie sweepa i wedka w dlon. Durant dominuje bardziej niz Jordan nie ma bata na GSW. Kolejne nudne play offy gdzie wiadomo kto wygra

Rerekumkum
Rerekumkum
1 maja 2019 18:50
Odpowiedz  potwor z oakland

„Durant dominuje bardziej niz Jordan nie ma bata na GSW.” I to z uwagi na średnią 40.2 punktów w jednej serii?

Wrócimy do tematu, jak Durant wykręci średnią linijkę w jednej serii na poziomie 45.2 PPG, 9.7 RB, 6.7 AST, 3 SPG i 1 BL. Na razie przy całej jego klasie jeszcze nie ma o czym nawet mówić.

DURANT THE GOAT
DURANT THE GOAT
1 maja 2019 07:54

I’m the best player of all time. Jordan and Lebron can cleaning my shoes. I will win 7 rings in a row and 7 finlas mvp.

tomasz
tomasz
1 maja 2019 08:16
Odpowiedz  DURANT THE GOAT

Jak już to clean a nie cleaning! Ale zapomniałeś dodać: and I escape to better team as I was unable to win something with my previous team.

szyp
szyp
1 maja 2019 12:24
Odpowiedz  tomasz

Chciałby ci dać więcej niż jeden +, może nawet 500+

undrafted
undrafted
1 maja 2019 11:38
Odpowiedz  DURANT THE GOAT

True, true.

Andrew
Andrew
1 maja 2019 13:16
Odpowiedz  DURANT THE GOAT

You’re a pathetic little boy in his naive speculations, but I understand you have to value yourself … probably what a little morning you clean your mother’s shoes to the church

Sugestywna Pompka
Sugestywna Pompka
1 maja 2019 07:58

Po 1. meczu w Milwaukee wieszczono 4:0 dla Celtów 🙂 Ja już na początku po stawiałem ze w finale wschodu zagra Bucks z 76 – chciałbym się mylić ale wydaje mi się na chwile obecna ze tak będzie. Gdyby nie Kawhi w Toronto to byłbym na 99% pewny ze Raps odpadną, a z Kawhim szanse są dużo większe. Nie lubię 76 ale umówmy się – Butler to irytująca primadonną, Embiid arogancki dupek, to prawda ale potrafią grać w kosza i mają jaja. Do tego jest Harris, jest Simmons, JJ. W sumie 4 kolesi którzy mogą pociągnąć zespół – w Toronto… Czytaj więcej »

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
1 maja 2019 08:08

Tak, to prawda – część osób za sztywno podchodzi do pewnych spraw. Bierze się to jak mniemam stąd, że coś innego nie sztywnieje, zatem pozostaje jeno sztywna postawa we wszystkim. Tymczasem trzeba podchodzić z uśmiechem do życia; wolę być kawalarzem niż sztywnym, któremu nie sztywnieje.

grzywka jordana
grzywka jordana
1 maja 2019 08:21

Kork podzielił się własnymi doświadczeniami 🙂 równocześnie wyjaśniając nam skąd jego wiecznie sztywna postawa w krytykowaniu ever 🙂

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
1 maja 2019 17:56
Odpowiedz  grzywka jordana

Widzę, że czytanie ze zrozumieniem cię przerasta. Wyrazy współczucia.

Ben
Ben
1 maja 2019 08:15

Warriors w ataku są dobrzy ale to co robili w koncòwce w obronie to jest mistrzostwo. Cały czas podwajany Harden i nie miał kto zrobić porządnej akcji. Brawo Ron Adams. Bucks grali o zycie, musieli wygrać i zrobili to.

Mike
Mike
1 maja 2019 08:29

Jako oddany fan Houston stwierdzam wszem że paul i Harden to clowni, tylko szkoda całego zaplecza dobrych zawodników jak Pj Tucker, Gordon, House, Green, Capela że muszą przyklasliwac w tej sytuacji. Gsw jako kolektyw idzie mocno. 4-1 dla Gsw.

BIG
BIG
1 maja 2019 08:33

Żadne to odkrycie,że GSW będą mistrzami.Tylko debile myśleli inaczej.Nie jestem fanem wojowników,nie trawię tej ekipy.Ale to nie zmienia faktu,że bedą mistrzami co było pewne już dawno dawno temu.A Ci co mówili,że Rockets mogą coś ugrać to mają czeno na białym

Artur
Artur
1 maja 2019 09:08

Gracz z kontraktem i fejmem, jakim jest CP3, powinien ciągnąć drużynę w końcówce meczu. A chłop nawet piłki do rąk nie dostawał. Za co taki kontrakt, skoro gracz ani nie bierze gry na siebie, ani najwidoczniej nikt tego od niego nie wymaga. Rockets jak się nie pozbierają, to w przyszłym sezonie już nic nie ugrają, a tłuste kontrakty nie pozwolą im nawet na żadne roszady.

Ben
Ben
1 maja 2019 11:51
Odpowiedz  Artur

Zgadzam się w 100%, Paul robi z siebie gwiazdę, a w końcówkach w rogu boiska się na kolanach podpiera. Jak tak będzie w kolejnych meczach nie mają szans z Warriors.

Nore
Nore
2 maja 2019 16:29
Odpowiedz  Artur

Zazdrościsz Paulowi kasy?Ja go za to cenię.Nie każdy potrafi wyrwać takie siano.

Azi
Azi
1 maja 2019 10:33

Powodem dla którego Houston przegrało grę jest fakt że Capela nie stwarza żadnego zagrożenie za 3 i co za tym idzie nie oddał w meczu żadnego rzutu

szyp
szyp
1 maja 2019 12:22

Green w formie. Jak zwykle gra strategię GSW i prawie udało mu się wyeliminować najlepszego gracza drużyny przeciwnej. Nie kibicuję żadnej ze stron, ale Green już dawno powinien być przytemperowany przez ligę. Dziwne że zawsze jemu zdarzają się takie „wypadki”. Albo GSW powinno dostać karę bo Pachulia to też ich produkt.

Andrew
Andrew
1 maja 2019 13:56

GSW vs HOU, oglądamy siłę drużyny złożoną z gwiazd, przeciwko gwiazdom które nie tworzą drużyny, ta runda jest przewidywalna i póki co jednostronna, Kerr świetnie dogaduje się z podopiecznymi że zostawili indywidualizm kosztem sukcesów drużyny, duża klasa dla trenera, jest młody ale idzie mu znakomicie, ma szacunek do swoich chłopaków nawet pajacującego Greena zbytnio nie powściąga przed impulsywnymi reakcjami, jest spokojny i wyważony a z drugiej strony bardzo konkretny w strategii, i sam zyskuje szacunek drużyny. A Mike ma w kółko niezadowoloną minę i jest nabuzowany, kurwiki w oczach i ciągłe pretensje, w takiej atmosferze ciężko będzie wygrać serię. Jeśli… Czytaj więcej »

pawel
pawel
1 maja 2019 16:40

Nadal uważam ze Celtics w 6 a Rockets w 7 ,ba co do Houston się pewnie pomyle ale trzymam się swojej opinii ,nie jak pewne latające jak wiart zawieje osoby .Co do serii z Bucks ,jestem niemal pewny awansu do finału Celtów. Ten mecz pokazał że Celtics potrafią zatrzymac Giannisa, tu więcej zrobiła seria całej ekipy na czele z Khrisem .

cormac
cormac
1 maja 2019 19:01
Odpowiedz  pawel

też przestrzegam przed przedwczesnym skreślaniem Houston dlaczego?
1. w 1 meczu grali bardzo słabo a przegrali minimalnie na finiszu, w 2 zagrali już lepiej
2. Wrócili Rivers, G-Money i Farreid
3. GSW nic wielkiego nie grają, nierówny Klay plus Curry znowu z urazem a wiemy że jak go coś boli to gra na 50-60% możliwości
wcale się nie zdziwię jak po meczach w Houston będzie remis