Wyniki NBA: Sixers na prowadzeniu, Nuggets bez szans

11
6338

Joel Embiid rzucił 27 punktów i pokazał Philadelphia 76ers, że zdrowy na pewno zaprowadzi ich do Finałów Konferencji Wschodniej. Teraz to Szóstki prowadzą w serii z Atlanta Hawks – 2:1. Nikola Jokić odebrał statuetkę dla najlepszego zawodnika sezonu regularnego, ale nie był w stanie uchronić Denver Nuggets przed kolejną porażką z Phoenix Suns.


Atlanta Hawks – Philadelphia 76ers 111:127 (1-2)

Statystyki na PROBASKET

  • Joel Embiid postawił sobie jasny cel – nie zejdę z parkietu, kiedy na szali postawione jest prowadzenie w drugiej rundzie play-offów. Środkowy rzucił 27 punktów, a jego 76ers zdominowali trzecią kwartę, co pozwoliło im ostatecznie na wyjście na prowadzenie w serii. Kameruńczyk dołożył także dziewięć zbiórek, osiem asyst i trzykrotnie zablokował rzuty przeciwników. Spędził na parkiecie 34 minuty mimo tego, że raz podkręcił kostkę i raz upadł na plecy.
  • Czuję się dobrze. Wstaję, mogę chodzić, kończę mecz. Będę cały czas się podnosił. Cały czas będę walczył. Taki jestem od czasu, gdy zacząłem grać w koszykówkę. Cokolwiek się stanie wstanę i będę robił swoje – powiedział po meczu Embiid. Tobias Harris dołożył 22 punkty, a Ben Simmonsa skończył zawody z 18 „oczkami”, a Sixers przerwali serię 13 domowych wygranych Hawks.
  • Simmons był w głównej mierze odpowiedzialny za krycie największej gwiazdy Hawks, Trae’a Younga. Jednak musiał się również wykazać po atakowanej stronie parkietu, szczególnie gdy Embiid zmagał się z częstymi podwojeniami. – Starałem się napędzać tempo, grać agresywnie, atakować obręcz, aby być w dobrym rytmie. Myślę, że udało mi się to zwłaszcza w drugiej połowie – przyznał Simmons.
  • Sixers zagrali jak przystało na najlepszy zespół Konferencji Wschodniej, wychodząc w trzeciej kwarcie na 22-punktowe prowadzenie i utrzymując bezpieczną przewagę do samego końca. Hawks ostatni raz prowadzili w tym meczu prze stanie 11:10. Young zdobył dla Hawks 28 „oczek”, John Collins miał 23, a Bogdan Bogdanović 19 „oczek”. Hawks mają duży problem ze wzrostem 76ers, którzy są zwyczajnie dla nich za wysocy. – To coś, do czego trudno znaleźć usprawnienia. Jeśli miałbym odpowiedzi na to, co możemy zrobić, nie byłoby tej rozmowy – skwitował Young.
  • 76ers byli dzisiaj lepsi w punktach z pomalowanego (66:58) i w punktach z kontry (15:6). – Myślę, że ich wzrost ma duże znaczenie dla tej serii. Dzisiaj było to aż nadto widoczne – dodał trener Hawks, Nate McMillan. Na początku trzeciej kwarty przewaga Sixers wynosił pięć punktów, ale wtedy seria punktowa 11:0 pozwoliła im przejąć kontrolę nad meczem. Hawks nie byli już w stanie wrócić do tego meczu, a przewaga rosła.
  • Danny Green doznał urazu łydki zaledwie cztery minuty po rozpoczęcie spotkania. Do gry już nie wrócił, a w jego miejsce wskoczył Matisse Thybulle. Na ten moment nie jest jasne, jak długa przerwa czeka aktualnego mistrza NBA. Kolejny mecz tej serii we wtorek o godz. 1:30 czasu polskiego.

Denver Nuggets – Phoenix Suns 102:116 (0-3)

Statystyki na PROBASKET

  • Devin Booker i prowadzeni przez niego Suns zepsuli Nikoli Jokiciowi noc, w trakcie której odbierał swoją pierwszą statuetkę dla Najlepszego Zawodnika sezonu regularnego. Przed Nuggets jawi się wizja bardzo szybkiej eliminacji. Booker rzucił 28 punktów i wraz z Chrisem Paulem poprowadzili ofensywę Suns.
  • Suns wygrali szósty mecz z rzędu i objęli przekonujące prowadzenie 3-0 w serii z Nuggets. Jokić zanotował dzisiaj triple-double złożone z 32 punktów, 20 zbiórek i 10 asyst. Nie ma to jednak większego znaczenie, bo Nuggets wyglądają w tej serii jedynie jak tło dla świetne dysponowanych Suns. Monte Morris wszedł z ławki i rzucił 21 punktów.
  • CP3 zanotował na swoim koncie 27 punktów, osiem asyst i trzy przechwyty. Zespół z Arizony trzeci raz z rzędu odjechał swoim rywalom po przerwie, a każdy ze starterów Suns zanotował dwucyfrową zdobycz punktową. Suns brakuje już tylko jednej wygranej do pierwszego od sezonu 2009/10 awansu do Finałów Konferencji Zachodniej.
  • Jeśli Nuggets przegrają w kolejnym meczu, odpadną z serii play-off bez wygranej po raz pierwszy od rozgrywek 2007/08 – wtedy w pierwszej rundzie wyeliminowali ich Los Angeles Lakers. Jokić zadedykował swoja nagrodę kolegom z zespołu – miała ona miejsce chwilę przed spotkanie, a trener Bryłek, Michael Malone, liczył, że da ona jego zawodnikom nieco dodatkowej energii. Jednak nic takiego nie miało miejsca.
  • Jokić nie wszedł dobrze w to spotkanie, podobnie jak cały jego zespół. Suns po pierwszej kwarcie prowadzili 10 punktami, a Serb zdobył swoje pierwsze punkty na 4:45 przed końcem pierwszej ćwiartki. – Nie jestem z siebie zadowolony, bo spudłowałem dużo rzutów. To nie był dobry występ w moim wykonaniu, szczególnie jeśli patrząc na skuteczność z gry [13/29]. Gra wyglądałaby zupełnie inaczej, gdybym trafiał. Oczywiście przeciwnicy mi tego nie ułatwiają – powiedział Joker.
  • Na trybunach w Denver zasiadło ponad 18 tys. kibiców i stworzyli oni dobrą atmosferę. – Żałuję, że nie udało się nam wygrać tego spotkania dla naszych fanów, ponieważ dzięki nim było czuć, że gramy mecz play-offów – powiedział Malone. – Zdawaliśmy sobie sprawę, jaką sytuację tutaj zastaniemy. Na szczęście mamy weteranów, którzy nie raz byli w takiej sytuacji. Przyjechaliśmy tutaj, żeby wygrać – skomentował szkoleniowiec Suns, Monty Williams.
  • Kolejny mecz tej serii w poniedziałek 14 czerwca o godz. 2:00 czasu polskiego.




11 KOMENTARZE

  1. Świetna gra Suns i zasłużone zwycięstwo. Nuggets w tarapatach. And still some Payne to come😉. W Denver tylko Joker pokazał wartość (ofensywnymi zbiórkami niszczył rywali) choć dużo też pudeł mu się zdarzyło. Poza tym jeszcze Morris błysnął a reszta (Facundo, Rivers a zwłaszcza Gordon) piach. A Pan Michał Portier Młodszy to lepiej nich już dziś jedzie na wakacje. Wszystko wskazuje, że tej Bryłki pękniętej już raczej nie posklejają -” spoiwo morale” na wyczerpaniu. To obniża wartość sportową tej rywalizacji ale trudno. Sprawę warto zamknąć jeszcze w Denver w czwartym meczu i mieć więcej czasu na regenerację.

  2. Od lat kibicuję Słońcom.. pamiętam finał z Bykami w 93…ale też byłem przekonany, że ta seria będzie bardziej zacięta i Słońca będą miały trudną przeprawę…a tu proszę…czyżby 4-0?

    • Pozdrawiam serdecznie Szanownego Kolegę i wszystkich kibiców Suns. Ja swoją przygodę z NBA też zaczynałem w 1993. I wtedy też zrodziła się miłość do Suns. No i pamiętny finał z Chicago. Barkley, Ainge, Majerle, Chambers, K. J., West, Miller, Dumas, Ceballos i Westphal (R. I. P) u steru. Eeh, łezka się w oku kręci… 28 lat wzlotów i upadków ale wiernym do bólu. Może to dobry moment, żeby drużyna uczciła Westphal jakimś ekstra wynikiem🙂

    • Cryboy jak ty trollem jesteś ,jakim niby cudem nagle udajesz ,że kibicujesz Suns ,nawet się nie wygłupiaj

  3. Nie ma takiego słowa jak „przekonywujące”. Albo przekonujące, albo przekonywające. Od przekonać lub przekonywać.

  4. Dołączam się do kibicowania Suns.Również wieczny fan od czasów Barkleya.Doczekałem się wreszcie top zespołu.

  5. Kto Ci dał prawo żeby mnie obrażać Szanowny Kolego Pawle? Nawet grama wiedzy o nie nie masz. Odpuść sobie takie wpisy, uprzejmie proszę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here