Pod wodzą najmłodszego trenera w historii polskiej koszykówki AZS wygrał dwa z trzech możliwych meczów, a silny skrzydłowy koszalińskiego zespołu, Mikołaj Witliński w końcu odnalazł się w zespole.


Piotr Jankowski: Pod wodzą Kamila Sadowskiego wygraliście 2 z 3 spotkań. Co takiego ten młody trener zmienił w waszym zespole, że złapaliście taką formę?

Mikołaj Witliński: Nowy trener spowodował, że mamy zdecydowanie większą pewność siebie. Odświeżył trochę naszą mentalność, my gramy z większą energią, aniżeli wcześniej. Myślę, że te czynniki okazały się kluczowe.

Mimo, że na Play Offy  macie już minimalne szanse, to pod wodzą nowego trenera, zawzięcie o nie walczycie.

Cały czas walczymy o pierwszą ósemkę, premiowaną grą w Play Offach. W dalszym ciągu mamy na nią szansę i chęć do walki będzie z nami do końca.

W dwóch ostatnich meczach, po odejściu Patrika Audy dostałeś sporo szans na wykazanie się. Masz coś do udowodnienia kibicom w Koszalinie.

Bardzo fajnie, że Patrik dostał ofertę z Hiszpanii. Jest to dla niego olbrzymia szansa, wszyscy bardzo mu kibicujemy. Z drugiej strony, jego odejście wpłynęło na to, że dostaję więcej szans gry. Trener Kamil Sadowski daje mi minuty i pozostaje mi tylko grać.

Dotąd w AZS-ie pełniłeś rolę rezerwowego, ale trenowanie u boku Patrika Audy na pewno sporo ci dało.

Rywalizowaliśmy z Patrikiem na co dzień na treningach, bardzo zawzięcie. Myślę, że na pewno coś mi to dało, bo oprócz minut na parkiecie, bardzo ważna jest praca i rywalizacja na treningu.

W trakcie tego sezonu było sporo zamieszania wokół twojej osoby. Byłeś już nawet blisko odejścia z klubu…

Nie chcę się wypowiadać na ten temat. Było, minęło.

Przed sezonem miałeś także propozycję wyjazdu za granicę. Nie żałujesz, że z niej nie skorzystałeś?

Tak, to prawda. Nie chciałbym jednak mówić o konkretnych klubach, bowiem przed nami końcówka sezonu, musimy obecne rozgrywki skończyć z przytupem. Jeśli chodzi o wyjazd za granicę, to daj Boże. Może jeszcze będę miał okazję wyjechać. Zobaczymy.

Co za rok? Po sezonie kończy ci się kontrakt…

Jeszcze za wcześnie na takie decyzje. Tak jak wspomniałem, przed nami bardzo ważna część sezonu, gdzie musimy Myślec o poszczególnym meczu. Na pewno po sezonie będę myślał o swojej przyszłości. Teraz chcę grać jak najlepiej dla AZS-u.



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments