Jakub Schenk, 21 letni rozgrywający zdecydował się rozwiązać umowę z Rosą Radom i przejść do Polpharmy Starogard. Zapraszamy na rozmowę z koszykarzem, w której komentuje on swoją decyzję, oraz przyznaje, że nie może doczekać się współpracy z Michaelem Hicksem.


Piotr Jankowski: Dlaczego zdecydowałeś się na zmianę barw? Pod okiem Wojciecha Kamińskiego poczyniłeś naprawdę wielki krok do przodu.

Jakub Schenk: Po udanym sezonie pojawiło się kilka propozycji z innych klubów. Po rozmowach z agentem, jak i trenerem Kamińskim doszedłem do wniosku, że Polpharma będzie najlepszym klubem dla mojego rozwoju. Przede wszystkim ze względu na większą liczbą minut i stałe miejsce w rotacji.

Zdecydowałeś się podpisać dwuletnią umowę z Polpharmą. Głównym aspektem przy wyborze klubu była chyba ilość minut, którą będziesz spędzał na parkiecie?

Dokładnie, tak jak mówiłem wcześniej. Cieszę się też, że kontrakt został podpisany na dwa lata, bowiem jest to jakaś stabilizacja dla mnie wiążąca się z ciągłością pracy. Wiem, że jak będę pracował to dostanę szansy gry, co jest najważniejsze.

Rozmawiałeś już z trenerem Budzinauskasem o swojej roli w drużynie? O miejsce w składzie będziesz walczył z doświadczonym Marcinem Fliegerem.

Nie miałem jeszcze okazji rozmawiać z nowym trenerem, ale do rozpoczęcia sezonu jeszcze naprawdę dużo czasu. Na pewno taka rozmowa będzie miała miejsce i to nie raz. Cieszy mnie to, że będę miał okazję rywalizować z Marcinem, który jest doświadczonym zawodnikiem. Grał już w kilku klubach u różnych trenerów i na pewno będę miał szansę się rozwinąć i sporo od niego nauczyć.

Twój nowy kolega klubowy, Michael Hicks podbija świat wraz ze swoją ekipą 3×3. Pod jego okiem na pewno rozwiniesz swoją grę jeden na jeden! (śmiech)

Tak, podpatruję informacji na temat Michaela i bardzo fajnie, że w czasie wolnym od reżimu treningowego gra w turniejach. I to z jakim skutkiem! Ma bardzo szeroki repertuar zagrał jeden na jeden, więc rywalizacja z nim jest dużą korzyścią dla każdego zawodnika, który będzie z nim w drużynie.

Przez niektórych zawodników, jak i trenerów jesteś uważany za gracza z „gorącą głową”, czy sam uważasz siebie za kogoś takiego?

Przez których zawodników (śmiech)? Do każdego meczu podchodzę na 100% i w pełni się do niego angażuję. Może dlatego czasami może się wydawać, że emocje biorą górę, ale tak nie jest.

Czy byłeś sfrustrowany, gdy po dobrych meczach w I lidze nie dostawałeś szans w TBL?

Nie byłem sfrustrowany. Wiedziałem z kim przyszło mi walczyć o minuty i wiedziałem, że będzie mi bardzo ciężko je dostać. Starałem się skupić na swoich zadaniach w pierwszej lidze, bo wiedziałem, że dobra gra może mi dać jakąś przepustkę dalej. Szansę gry w pierwszym zespole starałem się wykorzystać jak najlepiej umiałem i traktowałem to jako dodatek, coś ekstra, więc nie ma mowy o frustracji. Poza tym, kto jest sfrustrowany, gdy ma szansę otrzymać Puchar Polski i odebrać srebrny medal? Ja takiego nie znam (śmiech).

Śledzisz piłkarskie Mistrzostwa Europy? Twoim zdaniem jak daleko zajdzie reprezentacja Polski?

Oczywiście, że śledzę! Staram się oglądać większość meczy, która jest transmitowana w telewizji, a w szczególności mecze reprezentacji Polski. Chyba jak każdy polski kibic jestem dumny, że mamy w końcu drużynę, która walczy i wygrywa z najlepszymi. Oczywiście celuję w finał!


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments