Łukasz Seweryn od dwóch lat jest zawodnikiem Energi Czarnych Słupsk. Po sezonie zakończonym zdobyciem przez zespół brązowego medalu, zawodnik póki co nie jest związany kontraktem z żadnym klubem.


Sezon 2015/16 był dla doświadczonego skrzydłowego dosyć udany. Zawodnik wystąpił w 41 meczach TBL, na boisku spędzał średnio 22 minuty podczas których zaliczał zazwyczaj siedem punktów oraz prawie dwie zbiórki. Łukasz Seweryn cieszył się zaufaniem ze strony trenera Donaldasa Kairysa, pełnił również rolę kapitana zespołu, ale na obecną chwilę pozostaje wolnym zawodnikiem.

„Dwuletni kontrakt skończył mi się w maju. Wkrótce pewnie będą prowadzone rozmowy w tej sprawie. Uważam, że swoją grą pokazałem, że zasługuję na nową umowę w Słupsku. Sam też chciałbym zostać w tym klubie. No, ale życie mnie nauczyło, że różnie to wychodzi, grałem już przecież w kilkunastu klubach” – mówi skrzydłowy.

Czas pokaże, czy Łukasz Seweryn wciąż będzie reprezentował barwy Energi Czarnych Słupsk. Pewne jest jednak, że zawodnik poszuka innego klubu, jeśli rozmowy z władzami słupskiej ekipy się nie powiodą, o końcu kariery nie ma mowy. Na usługi 33 – letniego koszykarza na pewno znaleźliby się chętni w Tauron Basket Lidze, na powrót do rodzinnego miasta nie ma na razie szans. Seweryn pochodzi z Krakowa, gdzie przez długie lata brakowało koszykarskiego klubu na solidnym poziomie. Ostatnim krakowskim akcentem w ekstraklasie był zespół Unii/Wisły Tarnów/Kraków w którym zresztą zagrał Łukasz Seweryn.

„Na walizkach jestem od siedemnastego roku życia z krótką przerwą na grę w Unii/Wiśle przez jeden sezon. Na północy kraju jest wiele klubów koszykarskich, dzięki temu mogłem zagrać w europejskich pucharach i reprezentacji Polski. Gdyby w Krakowie był solidny klub, to na pewno bym to przemyślał” – zapewnia Łukasz Seweryn.

W zbliżającym się sezonie na zapleczu ekstraklasy zagra AGH Kraków, kto wie, czy jeżeli beniaminek wraz z upływem kolejnych lat będzie piął się w górę, może Łukasz Seweryn skieruje jeszcze kiedyś swoje kroki w kierunku rodzinnego miasta?

źródło: własne/Gazeta Krakowska



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments